Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wpomnienie słonecznego lata Wpomnienie słonecznego lata

Czas na Truso

Elbląg, Czas na Truso Rozpoczął się kolejny sezon wykopaliskowy w Truso

Po skoszeniu trawy i ostów porastających poldery w podelbląskim Janowie - jeszcze w tym tygodniu rozpocznie się sezon wykopalisk na terenie legendarnej osady.

Przez najbliższe tygodnie elbląscy archeolodzy pod kierunkiem odkrywcy Truso - Marka Jagodzińskiego kontynuować będą prace nad poznaniem portowej części osady. W ubiegłym roku odkryto w jej rejonie zarysy dwóch budynków. W tym sezonie naukowcy chcą m.in. sprawdzić, jak wyglądała mapa działek, na których mieszkali i pracowali rzemieślnicy ("plan miasta").
     - Na temat wczesnośredniowiecznych miast zachowało się niewiele danych, możliwość znalezienia zachowanych fragmentów planu Truso jest więc czymś wyjątkowym - mówi Marek Jagodziński.
     W końcu sierpnia do polskich naukowców dołączyć ma grupa studentów i profesor z uniwersytetu we Freiburgu. W sumie na dwóch arach (200 metrów kwadratowych) polderów w okolicach jeziora Drużno pracować będzie kilkadziesiąt osób.
     Na tegoroczne badania Towarzystwu Wspierania Badań nad Dziedzictwem Kulturowym Europy udało się pozyskać ponad 46 tysięcy złotych z Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej oraz 11 tys. złotych z elbląskiego Urzędu Miejskiego. Pieniądze wystarczą na dwa miesiące prac archeologicznych - o miesiąc dłużej, niż w roku ubiegłym. Jeśli podobne środki uda się archologom znaleźć w kolejnych latach, jest szansa, że za 3-4 sezony prace w okolicach nieistniejącego portu w Truso zostaną zakończone i dowiemy, się jak niegdyś ta najważniejsza część osady naprawdę wyglądała i funkcjonowała.
     Jak mówi Marek Jagodziński, na razie nie ma wielkich szans na powstanie rekonstrukcji legendarnej osady - brakuje chętnych, którzy na całe przedsięwzięcie wyłożyliby pieniądze.
     Od odnalezienia pozostałości Truso - w swoim czasie jednej z najważniejszych faktorii handlowych basenu Morza Bałtyckiego - mija 20 lat. Teren całej, otoczonej ziemnym wałem osady obejmował niegdyś ponad 10 hektarów. Dziś szczątki spalonego prawdopodobnie w drugiej połowie X wieku Truso ciągną się po prawej stronie trasy E 7 (na odcinku między Elblągiem a Pasłękiem), a przez jego środek biegnie linia kolejowa. Kilkanaście lat badań umożliwiło przebadanie do dziś około jednego procenta powierzchni osady. Pozwoliło także ostatecznie potwierdzić lokalizację legendarnego miasta w pobliżu Janowa Pomorskiego i odrzucić pokutującą przez dziesięciolecia tezę o pruskim pochodzeniu osady znad Jeziora Drużno. Znalezione ślady świadczą o tym, że jej założycielami w VIII wieku byli Duńczycy z Półwyspu Jutlandzkiego. Z powodu prowadzonej jeszcze w latach siedemdziesiątych głębokiej orki stan dotychczasowych znalezisk był bardzo zły. Zdaniem naukowców przebadanie, skatalogowanie i zakonserwowanie znalezisk jest jedynym sposobem uratowania pozostałości Truso.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama