Wtorek 19-06-2018, imieniny Gerwazego, Protazego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zwycięski finisz Olimpii (piłka nożna)

Elbląg, Zwycięski finisz Olimpii (piłka nożna) Poprzedni mecz Olimpii - z Warmią Grajewo (fot. Paweł Serocki).

W wyjazdowym meczu kończącym jesienną rundę rozgrywek w III lidze, elbląska Olimpia pokonała 2:1 (1:1) Concordię w Piotrkowie Trybunalskim. Od 41 min elblążanie grali w „10” po czerwonej kartce dla Ernesta Matusewicza.

Concordia w roli gospodarza zanotowała w rundzie jesiennej komplet sześciu zwycięstw na własnym stadionie, przy stracie zaledwie trzech bramek. Ona też była, ze względu choćby na wysoką pozycję w tabeli, faworytem pojedynku z Olimpią. Jednak to elblążanie po dwóch ostatnich zwycięstwach podtrzymali dobrą passę. Mogli prowadzić już w 29 min. spotkania, ale Rafał Lepka nie wykorzystał rzutu karnego. W 39 min. bramkę i prowadzenie dla gospodarzy zdobył pomocnik Marcin Juszkiewicz. W chwilę później skład elblążan osłabił Ernest Matusewicz, którego arbiter ukarał czerwoną kartką. Olimpia do końca meczu grała w osłabieniu, a tuż przed przerwą bramkę na remis dla elblążan strzelił Piotr Trafarski.
     Elblążanie wykazywali się wielką ambicją, niwelując poświęceniem i wolą walki o końcowy sukces brak w swoim składzie jednego piłkarza. Doceniała to koalicja kibiców Zagłębia Sosnowiec, Legii Warszawa i elbląskiej Olimpii, wspierając z trybun podopiecznych trenera Tomasza Wichniarka znakomitym dopingiem. A elblążanie grali jak w transie, trzykrotnie byli bliscy zdobycia kolejnych bramek, ale wypracowanych sytuacji nie wykorzystywali. Stało się to dopiero w 84 min. spotkania, kiedy wynik meczu na 2:1 dla Olimpii ustalił Piotr Trafarski.
     Olimpii gratulujemy trzeciego z kolei zwycięstwa na finiszu jesieni i życzymy, by runda rewanżowa przebiegała z podobnymi wynikami.

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Konto poczty elektronicznej
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata
Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini