Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Fabryka kapeluszy

Nasza redakcja otrzymała list od pani Barbara Loftus z Brighton w Anglii, która prosi o pomoc przy ustaleniu losów fabryki jej pradziadka funkcjonującej w przedwojennym Elblągu.

Pradziadek pani Barbary nazywał się Felix Berlowitz i zajmował się produkcją kapeluszy filcowych i słomkowych aż do przejścia na emeryturę w 1937 roku. Fabryka kapeluszy Berlowitza zatrudniała ok. 120 robotników. Matka Barbary Loftus dostała się tuż przed wybuchem wojny do Anglii i jako jedyna z najbliższej rodziny ocalała z Holocaustu.
     Nasi Czytelnicy znani są z doskonałej znajomości historii Elbląga, może uda się więc pomóc pani Barbarze. Cenne są dla niej wszelkie informacje na temat tej fabryki - lokalizacja, wojenne i powojenne losy. Liczy także na to, że może zachowały się jakieś zdjęcia. Prosimy w jej imieniu o podzielenie się wiedzą na ten temat.

wg
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Zeby chociaz wiedziala przy jakiej ulicy sie to miescilo przed wojna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-06)
  • Może pani Basia zbiera dokumentacje bo chce dostać od Poski odszkodowanie, no przynajmniej odzyskac działkę na której stała ta fabryka?; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sPiSkowiec(2009-03-06)
  • Pan Felix Berlowitz byl jedny z reprezentantow Gminy Żydowskiej. Felix Berlowitz na pewno byl zwiazany z adresem: Fischerstraße 7/8,moze tam byla jakas siedziba firmy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    el(2009-03-06)
  • podamy jej adres a za jakiś czas będzie miała kamienicę w elblągu i ludzi wywali na bruk bo powie że to jej niech siedzi gdzie siedzi i poszuka sobie dziadka bliżej domu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-06)
  • bez przesady juz nie robcie z ludzi hien, ze dowie sie i cos odbierze a z drugiej strony jezeli Polska nie potrafila przez 60 lat uregulowac niektorych prawnych aspektow to sie nie ma co dziwic, ze niektorzy probuja cos odebrac. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olek(2009-03-06)
  • Bądźcie cywilizowanymi ludźmi i pomóżcie kobiecie (zapewne u schyłku życia) w odnalezieniu korzeni. Od strony prawnej nic nikomu nie grozi. Ta Pani ani jej rodzina nie ma obecnie żadnych praw i nie będzie miała do jakiejkolwiek nieruchomości położonej w obecnej Polsce. Nie stwarzajcie mitomanii o jakimś durnym zagrożeniu. Nie ośmieszajcie się.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MiejscowyAborygen(2009-03-06)
  • W Polsce jest taki bałagan prawny dotyczący nieruchomości, że każde rozwiazanie jest mozliwe!; ) Ziomkostwa niemieckie niby nie maja podstaw prawnych a jednak nie rezygnuja, czy posadzacie ich o złudne nadzieje?; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sPiSkowiec(2009-03-06)
  • do Aborygen Miejscowy: u schyłku życia szukanie korzeni to właściwy kierunek, w stronę ziemi; -) tylko jak rozumieć "pomóżcie jej"? Kopać dołek?!; -)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Borygo Miejscowy(2009-03-07)
  • Te słowa same mówią za siebie. Prymitywizm pojęć z tabloidu i kruchty kościelnej zmieszany z wszelkimi obawami i strachami infantylnego ignoranta. No, ale krzyżówka antenatów czerwono-czarnych dała taki owoc, szczególnie wykwitły na żyznej ziemi olsztyńsko-elbląskiej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MiejscowyAborygen(2009-03-07)
  • Polecam nastepujaca pozycje - "Zur Geschichte und Kultur der Juden in Ost- und Westpreussen", herausgegeben von Michael Brocke, Margret Heitmann und Harald Lordick, Hildesheim 2000 - obszerna ciekawa tresciow, z obszerna bibliografia i "namiarami" na miejsca, gdzie przechowywane sa zrodla.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblagus(2009-03-07)
  • Na 100 % pani Barbara zbiera dokumentacje bo chce dostać od Poski odszkodowanie, no przynajmniej odzyskac działkę na której stała ta fabryka - np jakiś plac w centrum miasta. Wystarczy oglądać TV np. panorame olsztyńską jak to już wygląda w niektórych miejscowościach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-07)
  • A czemu to niektórzy się obruszają przeciw rozliczaniu własności prywatnej?Czy Australijczycy, którzy za bezcen przywłaszczyli sobie elbląski browar a potem po normalnej cenie sprzedali Holendrom byli lepsi?Ci co się plują niech nie udają takich prawych i pokrzywdzonych. 120 osób zatrudniać to musiał być spory zakład. Może to część Odzieżówki? a jeszcze śmieszniej jeśli były Komitet PZPR, a obecny Urz. Skarbowy. Ciekawa sprawa. Trzeba ją wyjaśnić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-07)
Reklama