Niedziela 18-11-2018, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

'Zwycięstwo z mistrzem przed własną publicznością bardzo cieszy' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Zwycięstwo z mistrzem przed własną publicznością bardzo cieszy' (komentarze pomeczowe) fot. Anna Dembińska
Rek

Szczypiornistki Startu w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski pokonały wczoraj MKS 31:30 i do Lublina pojadą bronić jednobramkowej zaliczki - W rewanżu będziemy gryzły parkiet i robiły wszystko, co tylko możemy, żeby wygrać.

Start przystąpił do pojedynku z Lublinem w mocno okrojonym składzie. W protokole meczowym zabrakło kontuzjowanej Aleksandry Kwiecińskiej, Patrycji Świerżewskiej, Anny Pindy oraz mającej problemy zdrowotne Magdy Balsam i Aleksandry Jędrzejczyk. Na parkiecie zobaczyliśmy jedynie dziewięć zawodniczek, spośród jedenastu zasiadających na ławce. Mimo mocno okrojonego składu nasza drużyna postawiła twarde warunki mistrzyniom, które nie potrafiły odskoczy EKS na więcej niż jedno trafienie, elblążanki z kolei w 44. minucie miały aż o cztery bramki więcej (25:21). - Mecze pucharowe są dość specyficzne czego przykładem jest np zwycięstwo Koszalina u siebie i wydaje się, że wszystko jest możliwe w tej lidze - powiedział Andrzej Niewrzawa. - W Pucharze Polski gra się dwumecz, liczy się bilans, który na razie jest dla nas korzystny. Gospodynie będą chciały go odrobić, ale my się na pewno nie położymy. Mamy problemy kadrowe. Kontuzje, grypa Oli Jędrzejczyk, Daria Gerej grała z gorączką. Mam nadzieję, że już w rewanżowym meczu nasza kadra będzie bogatsza o dwie-trzy zawodniczki, a dziś chylę czoła przed zespołem, bo Lublin był praktycznie w pełnym składzie. Dziewczyny są po mocnym treningu, nie mają super świeżości, ale realizują wszystko, co sobie zakładamy. Ciężko było odnieść zwycięstwo, ale z przebiegu meczu na nie zasłużyliśmy. Bardzo się cieszę, że po remisie i ciężkim meczu w styczniu z Lublinem, udało się pokonać mistrza Polski. Jest to dobry impuls dla wszystkich - podsumował trener Startu. - Mamy w zespole trochę kontuzji i nie mogłyśmy trenować w pełnym składzie - dodała kapitan EKS. - Bardzo się cieszymy z wyniku. MKS to bardzo dobry zespół, grający twardo w obronie, a ostatnimi czasy nie miałyśmy możliwości porządnie zderzyć się z silnym przeciwnikiem. Zagraliśmy jeden sparing z chłopakami z Truso. Może właśnie z tego powodu na początku ciężko było nam się przebić przez obronę Lublina. Wydawało się, że będziemy dużo wolniejsze, a jednak nie byłyśmy. Robiłyśmy błędy, ale to właśnie przez to, że nie miałyśmy możliwość trenować w pełnym składzie. W Lublinie nie będziemy kalkulować, postaramy się zagrać dobry mecz - zakończyła Joanna Waga.
     Start musi sobie radzić z brakami kadrowymi i jednym z rozwiązań ma być gra na dwa koła. Już po kilku minutach wczorajszego meczu na parkiecie była i Sylwia Matuszczyk i Aleksandra Dankowska - Sytuacja zmusiła nas trochę do grania na dwa koła, bo parę dziewczyn nam wypadło - powiedziała Sylwia Matuszczyk. - Jest mało rozgrywających i szukamy nowych rozwiązań taktycznych na tę sytuację. Momentami nasza gra naprawdę fajnie wyglądała, musimy trochę doszlifować ten element i będziemy mieć kolejną opcję do grania. Trochę przespałyśmy początek meczu, ale z każdą kolejną minutą grałyśmy coraz lepiej. Szkoda końcówki, bo miałyśmy już parę bramek przewagi i przez proste straty dałyśmy sobie ją roztrwonić. Mecz zakończył się małą różnicą, ale zwycięstwo z mistrzem przed własną publicznością bardzo cieszy. W rewanżu będziemy gryzły parkiet i robiły wszystko, co tylko możemy, żeby wygrać - podsumowała obrotowa EKS.
     
     Pojedynek rewanżowy zdecyduje o tym, która z drużyn awansuje do Final Four Pucharu Polski. Wśród pozostałych par niespodzianką było zwycięstwo Koszalina nad Szczecinem 25:23. Z kolei Vistal Gdynia pokonał Olimpię Beskid-Nowy Sącz 34:24. Mecz rewanżowy elblążanki rozegrają w Lublinie w środę (30 marca).
     
     
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Serwis i oryginalne części Volkswagen
Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.