Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 17-08-2017, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Po burzy na Sadowej Po burzy na Sadowej

Zwycięstwo w ostatnich sekundach (piłka ręczna)

 
Elbląg, Zwycięstwo w ostatnich sekundach (piłka ręczna) Radość szczypiornistek Startu po zwycięskim rzucie Anny Szott (Fot.AD)
Rek

W ostatniej minucie meczu Start remisował z Politechniką i to przyjezdne miały piłkę. Sędziowie odgwizdali faul w ataku Kamili Całużyńskiej, a na dwie sekundy przed końcem pojedynku Anna Szott celnym rzutem wprawiła w euforię ponad 800 kibiców zgromadzonych na hali CSB. Start pokonał Politechnikę 30:29 (12:15). Zobacz fotoreportaż.

Początek sobotniego pojedynku należał zdecydowanie do elblążanek, które już w pierwszych minutach wyszły na trzybramkowe prowadzenie. Nasze szczypiornistki grały dobrze w obronie i skutecznie rzucały z drugiej linii. Akademiczki miały duży problem z zatrzymaniem wysokich Anny Frąckiewicz i Moniki Aleksandrowicz. Wszystko układało się po myśli gospodyń, aż do 12 minuty. Właśnie od tego momentu elblążanki zaczęły ostrzeliwać słupki koszalińskiej bramki, przyjezdne za to rzucały celnie i w 20 min. po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszły na prowadzenie 10:9. Politechnika grała już do końca pierwszej odsłony lepiej od naszego zespołu. Podopieczne Grzegorza Gościńskiego miały problemy z zatrzymaniem szybkich i zwrotnych rywalek, a w szczególności Kamili Całużyńskiej, która „wykładała” piłki koleżankom z zespołu lub indywidualnie kończyła akcje celnymi rzutami. Po pierwszej połowie elblążanki przegrywały trzema golami.
     W drugiej odsłonie wydawało się, że Politechnika będzie kontrolowała mecz. Nasza drużyna zdobywała co prawda gole, ale akademiczki szybko odpowiadały i utrzymywały 3-4 bramkową przewagę. Od 39 min. rozpoczęło się dziesięć minut, które wstrząsnęło Politechniką. Nasza drużyna niesiona dopingiem wspaniałych kibiców zdobywała gola za golem, a przyjezdne nie były w stanie pokonać kapitalnie interweniującej Agnieszki Kordunowskiej. Na dziesięć minut przed końcem pojedynku Start prowadził czterema trafieniami i wydawało się, że jest „po meczu”. Nic bardziej mylnego. Koszalinianki grały do końca i w 58 min. po indywidualnej akcji Aleksandry Kobyłeckiej prowadziły 29:27. Końcówka należała jednak do gospodyń. Elblążanki najpierw wyrównały na minutę przed końcem po trafieniu z lewego skrzydła Katarzyny Cekały, a na dwie sekundy przed zakończeniem zadały decydujący cios, gdy podanie Pauliny Wasak wykorzystała rzucając z koła Anna Szott.
     Po końcowym gwizdku w hali CSB zapanowała euforia. Nasza drużyna dla której sobotni mecz był „testem wartości”zdała go bardzo dobrze. Kibice dziękowali zawodniczkom, trenerom i obiecywali wrócić na kolejne spotkanie. Wspaniały doping doceniły nasze szczypiornistki- Dziękujemy, że byliście z nami, że byliście naszym ósmym zawodnikiem- mówiła na pomeczowej konferencji Anna Szott. Po wygranej z Politechniką, Start awansował na szóste miejsce w tabeli.
     
     Powiedzieli po meczu:
     Grzegorz Gościński-
Ten mecz był niezwykle trudny. Przebiegał falami. Oba zespoły znają się bardzo dobrze i widać było, że były przygotowane do spotkania. Z całym szacunkiem dla naszych poprzednich rywali dzisiejszy przeciwnik był zupełnie innego kalibru, tym bardziej mogę się cieszyć, że zdaliśmy ten test pozytywnie i pokazaliśmy, że możemy walczyć i wygrywać z każdym.
     Waldemar Szafulski (trener Politechniki)- Przegraliśmy, bo nasze akcje nie były płynne i nie miały odpowiedniego tempa. Graliśmy momentami chaotycznie, oddawaliśmy rzuty z nieprzygotowanych pozycji. W końcówce dogoniliśmy przeciwnika po dość długim przestoju w grze, nawet prowadziliśmy, ale nie udało się nam tego utrzymać.
     Anna Szott- Ten moment gdy dostałam piłkę i oddawałam rzut trwał dla mnie bardzo długo. Po rzucie spojrzałam na tablicę, czy to naprawdę już koniec. Serdecznie dziękuję kibicom w imieniu swoim i drużyny. Byliście fantastyczni, byliście naszym ósmym zawodnikiem. Przy takim dopingu aż chce się grać.
     
     Zobacz wyniki i tabelę PGNiG Superligi.
     
     Start: Kordunowska, Kędzierska, Frąckiewicz 4, Szlija 3, Szott 2, Sądej 1, Cekała 7, Janaczek 4, Aleksandrowicz 5, Grudka 1, Wasak 3, Konefał, Woronko, Ocalewicz, Szulc, Brojek .
     Politechnika: Kwiecień, Shyverska, Kobyłecka 4, Olek 1, Bilenia 3, Dworaczyk 4, Muchocka, Łach, Całużyńska 8, Chmiel 4, Błaszczyk, Morawiec, Lisewska 5, Koprowska, Matuszczyk.

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • To My, Kibice DZIĘKUJEMY Wam dziewczyny za taką grę, aż chce sie przychodzić na takie mecze - oby tak dalej i więcej takich meczy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    klub_kibica(2011-11-05)
  • super mecz, oby tak dalej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    UZI(2011-11-05)
  • Klub kibica wymiata :), Mecz był fajny poziom wyrównany ale najważniejsze jest zwycięstwo i ta radość po nim
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jasność niezalogowany(2011-11-06)
  • Brawo za emocje i mecz w napięciu do ostatnich minut, w końcu z happy endem. Trenerze nie wpuszczaj na boisko Eweliny Kędzierskiej równie dobrze bramka mogła by zostać pusta nie dość że dziewczyna nigdy nic nie broni to jeszcze sama sobie wrzuca piłki do bramki!, reszta dziewczyn super mecz szczególnie Kasia Cekała:) ma dziewczyna talent. Atmosfera na trybunach świetna 900 osób robi swoje brawo!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    trevor(2011-11-06)
  • Gratulacje dla całego zespołu. Wszystkie dziewczyny grały celująco, a stresik w końcówce meczu dodał tylko smaku zwycięstwu. No i utarłyście nosa akademiczkom, które takiego przebiegu spotkania chyba sie nie spodziewały.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sponsor(2011-11-06)
  • Swietny mecz do ostatnich sekund :D --- trevor --- Ewelina popelnila kilka bledow i ona o tym dobrze wie a ty nie musisz w ten sposob komentowac. Zastanow sie bo to nie jest motywacja. Kasia Cekala :D swietna gra :))) Kibice troche zamuleni ale coz. .. "'Jacy kibice takie wyniki''
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Helmut :)(2011-11-06)
  • Trevor tak lubi. .. Panie T. a może spójrz na to w ten sposób, że dała zmianę Kordunowskiej, której w tym momencie nie szło najlepiej, a po zmianie powrotnej. .. kompletnie inny - świetny - mecz w jej wykonaniu. .. Trevor - gra zespół, a nie zawodniczka! :) Nie słuchajcie go dziewczyny. .. byłyście świetne, a emocje sięgnęły zenitu. Sprawiłyście ogromną radość kibicom! a euforia po rzucie Ani Szott była najlepszym na to dowodem!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kiboc z dala(2011-11-06)
  • Miło oglądać mecze przy takiej licznej grupie kibiców. Co do gry dziewczyn- po co to nerwy- ten mecz można było wygrać 6-8 punktami przewagi. Jak dla mnie więcej fuksów niż dobrej gry!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kibic od lat(2011-11-06)
  • Trevor, swoje pojęcie o piłce ręcznej zaprezentowałeś jakiś czas temu, spuszczając Start z ligi. Teraz kompromitujesz się do końca, jadąc po młodziutkiej bramkarce, która dopiero zaczyna swoją ligową karierę i ma prawo do takich wpadek. Co do meczu natomiast, dobra twarda obrona(kompletnie nie pograła sobie Dworaczyk), w ataku natomiast ciągle zbyt osamotniona Janaczek, która haruje na meczach za dwie. Po dobrym początku do swego poziomu wróciła niestety Frania, dziewczyna niestety nie do końca wykorzystuje swoją szansę, jaką jest absencja Wolskiej. Zdecydowanie lepiej od niej wypadła Paulina, która nie wiem czemu wchodzi dopiero na zmiany(chyba że dopiero wchodzi do gry po kontuzji). Jak na kolejny mecz grany bez dwóch kluczowych zawodniczek nieźle, tym bardziej że Politechnika przyjechała w najsilniejszym zestawieniu, a jest to personalnie zespół na półfinały play-off.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    hd(2011-11-06)
  • trevor się nadaje. .. Bardzo dobry meczyk i jest już norma środek tabeli:) gratulacje, teraz będzie tylko lepiej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    o.n(2011-11-06)
  • Helmut. .. znaczy prawdziwy kibic to Ty - czy tak? Kolego o dumnie brzmiącym nicku - nasi kibice to bezsprzecznie Mistrzowie Polski !!! Na żadnym spotkaniu Superligi Kobiet nie ma tak licznej widowni. Tylko Elbląg wyróżnia się na tym tle i chwała nam Kibicom za to. To dzięki kibicom wczoraj dziewczyny czuły, że nie są same. Nawet jak zagrają gorszy mecz to na nas kibiców mogą liczyć. Udowodniliśmy to na początku sezonu, który nie był co tu dużo mówić udany. .. Sport to rywalizacja. .. raz się wygrywa innym razem. .. bywa różnie :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic z dala(2011-11-06)
  • wiecie co?mialem isc na ten mecz. .. ale poszlem na OLIMPIE i potem nie chcialo mi sie!ale teraz bede chodzil na START i OLIMPIE widze ze te dziewczyny/kobiety super graja. .. a jak taka publicznosc i tyle osob to ide na pewno!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-06)
Reklama