Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 19-02-2018, imieniny Konrada, Arnolda
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zima 2018r Zima 2018r

Zawsze coś się zaczyna, zawsze coś się kończy

Elbląg, Zawsze coś się zaczyna, zawsze coś się kończy Ewa Białkowska: Nie twierdzę, że nie wrócę do czynnego trenerstwa (fot. AD)

Ewa Białkowska zrezygnowała z funkcji trenera kadry narodowej, jednak - jak sama zapowiada - ze światem łyżwiarskim się nie rozstaje i obejmuje funkcję trenera - koordynatora do spraw olimpijskich. Nowym trenerem kadry łyżwiarek szybkich został Witold Mazur – wielokrotny reprezentant kraju i medalista mistrzostw Polski.

Ewa Białkowska trenerem kadry narodowej była 10 lat. Przez cztery lata prowadziła kadrę olimpijską mężczyzn, przygotowując ich do igrzysk w Turynie. W 2006 roku objęła kadrę narodową kobiet, którą prowadziła do kwietnia bieżącego roku.
     Największym sukcesem trenerki było wywalczenie medalu olimpijskiego na igrzyskach w Vancouver. Wtedy to Katarzyna Bachleda-Curuś, Katarzyna Woźniak i Luiza Złotkowska zdobyły brązowy krążek. W nieco zmienionym składzie (Bachledę - Curuś zastąpiła Natalia Czerwonka) udało się zdobyć 25 marca 2012 roku w Heerenveen brązowy medal mistrzostw świata na dystansach w wyścigu drużynowym. Było to pierwsze trofeum dla Polski w historii tej imprezy.
     Jak stwierdza Ewa Białkowska, powody rezygnacji z funkcji trener kadry narodowej są czysto prozaiczne: – Zawsze coś się zaczyna, zawsze coś się kończy. Życie zmusza nas do pewnych wyborów. Ja bardzo intensywnie żyłam przez ostatnie 10 lat. To się troszeczkę odbiło i na mojej rodzinie, i na moim zdrowiu. Stwierdziłam, że to jest bardzo dobry moment, żeby odpocząć i zwolnić tempo życia. Zmieniły się też trochę priorytety w moim życiu, urodziła mi się wnuczka, która daje mi wiele szczęścia. Poza tym przyda się w moim zespole trochę odmiany, nowej krwi – tłumaczy ze śmiechem 53-letnia trenerka. Jednak, mimo iż panczenistek nie będzie już trenować, z łyżwiarstwa nie zamierza całkowicie rezygnować: – Ja jestem pasjonatką sportu, kocham łyżwiarstwo i na pewno będę działała cały czas w tym kierunku. Zrezygnowałam tylko i wyłącznie z funkcji czynnego trenera, czyli nie będę brała bezpośredniego udziału w szkoleniu. Zostałam na stanowisku trenera – koordynatora do spraw olimpijskich i dalej będę uczestniczyła w świecie łyżwiarskim, i nadal będę mocno wspierała moje zawodniczki. Jest to funkcja takiego trenera spokojniejszego, czyli bez ciągłych wyjazdów i życia na walizkach – dodaje Białkowska.
     Trenerka nie wyklucza ewentualnego powrotu do czynnego sportu: – Ja nie twierdzę, że nie wrócę do czynnego trenerstwa, bo życie tak czasami kieruje, że być może odpocznę i znów poprowadzę kadrę. Ale też nie mogę zagwarantować, że tak się stanie – podsumowała.
     Następcą Ewy Białkowskiej został Witold Mazur - 39-letni były zawodnik trenerki, którego przygotowywała do igrzysk olimpijskich w Turynie.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama