Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 23-08-2017, imieniny Róży, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W oderwaniu od codziennej harówki W oderwaniu od codziennej harówki

Czyja zguba, czy strata?

 
Elbląg, Czyja zguba, czy strata? Do policyjnego depozytu trafiają najczęściej telefony komórkowe, klucze, rowery, ale i ... parasole (fot. KMP Elbląg)
Rek

Telefony komórkowe, wózki dziecięce, klucze, portfele - te rzeczy czekają na swoich właścicieli w policyjnym depozycie. Uczciwi znalazcy przynoszą również pieniądze, czasem spore sumy. Policjanci twierdzą, że najbardziej skuteczną formą poszukiwania ich właścicieli są komunikaty zamieszczane w mediach. A co, jeśli właściciel się nie znajdzie? Czy pieniądze i mienie przepadają?

- Po opublikowaniu informacji w mediach o tym, że szukamy właściciela kluczyków samochodowych, portfela, telefonu komórkowego bardzo często jeszcze tego samego dnia sam się do nas zgłasza - mówi asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Nawet jeśli właściciel sam komunikatu nie zauważy to pomagają jego znajomi lub rodzina. Szybko i sprawnie można zgubę oddać, a to często duża ulga bowiem dorobienie kluczyków do samochodu to koszt nawet kilkuset złotych.
     Uczciwi znalazcy przynoszą do komendy policji także pieniądze. 10 marca przy ul. Gdyńskiej kobieta znalazła kilkaset złotych. Do tej pory jednak nie wiadomo, czyja to gotówka.
     - Zgłosiły się co prawda dwie osoby w tej sprawie, ale okazało się, że to nie w tym miejscu zgubiły swoje pieniądze i nie taką kwotę - mówi Stanisław Wróblewski z policyjnego magazynu rzeczy znalezionych. - Przepisy mówią jasno, opublikujemy jeszcze raz komunikat o znalezionej gotówce, a jeśli właściciel się nie znajdzie wpłacimy ją na subkonto Urzędu Miejskiego.
     Do takiego depozytu trafiają wszystkie znalezione na terenie miasta pieniądze, o zwrot których nikt się nie upomniał.
     - W tej chwili na subkoncie depozytowym jest kwota 721 zł i 5 groszy - informuje Łukasz Mierzejewski z biura prasowego UM w Elblągu. - Pieniądze mogą na nim leże maksymalnie 3 lata. Później są przekazywane na rzecz majątku miasta.
     Natomiast rzeczy materialne czekają cierpliwie na właścicieli w magazynie policyjnym. Ale też do czasu. O ich przeznaczeniu, jeśli nadal się po nie nikt nie zgłosi, decyduje sąd. I tu, przy okazji, policjanci nadal nie wiedzą, do kogo należą dwa wózki spacerowe, które trafiły do komendy w ostatnim czasie. Właściciele proszeni są o kontakt tel. 55 230 17 07 i o osobisty ich odbiór w KMP w Elblągu przy ul. Tysiąclecia 3.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama