Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Zmiana lidera (halówka II)

Po sześciu kolejkach w drugiej lidze halowej piłki nożnej doszło do zmiany lidera. Dotychczas prowadzący w tabeli Dream tym razem uległ EB 1:3. Wykorzystali to piłkarze EZE SA, którzy pokonując 4:2 Metrotest awansowali na pierwsze miejsce.

Szósta kolejka II ligi przyniosła nam zmianę lidera, Dotychczas prowadzący Dream przegrał z trzecim w tabeli EB i spadł na drugie miejsce. Wpadkę dotychczasowego lidera wykorzystał zespół EZE, który pokonując Metrotest wskoczył na pierwsze miejsce. Niestety nadal bez punktu jest Dankar, który tym razem bliski był sprawienia niespodzianki w meczu przeciwko ekipie AR-PAK, ale ostatecznie przegrał 4:5. Pierwsze punkty wywalczyła natomiast drużyna Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, która pokonała PKP 5:2. W 6. kolejce padło łącznie 37 bramek co daje średnią ponad pięć bramek na mecz. Sędziowie pokazali 19 żółtych i dwie czerwone kartki.
     
     Wojewódzki Szpital Zespolony - PKP 5:2 (3:1)
     0:1 - Syput, 1:1 - Sobotowicz, 2:1 - Sobotowicz, 3:1 - Dziąbowski, 4:1 - Sobotowicz, 4:2 - Dąborwski, 5:2 - Gastoł
     Wygrana z ekipą PKP dała zespołowi WSZ pierwsze punkty w tym sezonie. Zwycięstwo jednak nie przyszło łatwo. W 7 min. po bramce Pawła Syputa PKP wyszło na prowadzenie. Jednak dwie minuty później najskuteczniejszy zawodnik WSZ - Dariusz Sobotowicz doprowadził do wyrównania. Dwie minuty później ten sam zawodnik podwyższył na 2:1, a tuż przed przerwą trzecią bramkę dla WSZ zdobył Piotr Dziąbowski. W drugiej odsłonie mecze ponownie dał o sobie znać Sobotowicz, który po raz trzeci wpisał się na listę strzelców podwyższając na 4:1. Ekipa PKP w tej części gry odpowiedziała tylko jednym celnym trafieniem Marcina Dąbrowskiego. Wynik meczu ustalił Jarosław Gastoł podwyższając na 5:2.
     
     Reproskan - Wiarus 2:3 (1:3)
     1:0 - Lubowiecki, 1:1 - Boryczewski, 1:2 - Boryczewski, 1:3 - Buczyński, 2:3 - Łoś
     Przed tym meczem oba zespoły dzielił zaledwie jeden punkt, tak wiec trudno było wskazać faworyta. Mecz lepiej rozpoczął się dla Reproskanu, który objął prowadzenie już w 5 min. po bramce Marcina Lubowieckiego. Ambitnie grający Wiarus dążył jednak do wyrównani. Udało mu się to już w 9 min. kiedy to bramkarza rywali pokonał Michał Boryczewski. Ten sam zawodnik zaledwie minutę później dał swojej drużynie prowadzenie 2:1. Jeszcze w tej samej połowie na 3:1 dla Wiarusa podwyższył Krzysztof Buczyński. W drugiej połowie więcej inicjatywy mieli piłkarze Reproskanu, którzy dążyli do wyrównania. Mimo stwarzanych akcji, tylko raz zdołali trafić do bramki rywali, a dokonał tego w końcówce meczu Piotr Łoś.
     
     ASJ Automotive - Unijna Szkoła Europejska 1:2 (1:1)
     1:0 - W. Szczęchuła, 1:1 - Gomułka, 1:2 - Tomiałojć
     W meczu zespołów, które jak do tej pory miały tyle samo punktów, nieznacznie lepszy okazał się USE, choć mecz rozpoczął się po myśli rywali. Już w 3 min. Wojciech Szczęchuła pokonał bramkarza USE i dał prowadzenie swojej drużynie. Strata bramki nie podłamała jednak piłkarzy USE, którzy jeszcze w tej samej połowie po strzale Rafała Gomułki doprowadzili do remisu. Po zmianie stron kibice obejrzeli już tylko jedną bramkę. W 21 min Andrzej Tomiałojć pokonał bramkarza ASJ Automotive, dając swojej drużynie zwycięstwo i cenne trzy punkty.
     
     Dankar - AR-PAK 4:5 (1:3)
     0:1 - Zaleski, 0:2 - Ratajczyk, 0:3 - Zaleski, 1:3 - Damnic, 2:3 - Kurowski, 2:4 - Ratajczyk, 3:4 - Grubecki, 4:4 - Krauze, 4:5 - Cieślik
     Zespół Dankaru, który jak do tej pory nie zdobył jeszcze punktu, był bliski sprawienia niespodzianki ze znacznie wyżej notowaną ekipą AR-PAK. Mecz jednak rozpoczął się fatalnie dla Dankaru, który po dziesięciu minutach przegrywał już 3:0. Dwie bramki dla AR-PAK-u zdobył Bartłomiej Zaleski, a jedną Michał Ratajczyk. Jednak grający z minuty na minutę coraz lepiej Dankar zdołał jeszcze przed przerwą zdobyć bramkę kontaktową, a jej autorem był Tomasz Damnic. Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony zrobiło się już 3:2 dla AR-PAK-u po tym jak na listę strzelców wpisał się Arkadiusz Kurowski. Niestety błąd obrońców i AR-PAK znów oddala się na dwie bramki 4:2. Strata gola nie podłamała jednak Dankaru, który w kolejnych akcjach najpierw znów zdobył bramkę kontaktową, a za moment doprowadził do remisu 4:4. Niestety na cztery minuty przed końcem wynik meczu na 5:4 dla AR-PAK-u ustalił Michał Cieślik.
     
     PC Koni - Pujan 1:2 (0:2)
     0:1 - P. Bałdyga, 0:2 - Szopiński, 1:2 - M. Miller
     W spotkaniu zespołów, które dzieli niewielka różnica od czołówki tabeli, lepszy okazał się Pujan, mimo że przed meczem więcej szans na zwycięstwo dawano PC Koni. Mądrze grający Pujan, od początku skoncentrował się na obronie własnej bramki wyprowadzając przy tym szybkie kontrataki. I właśnie po jednej z taki akcji w polu bramkowym faulowały był jeden z piłkarzy Pujana, a rzut karny pewnie na bramkę zamienił Piotr Bałdyga. Zaledwie minutę później znów szybka akcja Pujana zakończyła się bramką, a tym razem na listę strzelców wpisał się Tomasz Szopiński. Po zmianie stron obraz gry nieco się zmienił. Teraz stroną przeważającą była już ekipa PC Koni, która raz po raz nękała bramkarza Pujana. Ich akcje jednak na niewiele się zdały. Jedyną bramkę dla tego zespołu zdobył Mariusz Miller, ale to było zbyt mało, by tego dnia wygrać z Pujanem.
     
     Dream - EB 1:3 (1:0)
     1:0 - Kurowski, 1:1 - Gawryś, 1:2 - Gawryś, 1:3 - Szucki
     Bez wątpienia pojedynek pomiędzy tymi ekipami był hitem 6. kolejki. Obie drużyny znając wagę tego pojedynku wyszły na parkiet bardzo skoncentrowane, dzięki czemu kibice oglądali bardzo dobre i emocjonujące widowisko. Jako pierwsi cieszyli się piłkarze Dreamu, po tym jak Adam Kurowski pokonał bramkarza EB. Wynik ten utrzymał się do końca pierwszej połowy. W drugiej odsłonie coraz częściej inicjatywa należała do piłkarzy EB. Nie po raz pierwszy swoją wartość zaprezentował Jacek Garyś, który najpierw z rzutu karnego doprowadził do remisu, a chwilę później dał prowadzenie 2:1 ekipie EB. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego wynik meczu ustalił Grzegorz Szucki, strzelając trzecią bramkę dla zespołu EB.
     
     Elbląskie Zakłady Energetyczne S.A. - Metrotest 4:2 (1:2)
     0:1 - Stępień, 0:2 - Stępień, 1:2 - Machiński, 2:2 - Marusa, 3:2 - S. Sienkiewicz, 4:2 - Machiński
     Zajmujący drugie miejsce w tabeli zespół EZE SA musiał się sporo "napocić" by wywalczyć trzy punkty w konfrontacji z Metrotestem. Pierwsza połowa to bardzo dobra i mądra gra Metrotestu. W 6 min. zespół ten po golu Arkadiusza Stępnia wychodzi na prowadzenie. Nie mija kolejnych sześć minut i ten sam zawodnik podwyższa na 2:0. Podrażniony takim obrotem sprawy wicelider za wszelką cenę starał się zmienić niekorzystny wynik. Udało mu się to po części jeszcze w pierwszej połowie, kiedy to do siatki rywali trafił Krzysztof Machiński. Druga odsłona to już zdecydowana przewaga EZE. Wprawdzie zespół ten w 22 min. stracił zawodnika (czerwona kartka) i przez trzy minuty musiał grać w osłabieniu, ale Metrotest nie był w stanie wykorzystać przewagi liczebnej. Został za to skarcony stratą drugiej bramki, strzelonej przez Przemysława Marusę. Ostatnie pięć minut to już dominacja ekipy EZE. Najpierw prowadzenie tej ekipie dał Sławomir Sienkiewicz, a chwilę później wynik meczu ustalił Krzysztof Machiński.
     
     Klasyfikacja strzelców po 6. kolejkach:
     
     13 bramek:
     Tomasz Nowicki (Dream).
     
     10 bramek:
     Mariusz Miller (PC Koni), Dariusz Sobotowicz (WSZ)
     
     8 bramek:
     Adam Siemaszko (AR-PAK), Patryk Nowicki i Adam Kurowski (obaj Dream), Krzysztof Machiński (EZE SA)
     
     7 bramek:
     Tomasz Szopiński (Pujan), Jacek Gawryś (EB)
     
     6 bramek:
     Wiesław Korzeb (EZE SA)
     
     5 bramek:
     Maciej Chwoszcz (Wiarus), Rafał Gomułka (USE), Piotr Bałdyga (Pujan), Paweł Syput (PKP).
     
     
     W następnej 7. kolejce, która rozegrana zostanie 17 stycznia 2004 r. (sobota) spotkają się: Pujan - EZE SA (godz. 13.00), AR-PAK - PC Koni (13.35), USE - Dankar (14.10), Wiarus - ASJ Automotive (14.45), EB - Metrotest (15.20), PKP - Reproskan (15.55), Dream - WSZ (16.30).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Metrotest przegrał ponieważ znowu zawiódł bramkarz, poprostu nieprzyszedł, ale za tydzień powinni wygrać z EB. BRAWO za przełamanie zerowego konta bramkowego EZE. To był najładniejszy mecz tego dnia.Tak trzymać pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JOJO(2004-01-12)
  • EZE wrocilo z dalekiej podrozy :)) ;))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kielich(2004-01-12)
  • Do organizatora ! Dlaczego drużyny w drugiej lidze , za tą samą kasę muszą grać w gorszych warunkach i mniej meczy ? To chyba niesprawiedliwe . Wpisowe było takie same . I po drugie czemu sztucznie rozbudowuje się I ligę ? Po trzecie , dlaczego wybiórczo niektóre mecze prowadzi dwóch sędziów ? Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sprawiedliwy(2004-01-12)
  • Panowie widziałem mecz Metrotestu z EZE - poezja, podczas meczu walka, a po meczu podziękowania, kultura, bardzo ładne widowisko, chciałoby się oglądać takich więcej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Junior(2004-01-12)
  • Panowie widziałem mecz Metrotestu z EZE - poezja, podczas meczu walka, a po meczu podziękowania, kultura, bardzo ładne widowisko, chciałoby się oglądać takich więcej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Junior(2004-01-12)
  • Pozdrowienia dla Kamila z Metro....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Justyna(2004-01-12)
  • Brawo bramkarz Pujana, dzięki jego (jak zwykle) rewelacyjnej postawie PC Koni musiało przełknąć gorycz porażki.Zresztą w tym meczu cały Pujan zagał bardzo mądrze. Ciekawy jestem co pokażą za tydzień-poprzeczka pójdzie jeszcze wyrzej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SPRAWIEDLIWY(2004-01-12)
  • ..ale byk ..sorki....oczywiście"wyżej"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SPRAWIEDLIWY(2004-01-12)
  • Dankar strzeż się, USE nadciąga... ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Anonim(2004-01-12)
  • Panie Piotrze to jest już trzeci raz kiedy nie macie bramkarza. 2 x w plecy i raz remis.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    koles(2004-01-12)
  • Brawo dla Kamila ale na przyszlosc jak bedzie taka sytuacja ze nie bedziecie mieli bramkarza to sie wypnij na waszego trenera bo mimo iz wie ze nie jestes bramkarzem to i tak mial duzo obiekcji do twojej osoby a przeciez to nie twoja wina ze bramkarz nie przychodzi!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kuba(2004-01-12)
  • Brawa dla Arka Stępnia z Metrotestu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kolesie(2004-01-12)
Reklama