Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

80 procent elblążan nie ufa partiom politycznym

Elbląg, 80 procent elblążan nie ufa partiom politycznym fot. AD
Rek

Z badania przeprowadzonego w Elblągu przez sopocką Pracownię Badań Społecznych wynika, że aż 80 procent elblążan nie ufa partiom politycznym (ufa im tylko 15 procent). Obserwując nieustanne zamieszanie wokół partii, ich ciężką pracę w podsycaniu międzypartyjnych konfliktów, nie ma co się dziwić. A szkoda. Chciałoby się mieć partie stonowane, merytoryczne, współpracujące w ważnych dla kraju sprawach. Pewnie jeszcze trochę potrwa, nim doczekamy tego ideału.

Niestety, ta fatalna sytuacja w wymiarze ogólnopolskim, przekłada się również na wymiar lokalny. W zdominowanej przez partie polityczne Radzie Miejskiej Elbląga relacje pomiędzy klubami stanowią odbicie sytuacji krajowej. Jedni się lubią programowo, inni nie. Najgorsze jest to, że taka sytuacja przekłada się na rozwój miasta, bo jeżeli jedna partia ma jakiś dobry pomysł, to druga ją zawetuje z zasady, bo jest politycznym przeciwnikiem.
     Zajęte takimi zmaganiami partyjne kluby radnych oddają pole Prezydentowi Miasta, który niemal jednoosobowo zarządza miastem, nie wykorzystując rozwojowych zasobów w samej Radzie, jak i w społeczności miasta. Ważna rola Rady jako kreatora i inicjatora pomysłów, kontrolera działań organu wykonawczego, dyspozytora środków publicznych – zdecydowanie maleje. Rada Miejska powinna być silnym partnerem dla Prezydenta. W partnerstwie potrzebne jest zaufanie, wspólny cel, podział zadań, wspólna odpowiedzialność i dobre przywództwo.
     W Elblągu Rada Miejska jest dla Prezydenta raczej listkiem figowym, który zresztą Prezydent umiejętnie przyciął do swoich potrzeb. Być może dla Prezydenta jest to wygodna sytuacja – radni za bardzo nie mieszają się w sprawy miasta, ale dla rozwoju miasta, dla nas, mieszkańców – nie. Zbyt wiele tracimy.
     Rada Miasta skierowana jest do wewnątrz – na własne rozgrywki, jest hermetyczna, nieprzejrzysta, mało kreatywna, i jest leniwa. Zapewniam, że radni nie czujący stałego „oddechu na plecach” wyborców, po prostu wytracają powyborczy impet. Zapewniam też, że wielkie wrażenie na radnych robi obecność zorganizowanych grup na sesjach, lobbing, zainteresowanie ich pracą, systematyczne rozliczanie z pełnionego przez nich mandatu. Takiego stałego monitoringu pracy radnych brakuje. Nikt tego nie robi systematycznie, częściowo tę funkcję pełnią media.
     Obecność danej osoby w Radzie Miejskiej zależy głównie od partii politycznej – to ona umieszcza ją na pierwszym miejscu – bądź na dalszym – na liście wyborczej, a właśnie pierwsze miejsce gwarantuje dostanie się do Rady. Zatem osoba chcąca być w Radzie, jest przede wszystkim lojalna w stosunku do partii, a nie do mieszkańców, bo mechanizm wyborczy działa tak, a nie inaczej. Ta lojalność przekłada się na pracę w Radzie. Punktem odniesienia jest przede wszystkim partia i jej interesy, a nie mieszkańcy. Rada jest oderwana od mieszkańców.
     Szyldy partii codziennie pojawiające się w mediach wzmacniając tą sytuację. A ludzie i tak nie mają wyjścia – muszą głosować na istniejące partyjne komitety wyborcze. Koło się zamyka. Warto dodać, że w Elblągu pojawiła się również silna grupa interesów, złożona z osób związanych z obecnym układem rządzącym, wystawiająca aktualnego prezydenta. To ludzie zabiegający o utrzymanie istniejącego stanu.
     Elbląski Komitet Obywatelski dostrzegł tą sytuację, uznaje ją za hamującą dla rozwoju Elbląga i dąży do zmiany. Cenimy partie, ale w wymiarze krajowym i regionalnym, w samorządach powinny być obecne przede wszystkim komitety obywatelskie, odpowiedzialne bezpośrednio przed mieszkańcami, a nie centralami partyjnymi. Stąd nasz postulat odpartyjnienia Rady Miejskiej w Elblągu.
     
     

Arkadiusz Jachimowicz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Chcemy fachowców a nie kolegów partyjniaków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-31)
  • Dla Elbląga potrzebny mlody prezydent, najwyżej do 50 lat. Energiczny, taki "facet z jajem ", znający języki. NAJWAŻNIEJSZE :NIE SKORUMPOWANY, NIE "BIORĄCY PREZENTÓW ", za przepchnięcie ustawy lokalnej na sesji rady miejskiej, ODPORNY NA WPŁYWY LUDZI, chcących " kupic " spobie ustawe, by im bylo wygodnie. A takich radnych-bezradnych w obecnej radzie miejskiej nie brakuje. Elbląg i UM jest SKORUMPOWANY Kandydat na prezydenta miasta powinien być BEZPARTYJNY !ABY MU ZALEŻALO NA DOBRU MIASTAI MIESZKAŃCÓW, a nie na własnych korzyściach. I faktycznie przez rządy Sloniny i jego kolesi miasto Elblag jest zacofane o 20 lat. Tu nadal trwa głęboki PRL, a komuchy maja sie dobrze. Czas z tym skończyc raz na zawsze, juz 21 listopada.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ANTY WYBORCA(2010-10-31)
  • No to jest 1-na stu tysięczna więcej. Bo ja też :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Niepolityk(2010-10-31)
  • Gdyby tak "prześwietlić " dochody elblaskich radnych-bezradnych i prezia, to. .. prokurator miałby "pełne ręce roboty ".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-31)
  • Politycy mogą obiecywać, nie ma dla nich kary za niedotrzymanie obietnic !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-31)
  • sondaż prezydencki poproszę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    vg(2010-10-31)
  • Na radnych i prezydenta nie ma bata jak nie wywiązuja sie ze swoich obietnic. I tu jest pies pogrzebany.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Józef Zimmerman vel Cyrankiewi(2010-10-31)
  • To jakas sciama, przecież Po nas wyprowadziło z dołka i mamy zielona wyspę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kowalik(2010-10-31)
  • Generalnie zgadzam się z wnioskami autora. Dodam, że rola Prezydenta jako wiodącej postaci, w zasadzie króla Elbląga jest chyba akceptowana a nawet pożądana przez partie. Najlepszy przykład to poczynania lokalnej PO. Jeżeli uznać, że wybory są formą meczu to w zwyczaju jest, że składu drużyny zwycięskiej się nie zmienia. Zmienia się natomiast słabych graczy w drużynie słabo grającej i przegrywającej. Numery 1 i wiele innych numerów PO to ten sam przegrywający od lat skład, kreowany teraz na powiew świeżości. Nowa fala w lokalnej polityce z 16 letnim stażem w przegrywaniu. Może od lat idzie o to żeby być w Radzie Miasta a nie wygrać Radę Miasta i rządzić. Bycie w RM bez odpowiedzialności to całkiem przyjemna sprawa. Sporo gadgetów można wycisnąć. Popływać tam i z powrotem, tu się załapać tam się załapać. Spotkania integracyjne z różnymi ludźmi w przyjemnych knajpach. Działalność gospodarcza - bycie w środowisku. Stowarzyszenia – tu autor wie najlepiej. Sporo można przeżyć przyjemnych chwil. Szczególnie jak się honoraria odbiera w wielu kasach. Kółka wzajemnych powiązań i biznes a Prezydent niech sobie rządzi. W tle nieźle kasę można tłuc. Czerwony
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-31)
  • to pan Jachimowicz jest teraz i dziennikarzem, który publicznie podpisując się pod tekstem w gazecie, zupełnie i w 1000% nie promuje w ten sposób swojego tworu wyborczego? a i portel też oczywiście nie promuje żadnej opcji / idei i nie popiera nikogo, żeby być fair???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dość_dziwne(2010-10-31)
  • No cóż przez 3.5 roku głęboki sen i chocholi taniec w letargu a na finiszu kadencji przed igrzyskami mamienia obietnicami, na które w budżecie nie ma kasy nasi milusińscy prześcigają się w kreatywności mamienia nas mieszkańców. Zdumiewa i bulwersuje, ze na tych 25 wybrańców kandyduje i stara się o reelekcję 22 obecnych w większości beznadziejnych, bezradnych i skompromitowanych bankrutów politycznych. Żałosny to widok i straszny!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    h2o(2010-10-31)
  • Te kombinacje partyjne trzeba obalić podczas wyborów. Po pierwsze odrzucić kandydatury dotychczasowych radnych bezradnych partyjnych. Po drugie nie głosować na tych z góry i z dołu list, tam umieszczono tych, ktorych wskazały partie. Po trzecie szukać na listach bezpartyjnych kandydatów, bo ci nie są związani żadnymi nakazami partyjnymi i w radzie znajdą się niezależni obywatele Elbląga.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wybierajmy sami(2010-10-31)
Reklama