Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 23-08-2017, imieniny Róży, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Muzykowanie po Ratuszem Muzykowanie po Ratuszem

Basen do negocjacji

 
Elbląg, Basen do negocjacji Koncepcja zagospodarowania kąpieliska przy ul. Spacerowej autorstwa architektów z Gliwic (fot. Anna Dembińska)
Rek

Na początku grudnia prezydent Elbląga ma rozpocząć negocjacje z architektami z Gliwic, którzy wygrali konkurs na projekt rewitalizacji kąpieliska miejskiego przy ul. Spacerowej. Negocjacje powinny być twarde, bo zwycięska praca zawiera kilka szczegółów, które mogą miastu przysporzyć problemów. 

Przypomnijmy, że na konkurs dotyczący zagospodarowania terenu kąpieliska przy ul. Spacerowej wpłynęło ostatecznie osiem prac. Każdą ocenił sąd konkursowy, przyznając pierwszą nagrodę firmie Architekci PL z Gliwic, której projekty budowy odkrytych basenów zostały zrealizowane m.in. w Andrychowie, Oleśnicy czy Jastrzębiu Zdroju. Gliwiczanie zaproponowali Elblągowi koncepcję najtańszą spośród wszystkich propozycji, za ok. 23 mln złotych, ale czy najlepszą? Prezydent Elbląga wątpliwości nie miał i zaprosił architektów z Gliwic do negocjacji w sprawie szczegółów projektu. Mają one ruszyć na początku grudnia, w ubiegłym tygodniu odbyło się w ratuszu pierwsze robocze spotkanie. - Czy prezydent zdaje sobie sprawę, co tak naprawdę miasto kupuje? - ma wątpliwości jedna z osób działających w branży projektowej, która skontaktowała się z naszą redakcją.
     W czym problem? Wczytując się w zawartość koncepcji architektów z Gliwic można zauważyć, że pierwszy etap obejmuje jedynie rewitalizację niecki basenu i terenu wokół, bez budowy infrastruktury towarzyszącej, czyli zjeżdżalni i innych wodnych atrakcji, które zostały wpisane razem z hotelem w części komercyjnej, jaką miałby realizować... prywatny inwestor, a nie miasto.
     Na dodatek firma z Gliwic podzieliła pierwszy etap tworzenia dokumentacji na dwa mniejsze. Etap 1a (koszt dokumentacji to 500 tys. zł, czyli tyle ile zakładał regulamin konkursu) obejmuje jedynie rewitalizację niecek i terenu wokół, dopiero w etapie 1b jest mowa o budynku kubaturowym (czyli zapleczu socjalnym), ale ta część jest już wyceniona na dodatkowe 215 tysięcy złotych za przygotowanie projektu.
     - Wychodzi więc na to, że w pierwszym etapie za 500 tys. złotych miasto otrzyma projekt na naturalne stawy z plażą i dużym placem obok i nic więcej. To właśnie za ekologiczne rozwiązania projekt z Gliwic otrzymał najwięcej punktów, zostawiając w tyle konkurentów – zauważa nasz Czytelnik.
     Urzędnicy nie widzą w tym problemu. - Nie jest to złamanie regulaminu konkursu. Zgodnie z z nim w czasie negocjacji zamawiający ustali, jaki etap będzie realizowany i za ile. Praca konkursowa spełniła wymogi formalne postawione w regulaminie. Sąd wybrał jego zdaniem najlepszą pracę, Prezydent wybór zatwierdził, a negocjacje są po to, by domówić szczegóły, etapy i koszty. Przed negocjacjami zostanie opracowane Studium przedrealizacyjne, które dopiero na tym etapie pokaże, co będzie realizowane, jaki fragment pracy konkursowej. Negocjacje zamawiającego ze zwycięzcą równa się rentowność planowanej inwestycji. Takie były założenia konkursu – tłumaczy Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydent Elbląga.
     - Sąd konkursowy początkowo nie chciał przyznać żadnej z prac pierwszej nagrody – mówi nam jedna z osób znająca kulisy konkursu, prosząc o anonimowość. - Zdecydował pragmatyzm, bo tylko przyznanie pierwszej nagrody, zgodnie z regulaminem, dawało szansę na bezprzetargowe, a więc szybsze przygotowanie projektu, który jest konieczny, by ubiegać się o zewnętrzne dofinansowanie inwestycji.
     W uzasadnieniu sądu konkursowego czytamy, że Architekci PL otrzymali pierwszą nagrodę w konkursie „za czytelną, osiową kompozycję zagospodarowania i zabudowy terenu, ciekawą rewitalizację historycznej niecki basenu oraz ciągu rekreacyjnego wzdłuż rzeki Kumieli, jako elementu powiązania z Europarkiem, prawidłową lokalizację zespołu basenów, racjonalne i efektywne rozwiązanie gospodarki wodnej w basenach oraz energooszczędność”.
     - Każda z czterech nagrodzonych przez nas prac czymś się wyróżniała. Wygrała ta, którą stosunkowo najłatwiej można poddać negocjacjom i która miała najlepsze rozwiązania dotyczące układu urbanistycznego wokół terenu przy ul. Spacerowej. Chodziło nam o to, by koncepcja jak najbardziej integrowała się z otoczeniem i Centrum Rekreacji Wodnej Dolinka – tłumaczy Jacek Bocheński, znany elbląski architekt i urbanista, który był przewodniczącym sądu konkursowego. I dodaje: - Każdy z uczestników konkursu, startując w nim, przekazał prawa autorskie, więc pozostałe koncepcje mogą być inspiracją dla zwycięzcy przy tworzeniu dokumentacji projektowej.
     Co na to wszystko architekci z Gliwic? Wysłaliśmy do firmy maila, w którym pytaliśmy m.in. o to:
     1. Dlaczego w swojej propozycji rozbiliście Państwo koszty przygotowania dokumentacji projektowej w pierwszym etapie na część a (wartą 500 tys. zł, tyle ile przewidywał regulamin) i część b (wartą 215 tys. zł)? Z czego wynika to rozwiązanie? Czy to oznacza, że w pierwszym etapie miasto otrzyma dokumentację jedynie na tę część bez obiektów kubaturowych?
     2. Na czym polegają Państwa rozwiązania ekologiczne, które tak wysoko w porównaniu z innymi projektami w konkursie zostały ocenione przez komisję konkursową? Otrzymaliście za nie aż 80 punktów. Proszę o wytłumaczenie.
     3. Z Państwa projektu wynika, że większość infrastruktury kąpieliska miejskiego (baseny rekreacyjne) została umieszczona w części komercyjnej. Skąd takie rozwiązanie?
     4. Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, ile czasu potrzebujecie Państwo na przygotowanie dokumentacji projektowo-technicznej?
     Przedstawiciel firmy początkowo obiecał na nie odpowiedzieć. Po ubiegłotygodniowym spotkaniu z prezydentem Elbląga zadzwonił z informacją, że Architekci PL nie będą się w tej sprawie wypowiadać i odesłał nas do... rzecznika prasowego prezydenta Elbląga.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Szukanie sensacji??? Po co?? Najważniejsze, żeby był basen odkryty w Elblągu! Dobrze, że firma, która wygrała ma takie doświadczenie :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 11
    (2016-11-14)
  • Jezeli firma ma negocjowac z miastem jeszcze to chyba jest logiczne, ze nie odpowie na zadne pytania dziennikarzom postronnym
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 5
    (2016-11-14)
  • Nie sensacji tylko przejrzystości działań. Potem przetargi są unieważniane albo zaskarżane bo są źle przegotowane. To co najtańsze nie zawsze musi być najlepsze....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 0
    (2016-11-14)
  • komponować się z CRW mogła jedynie praca pana Grzegorza, który był autorem poprzedniej, sprawdzonej realizacji. Ale on nie jest akceptowany przez obecne władze, dlatego wygrały Gliwice. um
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 4
    (2016-11-14)
  • tak średnio podoba mi się pomysł ekologiczny z szuwarami, sadzawka jest niedaleko w Pasłęku a tu miał być basen: kafelki, niebieska woda, zjeżdżalnie. .. a mamy szuwary i wielką niewiadomą. .. czy miasto znajdzie inwestora na taki projekt???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 2
    JaJanosik(2016-11-14)
  • i znowu UM dal ciala. Wybrali projekt, dali nagrode, nie wczytali sie w szczegoly. .. i kasa wyrzucowna w bloto. Architekci podeszli w cwany sposob urzednikow, zgarneli 30tys zlotych i na tym koniec. Z cen za wykonanie projektów sie nie ugna, a koncepcja ze jakis prywatny inwestor wybuduje hotel i zjezdalnie na basenie to nierealna wizja. Widac, że UM próbuje znalezc winnych, wiadomo winni sa inni, ale urzednicy to swiete krowy i na pewno myslic sie nie mogli
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    13 1
    (2016-11-14)
  • Twarde negocjacje w UM??? :-))))) Niech ropuch najpierw twardo negocjuje usunięcie słupa z lampą z chodnika na Zamkowej, dokończenie lodowiska i parę inych spraw. Jednego nie skońćzą a już biorą się za kolejne. Kury wam pasać a nie. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    skoe(2016-11-14)
  • Sadzawka zamast basenu na mld masakra...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 1
    minz(2016-11-14)
  • Wystarczyło go NAJPROŚCIEJ W ŚWIECIE NIE NISZCZYĆ ! POpisała się elyta Wróblewski - PO - SZKODNIKI
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 2
    (2016-11-14)
  • odwołać ropucha i jego popłeczników. to jest zalosna nieudolna ekipa. szkoda ze zaden dzienikarzyna nie odwazy sie powiedziec ze krol jest nagi. przyklasuka i łechatja jak banda slugusow. tylko elblaga zal
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 2
    turban(2016-11-14)
  • pożal się Boże specjaliści od projektów! Nawet z czytaniem mają problem!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    (2016-11-14)
  • W naszym UM jest zatrudnionych prawie pół tysiąca dobrze opłacanych (żaden się nie zwalnia co więcej trzymają się stołków rękami i nogami) wszechstronnie wykształconych urzędników i nie mogą sobie poradzić z jednym basenem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 1
    'glnms(2016-11-14)
Reklama