Niedziela 16-12-2018, imieniny Albiny, Zdzisława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Chichot Feliksa Edmundowicza

Patron czekistów wszelkiej maści, którego zdjęcia do dzisiaj zdobią komisariaty milicji za naszą wschodnią granicą, musi zacierać w grobie ręce z radości, patrząc na ostatnie wydarzenia w swojej ojczyźnie.

Stworzona przez Dzierżynskiego „czerezwyczajka” oraz wszystkie jej późniejsze mutacje, w tym UB i SB, za jedno z najważniejszych zadań stawiały sobie walkę z kościołem. Księża byli poddawani licznym represjom - więzieni, zsyłani do łagrów a czasami po prostu w okrutny sposób mordowani. Cała armia czekistów przez dziesiątki lat, dniem i nocą ciężko pracowała, żeby zniszczyć kościół lub chociaż osłabić jego rolę w polskim społeczeństwie. Paradoksalnie, im silniejszy był nacisk służb, tym bardziej kościół rósł w siłę i umacniał swój autorytet. Trudno dzisiaj przecenić jego rolę w utrzymaniu naszej tożsamości i tradycji narodowej, kultywowaniu chrześcijańskich wartości, które są obecnie fundamentem naszej państwowości i przesądzają o przynależności do europejskiej cywilizacji.
     Wydawałoby się, że następcy Feliksa Edmundowicza ponieśli totalną klęskę, a ich wieloletnie działania prowadzone ogromnym nakładem sił i środków spełzły na niczym. Niestety!
     Trzydzieści lat temu jakiś pułkownik SB huknął głośniej na pewnego młodego księdza, a może i nie huknął, bo kto wie, jak było naprawdę, i ten ksiądz podpisał haniebne zobowiązanie do współpracy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że ten ksiądz został arcybiskupem i miał dziś dostąpić zaszczytu uroczystego przejęcia urzędu metropolity warszawskiego. Nie wiadomo, czy szczegóły współpracy młodego, ambitnego księdza wyjdą kiedykolwiek na jaw. O wiele bardziej istotne jest powszechne zgorszenie, jakie wywołał w ostatnich dniach swoimi żałosnymi kłamstwami i krętactwami, niegodnymi osoby pretendującej do stanowiska duchowego przywódcy kościoła katolickiego w Polsce. Przyznanie do współpracy w obliczu niepodważalnych dowodów i wyrażenie skruchy nie przywraca mu, niestety, wiarygodności, a chęć odbycia pokuty na tym najbardziej eksponowanym w hierarchii kościelnej stanowisku wydaje się być nieporozumieniem.
     Polski kościół stanął w obliczu ogromnego kryzysu, a straty spowodowane chorobliwą ambicją jednego człowieka mogą okazać się znacznie większe niż w najśmielszych oczekiwaniach Feliksa Dzierżyńskiego.
     Podjęte przez Watykan w ostatniej chwili decyzje nie rozwiązują, niestety, problemu. Głębokie podziały w polskim kościele powstałe na tle tej sprawy stały się faktem. Pozostaje wyrazić nadzieję, że zbiorowa mądrość kościoła rozumianego przede wszystkim jako wspólnota wiernych, a nie areopag starców oczekujących bezkrytycznej adoracji, poradzi sobie z tym kryzysem. Trudno bowiem sobie wyobrazić Polskę w tych trudnych, pokręconych czasach bez autorytetu silnego i prawego kościoła.
     
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • a nasz przewielebny był w Warszawie? prosze o takie info, a nie takie tam pisanki bez celu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wierny mierny(2007-01-07)
  • Kościół podobnie jak PZPR musi ulec przebrażeniom i przemianom -cuius regio, eius religio.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2007-01-07)
  • Polski KK to organizacja biznesowa o zacieciu politycznym. Oni juz dawno zapomnieli o "wartosciach chrzescijanskich". Cos sie we mnie gotuje kiedy widze w TV ktoregos z czlonkow tej obludnej bandy wypowiadajacego sie w sprawach panstwowych. Niech sie wezma za modlitwy i nauki teologiczne, a nie za polityke. Pieniadze to inna sprawa - powinien byc podatek wyznaniowy oraz podatek, ktory powinni placic ksieza. 800 zl za pogrzeb to gruba przesada! Niech sie pasibrzuchy wezma do uczciwej pracy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Chuck Norris(2007-01-07)
  • do chuck norrisa idź się leczyć baranie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    normalny(2007-01-07)
  • Do katolickiego kleru ciagle nie dociera, ze kosciol to wierni, a nie plebanie, place biskupie i watykan. A przecierz istnieja sprawdzone wzorce w kosciele protestanckim.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    agnoistyk(2007-01-07)
  • To nie mój cyrk i nie moje małpy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zbik(2007-01-07)
  • Panie Gęsicki - mutacjami Nadzwyczajnej Komisji do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (Czeka) był najpierw Narodnyj Komisariat Wnutriennych Dieł (NKWD), Gławnoje Politiczeskoje Uprawlenije (GPU), Komisariat Gasudarstwiennoj Biezapacznosti (KGB) i obecnie Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB). Natomiast UB, SB i częściowo UOP byłego esbeka gen. G. Czempińskiego - to były mutacje, ale na gruncie polskim. Poza tym ma Pan częściowo rację - dzisiaj Prymas Glemp w sposób pośredni dał nam znać, że pół Europy z okładem śmieje się z nas, że robimy nieustanną martyrologię narodową - a to gloryfikacja 9 przegranych powstań narodowych, a to martyrologia stanu wojennego z podkreśleniem, że "wtedy Polak strzelał i bił Polaka", czy ostatnio hekatomby Powstania Warszawskiego. Dzisiaj "odbitki trzykrotne jakiś świstków" sprzed 30 lat (sic! sic!) spowodowały kryzys kościoła w Polsce, czego nawet Papież Benedykt XVI nie jest w stanie zrozumieć. Panie Gęsicki - żądni sukcesu za wszelką cenę gryzipiórki gazet, które są nie w polskich rękach, robią sobie europejskie spektaculum śmiechu (vide Ojciec Hejmo), które w ogóle nie interesuje młodych ludzi i mają oni to gdzieś i dlatego wyjeżdżają z tego zaścianka Europy. Te cale śmieci zgromadzone w IPN należałoby wahadłowcem transportowym wynieść w Kosmos i rozrzucić ! Tadeusz Mazowiecki miał rację z "grubą kreską".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zjadacz-chleba-na-obczyźnie(2007-01-07)
  • zjadaczu chleba na obczyznie. gruba kreska to zly pomysl. Niemcy ze wschodu znacznie lepiej uporali sie z problemem wspolpracownikow aparatu ówczesnego panstwa, mianowicie udostepnili archiwa dla wszystkich i problem jaki mamy dzis rozwiazali juz 18 lat temu. myslę, że u nas powinno byc tak samo. lepiej późno niż wcale.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    blackolo(2007-01-07)
  • Szanowny Zjadaczu chleba, obawiam sie że nie zrozumiał Pan tekstu Pana Włodka. Nie chodzi mu o martyroligię ale o wiarygodność człowieka który ma być naszym "przewodnikiem" moralnym jak kiedyś byli Kardynał Wyszyński czy nasz Papież. Nie jest nawet najważniejsze czy był agentem czy nie. Chodzi o to, że do końca kłamał, bo najprawdopodobniej nie widział w swoim działaniu błędu lub był zwykłym karierowiczem. To właśnie jest naganne i haniebne. Mówi się u nas dużo ( może rzeczywiście zbyt dużo) o martyrologi: powstaniach, kleskach itd ale taką mamy historię.Po prostu historie mamy tragiczną i trzeba o tym mówić. Młodsze pokolenia powinny być madrzejsze o te wiedzę i robić wszystko co możliwe, by nie powtarzać błędów przodków.Naród bez historii nie istnieje. Młodzi ludzie nie wyjeżdżaja z powodu martyrologii i kościoła ale ze wzgledów ekonomicznych a to juz wina rządu, polityki i skutków wyborów do sejmu. Jaki naród taki rząd. Nawiasem mówiąc dzięki martyrologii i kościołowi wielu Polaków zagranicą utrzymuje wzgledną kondycje psychiczną i zarobkową.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    WojtekB(2007-01-08)
  • Szanowny Panie Włodku. Zabrał Pan głos w sprawie nieistotnej dla ludzi. W tym kraju prawdziwym problemem jest to, że kandydaci na prezesów największych banków państwowych nie mają pojęcia o bankowości, ale są kolesiami Kaczyńskich. Prezesem NBP będzie człowiek, który ma niższe kwalifikacje od kandydata do rady nadzorczej spółki komunalnej w gminie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lewicki(2007-01-08)
  • Nikt nie mial tak dobrze za komuny jak ksieza katoliccy. Dopieszczani przez komune na wlasnych wlosciach tworzyli hermetyczny swiat. Dopuszczali do niego czasami osoby, ktorym z laski dawali mieso lub uzywane ciuchy z zachodu. Sami oplywali w dostatki. Do tego wspolpracowali z SB, bo to byla szansa na jeszcze lepsze zycie. Kasta ludzi mogaca swobodnie poruszac sie po swiecie podczas, gdy zwykly obywatel nie mial szans na wyjazd poza granice RWPG.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    :L(2007-01-08)
  • "Blackkolo" - podaleś przykład Niemców, ale nie do końca. Wyjaśnij mi jak to się stało, że po II Wojnie Światowej Niemcy uporali sie tak szybko z nazizmem ? Do 1945 r. 98 % Niemców popierało Hitlera i było członkami NSDAP, tysiące było w SS, Gestapo i innych zbrodniczych organizacjach. Wyjaśnij mi więc dlaczego już pod koniec lat 90. w Niemczech zaczał się okres tzw. Cudu Gospodarczego ? Coś mi się wydaje, że oni wzięli się po prostu do pracy, a babranie się w przeszłości zostawili historykom, a nie takim dziennikarskim kreaturom jak m.in. red. Terlikowski i Janecki z "Wprost".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zjad.chl.na.obczyźnie(2007-01-08)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety czarno białe Black&White
Fototapety dziecięce
Fototapety z uliczkami
Fototapeta samoprzylepna 400x260 cm - Jesień