Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Fory dla słabych

Rozmowa z Witoldem Gintowt - Dziewałtowskim, elbląskim posłem z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wiceprzewodniczącym sejmowej komisji samorządu terytorialnego.

W czasie rozpoczynającego się dziś posiedzenia Sejmu będzie miało miejsce pierwsze czytanie projektu ustawy o dochodach jednostek samorządu. Na tę ustawę od dawna czekają samorządowcy z całego kraju. Czy czekać na nią powinni także zwykli obywatele?
     Myślę, że tak, bo jest to konstytucja finansów samorządowych i to ona tak naprawdę będzie decydowała o tym, jakie środki będą dostępne do realizacji własnych zadań gmin, powiatów i samorządów województw, a także jak te środki będzie można planować zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków. Zawsze przypominam, że samorządności ma się dokładnie tyle, ile pieniędzy, by tę samorządność realizować. Ustawa dotąd obowiązująca była ustawą periodyczną, miała obowiązywać zaledwie przez dwa lata, a uchwalona w roku 1998 obowiązuje do dziś. Przez trzy kolejne lata obiecywano samorządom, że zostanie przygotowany nowy tekst, który będzie tekstem docelowym, będzie omawiać wszystkie najważniejsze kwestie i który zapewni równowagę po dochodów i obowiązków, jakie samorząd przyjął na siebie. Rząd przygotował taką propozycję już w roku poprzednim, ale zmiany na stanowisku ministra finansów, a z drugiej strony bardzo skomplikowana materia, jaką ustawa będzie regulowała, powodowały, że tekst przyjęty został przez radę Ministrów dopiero parę tygodni temu i oto odbędzie się pierwsze czytanie. Wszyscy mamy nadzieję, że ustawa zostanie w pożądanej treści uchwalona i wejdzie w życie jeszcze przed przystąpieniem do ostatecznych prac nad projektami budżetów. Liczymy, że 15 listopada samorządy otrzymując pierwsze projekty budżetów od władz wykonawczych będą miały możność skorzystania z nowych przepisów.
     
     Co nowego zawiera projekt w porównaniu z dotychczas obowiązującymi zapisami?
     Jest sporo zmian wynikających m.in. z sugestii strony samorządowej. W fazie opracowywania projekt był wielokrotnie konsultowany przez komisję wspólną rządu i samorządowców. Myślę, że zmiany te spotkają się z dobrym przyjęciem. Znacznie zwiększa się bowiem udział strony samorządowej w dochodach wynikających z podatków osobistych i od osób prawnych - z 27,6 proc. do 41,4 - w gminach, w powiatach - z 1 do 10,3 procent, a w przypadku Elbląga będzie to kwota ponad 52 proc. W województwach dochody będą wynikały z udziału w podatku od osób prawnych CIT i wzrosną z 0,5 do 18,4 procent. Poza tym, w tzw. subwencji ogólnej – uzupełniającej dochody samorządu, będzie część wyrównawcza i równoważąca, które przeznaczone będą dla regionów, które osiągają dochody niższe od średniej krajowej. Praktycznie rzecz biorąc, nie będzie powiatu, który uzyskiwałby dochody niższe od 96 - 97 procent średniej krajowej. Powiaty i gminy będą też miały szansę uzyskać dodatkowe dochody wynikające np. z bardzo wysokiego bezrobocia, czy niskiego zaludnienia, a województwa - z powodu niskiego PKB na jednego mieszkańca. Nie ma co ukrywać, nowy sposób naliczania nowych dochodów preferuje województwa najbiedniejsze, najsłabsze.
     
     O ile te zmiany mogą realnie powiększyć budżet miasta - takiego na przykład, jak Elbląg?
     Z szacunków ministerstwa finansów wynika, że pod rządami nowej ustawy, łącznie, samorządy terytorialne mogą uzyskać - w porównaniu do tego, co było dotąd - ponad miliard 700 mln złotych. To duża kwota, która – moim zdaniem - w zdecydowany sposób wzmocni samorządy. A ponieważ można przewidywać, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej wzrosną płace, oznaczać to będzie dalszy wzrost dochodów z podatków dla samorządów.

Rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • kitlus bajtus,jak była bieda tak będzie.Kto miał to bedzie miał a biednemu to i wiatr w oczy....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2003-07-29)
  • czy ktoś z wypowiedzi Pana posła cos zrozumiał,czy znowu "bicie piany"?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    49(2003-07-29)
  • Ja bym tak od razu nie prognozował że dochody wzrosną jak wejdziemy do Unii; to na razie propagandowe gadanie, jak z wolnym pzrekraczaniem granicy. Poczekajmy i zobaczymy czy od razu zrobi nam się tutaj dobrobyt.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    M.B.(2003-07-29)
  • "Nie ma co ukrywać, nowy sposób naliczania nowych dochodów preferuje województwa najbiedniejsze, najsłabsze" panie posle - zamiast subsydiowac zacofanie (wiadomo kto komu za co bedzie dawal), moze wartoby dac lokalnym spolecznoscia szanse na rozwoj. czy takie pomysly nie wapdaja do glowy naszym politykom?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-07-29)
  • No proszę! Oto nowy środek stymulujący postęp, rozwój, inicjatywę, walkę z bezrobociem. Cyt. „Powiaty i gminy będą też miały szansę uzyskać dodatkowe dochody wynikające np. z bardzo wysokiego bezrobocia, czy niskiego zaludnienia, a województwa - z powodu niskiego PKB na jednego mieszkańca. Nie ma co ukrywać, nowy sposób naliczania nowych dochodów preferuje województwa najbiedniejsze, najsłabsze.” - Znając zaradność naszej Elbląskiej Władzy i jej sukcesy na tym polu, jesteśmy u progu gospodarczego.... rozkwitu!!! :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oset(2003-07-29)
  • www.rzeczpospolita.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-07-30)
  • czas najwyzszy ,bo jak dlugo mamy placic na warszawke.Jestesmy takimi samymi obywatelami pod wzgledem placenia podatkow wiec dlaczego nie mozemy miec tego co szajswarszawka!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblazanka(2003-07-30)
  • Moim zdaniem jest to wciskanie kitu.Jak mogą wzrosnąć dochody,kiedy obniżymy najwyższe podatki,a innych dochodów nie przybywa bo firmy padają jak muchy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    L.B.(2003-07-30)
Reklama