Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Bo nie chcieli się uczyć

Dwaj 17-letni chłopcy, którzy uczyli się w jednej z pasłęckich szkół, znudzeni edukacją wpadli na nietypowy pomysł, by się od niej „wymigać”. Powiedzieli rodzicom, że zostali pobici na dworcu PKP i do szkoły więcej nie pojadą. Prawda jednak szybko wyszła na jaw.

Paweł i Patryk do szkoły w Pasłęku dojeżdżali pociągiem z Morąga. Najprawdopodobniej znudziła ich nauka, więc wymyślili sposób, aby od niej odpocząć. Złożyli zawiadomienie, że zostali pobici na pasłęckim dworcu.
     - Według nich, w poniedziałkowy (12 listopada) poranek na dworcu znajdowała się grupa kilku młodych mężczyzn, przez którą zostali pobici – mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Po przyjeździe do Morąga powiadomili o zdarzeniu opiekunów. Po krótkim namyśle wspólnie doszli do wniosku, że nastały niebezpieczne czasy i chłopcy nie będą już jeździć do szkoły.
     „Poszkodowani” uskarżali się m.in. na bóle brzucha i stłuczenia. Rodzice wysłali więc ich do lekarza. Jeszcze tego samego dnia złożyli zawiadomienie o pobiciu w komisariacie w Morągu. Sprawa rzekomej napaści została przekazana pasłęckim policjantom. Śledczym nasunęły się liczne wątpliwości, zeznania były nielogiczne. Ponownie przesłuchali chłopców.
     - Patryk i Paweł przyznali się, że złożyli zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było – mówi Jakub Sawicki. - Jak wyjaśnili, cała historia dotycząca rzekomego pobicia była wyłącznie wytworem ich wyobraźni.
     Sprawa o pobicie w Pasłęku została umorzona. Policjanci przekazali akta prokuraturze celem wyłączenia ich z postępowania. Sprawą składania fałszywych zeznań zajmie się teraz Komenda Powiatowa Policji w Ostródzie.
     Za złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań grozi kara do 3 lat więzienia.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama