Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 23-05-2018, imieniny Iwony, Dezyderiusza
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zawsze coś się zaczyna, zawsze coś się kończy

Elbląg, Zawsze coś się zaczyna, zawsze coś się kończy Ewa Białkowska: Nie twierdzę, że nie wrócę do czynnego trenerstwa (fot. AD)

Ewa Białkowska zrezygnowała z funkcji trenera kadry narodowej, jednak - jak sama zapowiada - ze światem łyżwiarskim się nie rozstaje i obejmuje funkcję trenera - koordynatora do spraw olimpijskich. Nowym trenerem kadry łyżwiarek szybkich został Witold Mazur – wielokrotny reprezentant kraju i medalista mistrzostw Polski.

Ewa Białkowska trenerem kadry narodowej była 10 lat. Przez cztery lata prowadziła kadrę olimpijską mężczyzn, przygotowując ich do igrzysk w Turynie. W 2006 roku objęła kadrę narodową kobiet, którą prowadziła do kwietnia bieżącego roku.
     Największym sukcesem trenerki było wywalczenie medalu olimpijskiego na igrzyskach w Vancouver. Wtedy to Katarzyna Bachleda-Curuś, Katarzyna Woźniak i Luiza Złotkowska zdobyły brązowy krążek. W nieco zmienionym składzie (Bachledę - Curuś zastąpiła Natalia Czerwonka) udało się zdobyć 25 marca 2012 roku w Heerenveen brązowy medal mistrzostw świata na dystansach w wyścigu drużynowym. Było to pierwsze trofeum dla Polski w historii tej imprezy.
     Jak stwierdza Ewa Białkowska, powody rezygnacji z funkcji trener kadry narodowej są czysto prozaiczne: – Zawsze coś się zaczyna, zawsze coś się kończy. Życie zmusza nas do pewnych wyborów. Ja bardzo intensywnie żyłam przez ostatnie 10 lat. To się troszeczkę odbiło i na mojej rodzinie, i na moim zdrowiu. Stwierdziłam, że to jest bardzo dobry moment, żeby odpocząć i zwolnić tempo życia. Zmieniły się też trochę priorytety w moim życiu, urodziła mi się wnuczka, która daje mi wiele szczęścia. Poza tym przyda się w moim zespole trochę odmiany, nowej krwi – tłumaczy ze śmiechem 53-letnia trenerka. Jednak, mimo iż panczenistek nie będzie już trenować, z łyżwiarstwa nie zamierza całkowicie rezygnować: – Ja jestem pasjonatką sportu, kocham łyżwiarstwo i na pewno będę działała cały czas w tym kierunku. Zrezygnowałam tylko i wyłącznie z funkcji czynnego trenera, czyli nie będę brała bezpośredniego udziału w szkoleniu. Zostałam na stanowisku trenera – koordynatora do spraw olimpijskich i dalej będę uczestniczyła w świecie łyżwiarskim, i nadal będę mocno wspierała moje zawodniczki. Jest to funkcja takiego trenera spokojniejszego, czyli bez ciągłych wyjazdów i życia na walizkach – dodaje Białkowska.
     Trenerka nie wyklucza ewentualnego powrotu do czynnego sportu: – Ja nie twierdzę, że nie wrócę do czynnego trenerstwa, bo życie tak czasami kieruje, że być może odpocznę i znów poprowadzę kadrę. Ale też nie mogę zagwarantować, że tak się stanie – podsumowała.
     Następcą Ewy Białkowskiej został Witold Mazur - 39-letni były zawodnik trenerki, którego przygotowywała do igrzysk olimpijskich w Turynie.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Audi
Ubezpieczenia OC i AC
Citroen HADM Gramatowski już otwarty!
Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski