Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 29-03-2017, imieniny Wiktoryna, Eustachego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Sorry taki mamy klimat Sorry taki mamy klimat

Co tu robi burmistrz Iławy?

21 grudnia Elbląski Sąd Okręgowy wyda orzeczenie w sprawie burmistrza Iławy, oskarżonego o poświadczenie nieprawdy w dokumentach i przekroczenie swoich uprawnień. Burmistrz odwołał się od wyroku, jaki zapadł wobec niego przed sądem rejonowym w Iławie.

W lutym bieżącego roku sąd uznał burmistrza winnym i skazał go na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Oprócz burmistrza sąd pierwszej instancji skazał też dwóch urzędników i szefa firmy wykonującej roboty. Dwóch dostało kary więzienia w zawieszeniu, trzeci został ukarany grzywną.
     Co ciekawe w pięciu rozprawach burmistrza Iławy reprezentował adwokat, który nie mógł tego robić, ponieważ został skazany prawomocnym wyrokiem i uznany za kłamcę lustracyjnego. Oskarżony burmistrz twierdzi, że o skazaniu swojego obrońcy nie wiedział. Jak się też dowiedzieliśmy, mecenas Andrzej K. bronił lub reprezentował oskarżonych również w kilkudziesięciu innych sprawach, które toczyły się przed elbląskim sądem.
     Burmistrz Jarosław M. i jego obrońca domagają się warunkowego umorzenia postępowania lub ewentualnie zwrócenia sprawy do ponownego rozpoznania. Jarosław M. poprzednio był burmistrzem Lubawy. Miasto w roku 1998 dostało od wojewody 100 tys. zł dotacji celowej na budowę chodników i parkingów oraz na przebudowę sieci energetycznej na jednym z osiedli. Pieniądze przeznaczono jednak na budowę gimnazjum, a w dokumentach rozliczających dotację wykazano, że finansowano budowę osiedla.
     Obecny obrońca Jarosława M. Jacek Olszewski uważa, że burmistrza można uznać winnym ewentualnie tylko tego, że poświadczył nieprawdę w rozliczeniu dotacji, ale w kontekście zasług jakie przyniósł Lubawie szkodliwość społeczna tego czynu - jak twierdzi adwokat - jest znikoma.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama