Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żuczek Żuczek

Elbląg Plastyczny: Monika Wyłoga i Wiola Stankiewicz

Elbląg, Elbląg Plastyczny: Monika Wyłoga i Wiola Stankiewicz

Centrum Sztuki Galeria EL zaprasza już jutro, 12 lutego, o godz. 18 na wystawę z cyklu "Elbląg Plastyczny". Tym razem jej bohaterkami będą dwie młode artystki, pochodzące z Elbląga: Monika Wyłoga i Wiola Stankiewicz. Na wernisaż wstęp wolny.

Monika Wyłoga (ur. 1986 r. w Elblągu). W roku 2012 uzyskała dyplom łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. W czasie studiów interesowała się głównie drukiem na tkaninach. Kolejną jej pasją stała się ilustracja, w której wypracowała swój własny styl, używając głównie mazaków i markerów oraz elementów wycinanych z gazet. Tym sposobem sportretowała wiele osób znanych z polskiego i zagranicznego show biznesu (np. prezentowany podczas Łódź Design Festival w 2013 r. cykl "Bogowie", przedstawiający znane polskie osobistości jako bogów olimpijskich). Dyplom z malarstwa obroniła w pracowni prof. Marka Czajkowskiego.  W swoim cyklu akrylowych obrazów pt.: „Zabawa” interpretuje zabawę na wiele sposobów. Zabawa jest u niej ekscytująca, niebezpieczna, a czasem nawet mroczna. Motywem podjęcia zabawy jest jednak zawsze oczekiwanie przyjemności. Psycholog Elizabeth Hurlock uważa, że termin „zabawa” jest używany tak dobrowolnie, że jego prawdziwe znaczenie łatwo może być zagubione. Termin ten odnosi się do każdej czynności podjętej dla przyjemności, bez względu na końcowy rezultat. Ten rezultat, finał rozrywki nie jest widoczny na obrazach artystki. Zamiast tego wybiera niepokojące kadry podczas trwania zabawy. Sprawiają wrażenie stop-klatki w dziwnych, intrygujących momentach. Zabieg obrazowania momentu "tuż przed" wciąga odbiorcę w ciekawą grę wyobraźni. Prowokuje do zastanowienia się jaki będzie finał? Co nas bawi? Jakiej oczekujemy rozrywki? Warto znaleźć odpowiedzi na te pytania, bo rodzaj zabawy, której szuka człowiek, ściśle go określa.
     W warstwie wizualnej Monika Wyłoga stosuje ilustratorski, plakatowy styl. Ludzie i zwierzęta na jej pracach prezentują się realistycznie, ale nie naturalistycznie; przypominają bohaterów amerykańskich reklam z lat 60. Artystka stosuje jednolite tło, czasem bardzo dekoracyjne jak brokat, czasem płaskie niebo. Dzięki temu uwaga widza skupia się głównie na sytuacji jaką przedstawia. Jest to istotne ze względu na narracyjny charakter jej przedstawień.
     
     Wiola Stankiewicz (ur.1987 r. w Elblągu). W 2007 roku rozpoczęła edukację na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. W trakcie studiów wzięła udział w programie wymiany studenckiej z Escola Superior Artistica w Porto. Wkrótce po ukończeniu ASP wróciła do Portugalii i kontynuowała naukę na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Porto. Tam również miały miejsce jej pierwsze wystawy, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe.
     Cykl obrazów „Najprostsza historia miłosna” jest pewnego rodzaju eksperymentem, ponieważ równolegle powstaje opowiadanie autorstwa artystki. Celem jest stworzenie dwóch narracji, które mogą istnieć niezależnie, ale jednocześnie się uzupełniać. Obrazy nie są ilustracjami, a tekst nie opisuje obrazów. „Najprostsza historia miłosna” opowiada o miłości między kobietą i niedźwiedziem, najzwyczajniej skomplikowanej, jak każda inna. Technika, której używa artystka, to up-cycling. Jako podobrazia służą jej rzeczy znalezione, niepotrzebne, zapomniane. Ma to ogromny wpływ na prace, ze względu na fakturę, kolor i właściwości materiału z jakiego jest wykonane podłoże.
     
     Wystawa czynna do 15 marca.

Beata Branicka, CS Galeria El
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama