Piątek 17-08-2018, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zwycięski festyn (piłka nożna)

Rek

W środowe popołudnie na stadionie Olimpii 2004 nie zabrakło niczego. Pełna trybuna, mnóstwo dzieci bawiących się na festynie i gorąco dopingujących piłkarzy. Popisali się też sami zawodnicy, którzy po bardzo dobrym meczu pokonali GKS Wikielec 4:0 (2:0). 

Na długo przed spotkaniem kibice zajmowali miejsca na trybunie. Dzieci obchodzące dzisiaj swoje święto już przy bramie stadionu dostawały cukierki i otrzymywały talony, pozwalające na udział w konkursach i innych atrakcjach.- Świetny pomysł, dzieciaki mają zabawę, a my szansę zobaczenia meczu- powiedział jeszcze przed spotkaniem kibic prowadzący za rękę kilkuletniego syna.
     Mecz, który rozpoczął się o godzinie 17 był bardzo jednostronnym widowiskiem. Olimpia 2004 miała momentami przygniatającą przewagę, a goście mogą się cieszyć, że wyjechali z Elbląga z bagażem tylko czterech bramek. Elblążanie atakowali od pierwszego gwizdka sędziego. Na początku dobrą sytuację zmarnował Kamil Kopycki, który strzelił wysoko nad poprzeczką, ale w 13 min. było już 1:0. Daniel Baran przejął piłkę na lewej stronie boiska, zbiegł do środka i z 20 metrów uderzył w długi róg bramki GKSu. Wydawało się, że po stracie gola do ataku ruszą goście, ale nie byli w stanie zagrozić dobrze grającym podopiecznym Dariusza Kaczmarczyka. Na kwadrans przed końcem pierwszej odsłony Olimpia podwyższyła prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Łukasza Molgi piłkę w polu karnym odegrał Kopycki, a Baran z siedmiu metrów trafił pod poprzeczkę.
     W drugiej połowie przewaga elblążan była jeszcze wyraźniejsza. Piłkarze GKS Wikielec chcąc strzelić kontaktowego gola przesunęli się nieco w stronę bramki gospodarzy, a żółto-biało-niebiescy łatwo dochodzili do sytuacji strzeleckich po prostopadłych podaniach. W 56 min. padła trzecia bramka. Baran dograł piłkę w pole karne do Jacka Czerniewskiego, ten mógł strzelać, ale podał lepiej ustawionemu Kopyckiemu, który trafił do pustej bramki. Elblążanie mieli jeszcze kilka sytuacji w których powinni zdobyć bramki, ale zamiast strzelać, próbowali „wjechać do bramki” GKSu i tracili piłkę. Wreszcie w 77 min. Łukasz Mierzejewski zagrał za plecy obrońców, a Baran przelobował Grzegorza Sobiecha ustalając wynik meczu.
     Olimpia 2004 zrobiła kolejny krok w drodze do III ligi, a jeszcze większy w kierunku przyciągnięcia na stadion kibiców. Miło było patrzeć na rodziny z dziećmi, którzy razem dopingowali zawodników. Swoje zrobili też piłkarze, którzy swoją bardzo dobrą grą zachęcili widzów do przyjścia na kolejny mecz.
     Zobacz wyniki i tabelę IV ligi.

 


     Powiedzieli po meczu:
     Dariusz Kaczmarczyk-
Jestem zadowolony z gry, a szczególnie z zaangażowania zawodników. Spodziewałem się trudniejszego spotkania. Graliśmy bardzo dobrze od początku meczu, strzelaliśmy ładne bramki i myślę, że nasza gra zachęci kibiców, by odwiedzali nasz stadion. Miło było grać, gdy na trybunach było tylu kibiców. Wszyscy zawodnicy zasłużyli na brawa.
     Daniel Baran- Jesteśmy bardzo zadowoleni. Podbudowały nas dwa ostatnie zwycięstwa, w Biskupcu i po bardzo ciężkim meczu w Kętrzynie. Dzisiaj musieliśmy wygrać i się udało. Zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe. Grało nam się super przy kibicach i dopingu, oby tak dalej. Skupiamy się na każdym następnym meczu i mamy nadzieję, że uda się awansować.
     
     Olimpia 2004: Imianowski, Brzezicki, Anuszek R., Śmigielski, Molga, Piotrowski (70' Anuszek M.), Mierzejewski (84' Gąsiorowski), Skierkowski, Czerniewski (67' Gorgol), Baran, Kopycki (81' Dolny) 

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Byłem, widziałem, dziękuję i przyprowadzam swojego syna tylko do tego Klubu. Tego w Elblągu jeszcze nie było. Gratulacje za pomysł i jestem zdziwiony pozytywnie grą drużyny seniorów. Powinni awansować
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-06-02)
  • Pełne trybuny szczegolnie widać na zdjęciach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibiccc :)(2011-06-02)
  • Olimpia 2004 - III liga III liga III liga. Było SUPER tylu dzieciaków wraz z rodzicami nie widziałem na meczu piłkarskim. Brak dobitnych wulgaryzmów. Oby tak częściej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-06-02)
  • Gdyby wszyscy siedzieli to by bylo nawet wiecej niz trybuna, super pomysł, super zabawa!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-06-02)
  • Pełne. Bo w tym czasie, kiedy rodzice oglądali mecz dzieci bawiły się na zjeżdzalni i innych atrakcjach oraz jadły kiełbaske z grilla. A znając życie i tak bedzie krytyka. Nie martwcie się Olimpia 2004 to co robicie jest DOBRE i dlatego z zazdrości tak Was krytykują. Jestem dumny, że moja dwójka dzieci tam trenuje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-06-02)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne JUST CAVALLI
Soczewki progresywne 390zł
Płyn Hayne