UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Fajna Impreza w amerykańskim stylu

 
Elbląg, Pontiac z 1971 r. i 1977 r. Rarytasy!
Pontiac z 1971 r. i 1977 r. Rarytasy! (fot. Michał Skroboszewski)

Wyprodukowanym przez Forda kabrioletem podróżowały Thelma i Louise, zaś pontiac to auto kultowe dla „Mistrza kierownicy”, który uciekał. Filmowy, amerykański, wielki świat. Chcecie poczuć taki klimat? Właśnie trawnik Galerii EL "zaorały" klasyki amerykańskiej motoryzacji. Wieczorem do Fajnej Imprezy dołączy bitwa na rysunki oraz koncerty.

To wydarzenie bez precedensu. FIND, czyli Fajna Impreza Na Dziedzińcu w Galerii EL właśnie wystartowała. Oko się zaświeci, a serce zabije szybciej wszystkim miłośnikom motoryzacji. Trawnik zaorały amerykańskie klasyki – sztuk kilkanaście – samochody i motocykle.

- Pomysł na tę wystawę przyniósł Sebastian Drewek, perkusista zespołu Groovno, którego pasją, oprócz muzyki, jest amerykańska motoryzacja – wyjaśnia Wojciech Minkiewicz, rzecznik prasowy CS Galeria EL. - W swojej kolekcji ma zarówno klasyki, jak i nowsze auta. Przez to, że siedzi w tym temacie, zna podobnych sobie pasjonatów więc przyszło nam do głowy, by wspólnie zrobić większe wydarzenie. Zależało nam na koncercie zespołu Groovno – kontynuuje rzecznik galerii – który, mimo że składa się ze starszych muzyków, cały czas się rozwija. Chcieliśmy koncertu elbląskich wiecznych debiutantów (śmiech), ale potrzebowaliśmy czegoś, co będzie haczykiem, co przyciągnie ludzi w nietuzinkowy sposób. Mamy więc dziś tu małą Amerykę. Na dziedzińcu Galerii EL stoi pokaźne stadko: mustangi, fordy, pontiaki, corvetty. Są to elbląskie samochody, wszystkie „na chodzie”. - Takie samochody jeżdżą po Elblągu, chociaż, jak pojedynczo któryś śmignie to nie robi takiego wrażenia, jak wtedy, gdy staną razem – cieszy się Wojciech Minkiewicz. Niektóre auta są ciekawie zaaranżowane w przestrzeni, rzecz jasna, również amerykańskiej. Wzrok przyciąga „kącik”, w którym główną rolę gra pick-up Coca Coli. Jak wyjaśnia jego właściciel, Sebastian Drewek, to chevrolet z 1951 r. - Zawsze chciałem mieć samochód zabytkowy – wspomina. - Zacząłem jednak od saaba 93 b, czyli poszedłem „pod Szweda”, ale akurat ten model został wyprodukowany na Stany. Pierwszy rajd Monte Carlo był organizowany na tym modelu. I tak poszło. Mój jest czerwony ford galaxy z 1967 r. – wskazuje Sebastian Drewek - pontiac le mans z białym dachem z 1977 r., pick-up, na którego wszyscy mówią „Złomek”, choć to ford F 1 z 1948 r., a nie chevrolet (śmiech).

  Elbląg, Pick-up z lat '50 - cudo!
Pick-up z lat '50 - cudo! (fot. Michał Skroboszewski)

Na dziedzińcu Galerii EL można też obejrzeć wyjątkowe auta marki Pontiac. - Kolega zaczął go robić, ale stracił do niego serce więc teraz jest mój – opowiada Grzegorz Misiewicz, właściciel „rudego” kabrioletu. - To rarytas z 1971 r. Był robiony tylko przez rok przez Pontiaka. Dziś na świecie jest może 5-10 takich modeli. W Polsce na pewno nie ma drugiego takiego. Ma fajną sylwetkę, jest ciekawy – opisuje właściciel. No, ale dość o samochodach, bo impreza w Galerii EL jest dziś w rozmiarze XXL. - Będzie Grafatak, czyli bitwa na rysunki, w której zmierzy się rekordowa – 11- ilość artystów – zapowiada Wojciech Minkiewicz. - Wieczorem będą też koncerty. Zagra wspomniany już zespół Groovno, który zaprezentuje m. in. materiał na nową płytę oraz debiutanci Birds no Fly. W tym składzie na gitarze gra Grzesiek „VicMoan”, zwycięzca jednego z Grafataków. Dziś jednak nie stanie przy sztaludze. Tak to się w życiu przeplata (śmiech).

 

- godz. 18 - Bitwa na rysunki GRAFATAK XXL - finał ok. godz. 21
      - godz. 20 - koncerty grup Birds No Fly i gościa specjalnego - Groovno

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama