
„Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma” powtarzają niektórzy i szansę na rozwój własnego biznesu upatrują w każdym innym mieście, byleby nie w Elblągu. Na szczęście mamy też takich, którzy właśnie tutaj chcą rozwinąć działalność. Ma to biznesowe wytłumaczenie. – Tu są mniejsze koszty produkcji. Ostatecznie więc i elblążanin zapłaci mniej za nasze meble, niż mieszkaniec Warszawy czy Poznania – mówi Anna Piątkowska z Prodekor.
– Stawiamy też na mieszkańca z przeciętnym portfelem. Chcemy, by każdy, komu marzy się mieszkanie czy dom urządzony po swojemu, mógł u nas znaleźć dobry projekt, materiał i wykonanie. Jesteśmy dla klienta – dopowiada pani Piątkowska. – A do tego właściwie nie trzeba ruszać się się z domu, bo nasi fachowcy sami zjawią się w wyznaczonym miejscu. To zdecydowanie przyspiesza proces projektowania i realizacji.

Doświadczenie zdobywają nieustannie, bo przygotowują meble, które zdobią i służą w rozmaitych miejscach – od prywatnych mieszkań i pubów, po salony, sklepy, galerie handlowe, hale wystawowe. Opracowują własne projekty, ale też wykonują meble według pomysłu klienta. Specjalizują się również w projektowaniu i wykonywaniu paneli dekoracyjnych i reklamowych.
Wejście na elbląski rynek oznacza nie tylko to, że w domach elblążan będzie można spotkać meble rodzimej marki. Firma poszła o krok dalej. W lipcu utworzyła przedsiębiorstwo społeczne (spółdzielnię socjalną), które dało zatrudnienie pięciu mieszkańcom miasta i okolic. Nie wykluczone, że będzie ich więcej. Spółdzielnia to kolejne narzędzie, dzięki któremu marka Prodekor realnie zmienia lokalny rynek.
Pełna oferta i galeria projektów dostępne są na stronie www.prodekor.com.pl.