Sobota 21-07-2018, imieniny Daniela, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Kanałowe atrakcje. Ach te widoki. Kanałowe atrakcje. Ach te widoki.

Elbląg Plastyczny: Monika Wyłoga i Wiola Stankiewicz

Elbląg, Elbląg Plastyczny: Monika Wyłoga i Wiola Stankiewicz

Centrum Sztuki Galeria EL zaprasza już jutro, 12 lutego, o godz. 18 na wystawę z cyklu "Elbląg Plastyczny". Tym razem jej bohaterkami będą dwie młode artystki, pochodzące z Elbląga: Monika Wyłoga i Wiola Stankiewicz. Na wernisaż wstęp wolny.

Monika Wyłoga (ur. 1986 r. w Elblągu). W roku 2012 uzyskała dyplom łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. W czasie studiów interesowała się głównie drukiem na tkaninach. Kolejną jej pasją stała się ilustracja, w której wypracowała swój własny styl, używając głównie mazaków i markerów oraz elementów wycinanych z gazet. Tym sposobem sportretowała wiele osób znanych z polskiego i zagranicznego show biznesu (np. prezentowany podczas Łódź Design Festival w 2013 r. cykl "Bogowie", przedstawiający znane polskie osobistości jako bogów olimpijskich). Dyplom z malarstwa obroniła w pracowni prof. Marka Czajkowskiego.  W swoim cyklu akrylowych obrazów pt.: „Zabawa” interpretuje zabawę na wiele sposobów. Zabawa jest u niej ekscytująca, niebezpieczna, a czasem nawet mroczna. Motywem podjęcia zabawy jest jednak zawsze oczekiwanie przyjemności. Psycholog Elizabeth Hurlock uważa, że termin „zabawa” jest używany tak dobrowolnie, że jego prawdziwe znaczenie łatwo może być zagubione. Termin ten odnosi się do każdej czynności podjętej dla przyjemności, bez względu na końcowy rezultat. Ten rezultat, finał rozrywki nie jest widoczny na obrazach artystki. Zamiast tego wybiera niepokojące kadry podczas trwania zabawy. Sprawiają wrażenie stop-klatki w dziwnych, intrygujących momentach. Zabieg obrazowania momentu "tuż przed" wciąga odbiorcę w ciekawą grę wyobraźni. Prowokuje do zastanowienia się jaki będzie finał? Co nas bawi? Jakiej oczekujemy rozrywki? Warto znaleźć odpowiedzi na te pytania, bo rodzaj zabawy, której szuka człowiek, ściśle go określa.
     W warstwie wizualnej Monika Wyłoga stosuje ilustratorski, plakatowy styl. Ludzie i zwierzęta na jej pracach prezentują się realistycznie, ale nie naturalistycznie; przypominają bohaterów amerykańskich reklam z lat 60. Artystka stosuje jednolite tło, czasem bardzo dekoracyjne jak brokat, czasem płaskie niebo. Dzięki temu uwaga widza skupia się głównie na sytuacji jaką przedstawia. Jest to istotne ze względu na narracyjny charakter jej przedstawień.
     
     Wiola Stankiewicz (ur.1987 r. w Elblągu). W 2007 roku rozpoczęła edukację na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. W trakcie studiów wzięła udział w programie wymiany studenckiej z Escola Superior Artistica w Porto. Wkrótce po ukończeniu ASP wróciła do Portugalii i kontynuowała naukę na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Porto. Tam również miały miejsce jej pierwsze wystawy, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe.
     Cykl obrazów „Najprostsza historia miłosna” jest pewnego rodzaju eksperymentem, ponieważ równolegle powstaje opowiadanie autorstwa artystki. Celem jest stworzenie dwóch narracji, które mogą istnieć niezależnie, ale jednocześnie się uzupełniać. Obrazy nie są ilustracjami, a tekst nie opisuje obrazów. „Najprostsza historia miłosna” opowiada o miłości między kobietą i niedźwiedziem, najzwyczajniej skomplikowanej, jak każda inna. Technika, której używa artystka, to up-cycling. Jako podobrazia służą jej rzeczy znalezione, niepotrzebne, zapomniane. Ma to ogromny wpływ na prace, ze względu na fakturę, kolor i właściwości materiału z jakiego jest wykonane podłoże.
     
     Wystawa czynna do 15 marca.

Beata Branicka, CS Galeria El
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia klasyczna
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna III