Poniedziałek 22-10-2018, imieniny Filipa, Salomei
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Baltic Cup Baltic Cup

Awaryjne lądowanie

Elbląg, Awaryjne lądowanie

Chwilę grozy przeżył pilot Fundacji Polskie Orły, który pilotował Jaka 18 należącego do krakowskiego Muzeum Lotnictwa i Astronautyki. Musiał lądować awaryjnie na elbląskim lotnisku.

Samolot wystartował z Góraszki pod Warszawą i podążał na Oksywie. W trakcie lotu pilot zauważył usterkę podwozia. Zepsuła się instalacja pneumatyczna odpowiedzialna za wysuwanie i chowanie podwozia. Koła nie wysuwały się do końca.
     - Pilot postanowił lądować awaryjnie u nas w Elblągu, gdzie jest lotnisko trawiaste, a nie betonowe, jak na Oksywiu - mówi Maciej Lasek z Aeroklubu Elbląg. - Jest to dużo bezpieczniejsze.
     Samolot jeszcze przez około 20 minut krążył nad lotniskiem. Próbował wysunąć podwozie awaryjnie. Nie udało się. Wtedy lądował. W trakcie połamało się podwozie oraz śmigło samolotu. Uszkodzeniu uległy także tzw. maski maszyny.
     Na miejscu na wszelki wypadek czekali strażacy i pogotowie ratunkowe. Na szczęście nie były potrzebne.
     Pilotowi nic się nie stało. Jego umiejętności Maciej Lasek ocenił bardzo wysoko.
     - Wszystkie czynności wykonał perfekcyjnie - dodaje Lasek.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Artemia
Krewetkarium
ichtovit
karma kanarek