Sobota 18-08-2018, imieniny Heleny, Ilony
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Bo nie chcieli się uczyć

Dwaj 17-letni chłopcy, którzy uczyli się w jednej z pasłęckich szkół, znudzeni edukacją wpadli na nietypowy pomysł, by się od niej „wymigać”. Powiedzieli rodzicom, że zostali pobici na dworcu PKP i do szkoły więcej nie pojadą. Prawda jednak szybko wyszła na jaw.

Paweł i Patryk do szkoły w Pasłęku dojeżdżali pociągiem z Morąga. Najprawdopodobniej znudziła ich nauka, więc wymyślili sposób, aby od niej odpocząć. Złożyli zawiadomienie, że zostali pobici na pasłęckim dworcu.
     - Według nich, w poniedziałkowy (12 listopada) poranek na dworcu znajdowała się grupa kilku młodych mężczyzn, przez którą zostali pobici – mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Po przyjeździe do Morąga powiadomili o zdarzeniu opiekunów. Po krótkim namyśle wspólnie doszli do wniosku, że nastały niebezpieczne czasy i chłopcy nie będą już jeździć do szkoły.
     „Poszkodowani” uskarżali się m.in. na bóle brzucha i stłuczenia. Rodzice wysłali więc ich do lekarza. Jeszcze tego samego dnia złożyli zawiadomienie o pobiciu w komisariacie w Morągu. Sprawa rzekomej napaści została przekazana pasłęckim policjantom. Śledczym nasunęły się liczne wątpliwości, zeznania były nielogiczne. Ponownie przesłuchali chłopców.
     - Patryk i Paweł przyznali się, że złożyli zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było – mówi Jakub Sawicki. - Jak wyjaśnili, cała historia dotycząca rzekomego pobicia była wyłącznie wytworem ich wyobraźni.
     Sprawa o pobicie w Pasłęku została umorzona. Policjanci przekazali akta prokuraturze celem wyłączenia ich z postępowania. Sprawą składania fałszywych zeznań zajmie się teraz Komenda Powiatowa Policji w Ostródzie.
     Za złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań grozi kara do 3 lat więzienia.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia inna niż inne
RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia nowoczesna II