UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Balony królują nad Pasłękiem

 
Elbląg, Karolina Wilk z Warszawy tuż przed startem
Karolina Wilk z Warszawy tuż przed startem (fot. Michał Skroboszewski)

Załogi robią co mogą, szybko. Najpierw należy położyć kosz na trawę, następnie podgrzewane powietrze musi wypełnić powłokę balonu, by całość mogła wzbić się w niebo. Balony jeden za drugim, jak kolorowe ptaki, lecą coraz wyżej. Nie ma strachu? - zastanawiają się obserwatorzy. - Boję się pająków, a nie boję się latać - przyznaje tuż przed startem Karolina Wilk z Warszawy, która dziś (23 sierpnia) pilotowała jeden z balonów biorących udział w zawodach w Pasłęku. Zobacz fotorelację.

Cofnijmy się w czasie. Pierwszej udokumentowanej próby wzniesienia w powietrze balonu wypełnionego gorącym powietrzem, dokonał 8 sierpnia 1709 Bartholomeo Lourenço de Gusmăo (1686–1724), kapelan nadworny portugalskiego króla Jana V. Krok dalej poszli bracia Joseph Michel i Jacques Étienne Montgolfier, którzy w 1783 r. w Annonay dokonali pierwszej udanej próby wzlotu balonu papierowo-płóciennego, napełnionego gorącym powietrzem.
       I dalej jakoś poszło. Dziś loty balonem nie należą do rzadkości, ale zawsze wzbudzają emocje i zainteresowanie. No, bo jak to możliwe, że balon lata? Fizyka tłumaczy: balon unosi się, bo jest lżejszy od powietrza. Powietrze znajdujące się w powłoce balonu po podgrzaniu ma mniejszą gęstość niż powietrze ją otaczające. Dzięki temu jest lżejsze, a to pozwala na uniesienie się w górę. Proste? No, ale sam balon nie poleci. Musi mieć pilota. Ci sprawdzają swoje umiejętności podczas zawodów. Do Pasłęka przyjechało 15 załóg, by wziąć udział w 23. edycji Zawodów Balonowych im. Bogusława Stankiewicza.
       Dziś (23 sierpnia) wieczorem odbył się kolejny start. Załogi uwijały się przy swoich balonach, by jak najszybciej wzbić się w powietrze.
       -  Przygotowanie balonu do startu trwa 15-20 minut - przy takiej właśnie pracy towarzyszyliśmy Karolinie Wilk z Warszawy. Pytania same cisnęły się na usta: Czy to jest bezpieczny sport? - Boję się pająków, a nie boję się latać - odpowiedź krótka i zdecydowana. Zabezpieczenie w gondoli? - Nie. Tu nie ma latania hardcorowego, chociaż są to zawody. Jakie warunki pogodowe są odpowiednie do startu? - Najlepiej by był wiaterek tak, jak teraz. Jest to idealna sytuacja, bo nie będzie nam bujało powłoką - przyznaje.
       Odpowiedzi szybkie i zdecydowane, bo pani Karolina w balonie lata od dziecka.
       - Mama była pilotem, tata sędzią na zawodach. Ja latam, choć też byłam wieloletnim sędzią - przyznaje.
       Są to zawody więc muszą być konkurencje sportowe.
       - Sędzia deklaruje cel, a dziś są wyłożone dwa krzyże na północ i zadaniem pilota jest dolecieć na jeden i drugi cel, i wyrzucić marker, czyli woreczek z piaskiem - wyjaśnia Karolina Wilk.
       Czy to jest trudne zadanie?

  Elbląg, Balony wzbijają się w niebo. Coś pięknego!
Balony wzbijają się w niebo. Coś pięknego! (fot. MS)

- Trzeba wysterować balonem, góra-dół, lecimy zawsze z wiatrem. Przy tej pogodzie jest trochę zabawy, ale my to kochamy.
       Miłość pani Karoliny do balonów jest zrozumiała [tradycje rodzinne], ale czy próbowała też innego latania?
       - Tylko odloty w domu przy dzieciach (śmiech).
       Na koniec pytamy, czego życzyć zawodnikom podczas zawodów: - Dobrego wiatru, wysokich lotów, celnego rzutu markerem i bezpiecznego lądowania - wymienia pilotka z Warszawy.
       Tego życzymy, bo zawody jeszcze trwają. W sobotę (24 sierpnia): w godz. 6-8 (start ul. 11 listopada) i 18.30 – 20 (start ze stadionu). O godz. 21 przewidziano wręczenie nagród i pucharów. Zawody zakończą niedzielne (25 sierpnia) poranne loty treningowe od godz. 6.
      

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama