Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Strażnicy rzeki Strażnicy rzeki

Zgodnie z planem (piłka ręczna)

 
Elbląg, Zgodnie z planem (piłka ręczna) Agnieszka Szlija rzuca bramkę dla Startu w wygranym meczu z Pogonią Szczecin (Fot.AD)
Rek

Sobotni pojedynek Startu z Pogonią Szczecin był bardzo jednostronny. Elblążanki były wyraźnie lepsze od rywalek już od pierwszych minut meczu i wygrały zasłużenie aż jedenastoma trafieniami 33:22 (21:11). Zobacz zdjęcia.

Przewaga naszego zespołu była widoczna już od pierwszych minut spotkania. Elblążanki grały agresywnie w obronie, bardzo dobrze broniła Agnieszka Kordunowska. Przechwycone piłki były momentalnie dogrywane do wybiegających do kontrataków zawodniczek i nasza drużyna powiększała przewagę. Mimo czasu o który poprosił trener szczecinianek Robert Nowakowski, jego zespół nie był w stanie zatrzymać rozpędzonej elbląskiej drużyny. Po kwadransie gry, po kolejnej kontrze bramkę zdobyła Agnieszka Szlija i gospodynie prowadziły 12:3. Do końca pierwszej odsłony skutecznie rzucały z drugiej linii Paulina Wasak i Wioleta Janaczek, Hanna Sądej trafiała z „koła” i elblążanki jeszcze podwyższyły prowadzenie do dziesięciu goli.
     W drugiej części spotkania drużyna trenera Grzegorza Gościńskiego nadal kontrolowała grę. Szczecinianki grały ambitnie, ale były po prostu słabszym zespołem. W 48 min. pojedynku nasza drużyna prowadziła po rzucie Wasak z drugiej linii już 31:17. Trener Gościński w końcówce spotkania dał pograć zawodniczkom z ławki rezerwowych. Pogoń wykorzystała to zmniejszając różnicę porażki do jedenastu goli, ale czas spędzony na boisku dla młodych, wchodzących do drużyny zawodniczek był bezcenny. Kibice mogli podziwiać trafienia Marleny Maksymiuk i Agaty Szulc. Ostatecznie po bardzo jednostronnym pojedynku Start wygrał z Pogonią 33:22.
     To był udany weekend dla naszego zespołu, który nie tylko wygrał, ale też odrobił część strat punktowych, po porażkach drużyn z którymi konkuruje. Elblążanki i ich trener wciąż wierzą w grę w play-offach. W przyszłym tygodniu Start czeka ciężki wyjazdowy pojedynek w Koszalinie z Politechniką.
     
     Powiedzieli po meczu:
     Grzegorz Gościński-
Jestem zadowolony ze zwycięstwa, ale i z tego, że mogły pograć młode zawodniczki. Liczą się dwa punkty i teraz pojedziemy walczyć do Koszalina. Tam o punkty będzie niezwykle ciężko, ale nigdzie nie będzie łatwo. Przed nami kilka trudnych spotkań, jak choćby to w Elblągu z Ruchem, czy z KPR w Jeleniej Górze.
     Robert Nowakowski (trener Pogoni)- Słaby w naszym wykonaniu był początek spotkania. Dziewczyny grały ambitnie w obronie, ale mimo to były słabsze fizycznie i w wielu momentach nie dały rady. Ten zespół zbiera doświadczenia w Superlidze, ma jednak braki widoczne gołym okiem.
     Anna Szott- Super, że wygrałyśmy przed naszą publicznością. Było to zwycięstwo w pełni zasłużone. Nie ustrzegłyśmy się błędów, ale najważniejsze są punkty. Trener bardzo nas w tygodniu uczulał, żeby nie zabrakło nam koncentracji od początku meczu i to się udało. Cały czas wierzymy w grę w ósemce. Teraz jedziemy wygrać do Koszalina.
     
     Zobacz tabelę PGNiG Superligi.
     
     EKS Start Elbląg – Pogoń Szczecin 33:22 (21:11)
     
     Start: Kordunowska, Frąckiewicz 2, Szlija 2, Szott 1, Matouskova, Sądej 4, Cekała 5, Wolska 2, Janaczek 5, Aleksandrowicz 1, Wasak 9, Konefał, Szulc 1, Jałoszewska, Maksymiuk 1.
     Pogoń: Sagała, Płaczek, Yilmaz, Jakubowska 1, Kucharska 3, Sabała 2, Andrzejewska, Kicińska 3, Cebula 5, Stefanowicz 1, Szymczak 2, Rostankowska, Piontke 3, Gryglicka, Pasternak 2, Kuznatsova.
     
     Wyniki pozostałych spotkań 18 kolejki:
     
Zagłębie Lubin - AZS AWF Wrocław 38:20, Piotrcovia Piotrków Tryb. - Vistal Łączpol Gdynia 24:29, KSS Kielce - SPR Lublin 25:33, KPR Jelenia Góra - Finepharm Polkowice 37:23, Ruch Chorzów - Politechnika Koszalińska 22:24. 

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Może słabiutka Szulc została zwolniona z jakiegoś innego klubu, bo dzisiaj usiłowała biegać po boisku?Cuda w Starcie, cuda. Gra większości zawodniczek na poziomie Pogonii, gdyby zagrały u nich te Białorusinki, a u nas zabrakło Wasak i Janaczek, to nie wiem jak by to się skończyło. Przy tak słabej i niskiej obronie dwie wieże, Aleksandrowicz i Frąckiewicz same powinny rzucić 15 bramek, rzuciły ledwo 3 i jak dla mnie powinny się już pakować. Żeby była ósemka trzeba wygrać prawie(a najlepiej)wszystko, co niestety czarno widzę. Realne jest 9 miejsce i uniknięcie kompromitującej walki w barażach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    hd(2012-01-28)
  • A ja myślę, że w Koszalinie mimo tak znacznej różnicy w zdobytych punktach dziewczyny zawalczą. co do dzisiejszego meczu to łatwo zdobyte punkty. Pogoń słabiutka. Jak się patrzy na tabelę szkoda głupio zgubionych punktów. sezon oczywiście poniżej oczekiwań ale powinno być lepsze miejsce niż 10
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-28)
  • Słaby, ale wygrany mecz. Zgadzam się w dużej merze z hd. .. Kolejny mecz zagrały 3 - 4 zawodniczki. Najgorsze, że nie widać poprawy w grze. Trenerze obudź się. .. Koniec zabawy - czas pokazać za co Ci płacą!!! W Twoim CV brak jest sukcesów. .. może czas je (CV) poprawić! Zobaczymy co powiesz po Koszalinie? :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-28)
  • Na becie byl kurs na nasze 1.06,więc w sumie nie mogło być inaczej niż wygrana :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ;p;p;p(2012-01-29)
  • Wygrana była i to jest ok- lecz sama gra to jakaś tragedia!!!!- 3 razy nie trafić w światło bramki!!!!!???Powroty do obrony masakryczne, kontry tylko 3 na początku. .. .Powiem tak; niech zarząd i trener kupi TV posadzi dziewczyny przed nim i puści pierwszy lepszy mecz z ME facetów, być może to i pomoże coś lekko ogarnąć. A jak nie, to wywalić i kupić nowe dziewczyny!!! Ja rozumiem, że jak nie ma kim grać to nie jest łatwo ale Panie trenerze troszkę więcej pomysłu z tymi, które na ławce. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-29)
  • Zgodnie z planem to zanotujemy porażkę w Koszalinie, bo w cuda to nie wierzę. Dobrze, że ostatnie minuty zagrały dublerki ale w większości to młode zawodniczki które powinny się ograć. Tylko pytanie gdzie jak II zespół został zlikwidowany, a klubu "satelickiego" z niższej ligi z którym klub mógłby współpracować też nie widać na horyzoncie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    realista79(2012-01-29)
  • polowa skladu jest do odstrzalu, po trenerze tez spodziewalem sie wiecej. hd slusznie pisze ze Aleksandrowicz i Frackiewicz powinny anihilować takie druzyny jak Szczecin rzutami z 2-giej linii, ale jak widac sa po prostu za slabe. w zasadzie w Starcie zostawilbym tylko bramkarki, obrotowe + Wolska, Wasak, Cekala i Janaczek. reszta nadaje sie do nizszej ligi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-29)
  • To był mecz z poziomem juniorek młodszych. Wasak, Janeczek, Wolska, Cekała, i przede wszystkim Kordunowska to zawodnicki wokól ktorych nalezy budowac druzyne ale bez trenera Goscinskiego. Prawda jest taka trenera poznaje sie po tym jaką prace wykonuje a tej pracy nie widac, zwyczajnie nie widac. Do tego ten czlowiek ma obsesje do bramkarki Kordunowskiej za puszczone bramki. Nie do obrony tylko do Kordunowskiej. Tak jest na każdym meczu. To jest kuriozum. Temu panu nalezy podziekowac. Jest trener Ringwelski, miejscowy i do tego pracowity i prawdziwy pedagog. Za nim przemawiają wyniki czy to ze stratem czy z młodzieżą. Panie Gościnski odejdź pan wstydu oszczędź.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-30)
  • Powiem tyle. Sprowadźmy do Startu zawodniczki klasy Ejsmont, Czapko, Garwackiej, Pawelskiej, Chemicz, Kulik i wtedy żądajmy wyników. Nie musi być od razu sześć, wystarczą w obecnej sytuacji Startu dwie, może trzy; ) Te wszystkie wymienione przeze mnie zawodniczki grały w różnych okresach i w różnych konfiguracjach kadrowych w Starcie i stanowiły o sile tej drużyny. Mamy teraz taki potencjał, oczywiście nie, więc cudów nie będzie. To był przed sezonem zespół na piąte, szóste miejsce i jestem pewien, że tak by było gdyby nie plaga kontuzji i historia ze Strzałą. Gościński ma jeszcze półtora roku kontraktu, jeśli działacze dotrzymają słowa i realnie wzmocnią zespół, wtedy rozliczymy trenera. Być może tak, jak swego czasu Biernackiego, który miał mocny zespół, a szybciej wyleciał ze Startu, niż przyszedł. Mam jednak nadzieję, że Gościński wykorzysta taką szansę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    hd(2012-01-30)
  • Trudno się z Tobą nie zgodzić. .. poczekajmy na koniec okienka transferowego. .. może się czegoś dowiemy :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-30)
Reklama