Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

GOŚĆ TYGODNIA: WIESŁAW WALENDZIAK odpowiada na pytania

Elbląg, GOŚĆ TYGODNIA: WIESŁAW WALENDZIAK odpowiada na pytania Wiesław Walendziak

Przez cały tydzień zbieraliśmy pytania internautów do posła Wiesława Walendziaka. Dzisiaj publikujemy odpowiedź posła. A oto co nam odpisał:

"Chciałbym podziękować gazecie internetowej "PORTEL" za umożliwienie mi kontaktu z elbląskimi internautami.
     Kilkanaście zadanych przez nich pytań podzieliłem na 3 grupy tematyczne: .1) Sprawa kandydowania przeze mnie w wyborach w innym okręgu wyborczym, 2) Sprawa przynależności terytorialnej Elbląga, 3) Sprawa rosnącego bezrobocia.
     
     Postaram się ustosunkować do tych trzech kwestii.
     
     Ad. 1) Decyzję o moim kandydowaniu w okręgu wyborczym w Chrzanowie (w województwie małopolskim) podjął Komitet Wyborczy "Prawo i Sprawiedliwość". Moim zadaniem jest zintegrowanie tamtejszego środowiska politycznego i poprowadzenie listy wyborczej. Komitet Wyborczy uznał, że w okręgu elbląskim środowisko polityczne jest silniejsze, a zatem zdolne do wyłonienia mocnych lokalnych kandydatów na listę wyborczą (działaczy samorządowych i społecznych). Żałuję oczywiście, że przychodzi mi się pożegnać z Elblągiem - przez ostatnie cztery lata poznałem tu wielu wspaniałych ludzi, z którymi czuję się związany, poznałem problemy miasta i regionu, które stały się również moimi problemami. Tak się jednak złożyło, że wybory parlamentarne w Polsce polegają przede wszystkim na poparciu w pierwszej kolejności listy wyborczej, a dopiero w drugiej - konkretnego nazwiska. Sukces listy zależy od tego, czy zdobędzie ona w skali całego kraju poparcie przewyższające 5 - procentowy próg wyborczy. Komitet "Prawo i Sprawiedliwość" dąży więc do tego, aby w każdym okręgu wyborczym wystawiona przez ten komitet lista była silna. Tam, gdzie lokalne środowiska nie są w stanie podołać temu wyzwaniu, otrzymują odpowiednie wsparcie. Przykładem jest właśnie Chrzanów, w którym to okręgu poproszono mnie o podjęcie się ważnego zadania wzmocnienia tamtejszej listy wyborczej na trudnym społecznie terenie. Dla dobra sprawy nie sposób było mi odmówić.
     
     Ad. 2) W sprawie przynależności terytorialnej Elbląga zabierałem głos wielokrotnie w ciągu ostatnich kilku lat. Decyzja o przyłączeniu Elbląga do województwa warmińsko - mazurskiego, która w Elblągu spotkała się z dużym rozczarowaniem, podjęta została przez Sejm w lipcu 1998 roku, a głosowali za nią posłowie zarówno rządzącej koalicji, jak i opozycji. Wcześniej projekt nowego podziału terytorialnego został przyjęty przez Radę Ministrów, która również podejmowała decyzję kolegialnie, a nie jednoosobowo. Obarczenie odpowiedzialnością za podjęcie tej decyzji jednej tylko osoby, co często słyszy się w Elblągu, jest niesłuszne i niesprawiedliwe. W 1998 roku pełniłem funkcję ministra. Mimo, że byłem przeciwnikiem podziału Żuław, a pogląd ten wyrażałem na posiedzeniach Rady Ministrów podczas dyskusji poświęconych nowemu podziałowi terytorialnemu państwa, okazało się, że moje stanowisko popierała mniejszość. Rada Ministrów nie podzieliła mojego zdania i przyjęła projekt podziału administracyjnego zakładający rozdzielenie Żuław między dwa nowe województwa. W tym momencie czas dyskusji się skończył i każdego ministra, niezależnie od wypowiadanego podczas wewnętrznych dyskusji zdania, obowiązywała od tej chwili lojalność wobec przedłożenia rządowego. W moim przypadku, zważywszy na sytuację w Elblągu, było to bardzo kłopotliwe, ale innego wyjścia nie było. Sejm utrzymał propozycję rządową i zdecydowaną większością głosów uchwalił ustawę, z mocy której Elbląg znalazł się na Warmii i Mazurach a Żuławy rozdzielone.
     Chciałbym dodać, że istnieje prawna procedura umożliwiająca dokonywanie zmian granic województw na wniosek zainteresowanych samorządów lokalnych. Z procedury tej skorzystał ostatnio Sławków, który zmienił przynależność terytorialną z województwa małopolskiego na śląskie. Tam również, podobnie jak w Elblągu, zostały przeprowadzone konsultacje społeczne w tej sprawie, które wskazały na poparcie mieszkańców dla zmiany granic województw. Nie ma prawnej przeszkody, by Elbląg również poddał się tej procedurze, jeśli taka jest wola jego mieszkańców. W tej sprawie powinna także zostać uwzględniona opinia samorządów powiatu elbląskiego, ponieważ postulowana zmiana granic wiązałaby się z likwidacją tego powiatu bądź jego zmniejszeniem. W grudniu 1999 roku Rada Powiatu Elbląskiego negatywnie zaopiniowała wniosek Rady Miasta Elbląga o zmianę granicy województw.
     
     Ad. 3) W grudniu 2000 roku podpisałem się pod poselskim projektem nowelizacji Kodeksu Pracy. Nowelizacja ta powinna być jednym z instrumentów walki z narastającym w Polsce zjawiskiem bezrobocia. Niestety Sejm odrzucił tę nowelizację, co moim zdaniem było błędem. Istotą odrzuconego projektu było stworzenie warunków dla tworzenia nowych i trwałych miejsc pracy przez konkurencyjne przedsiębiorstwa. Na podstawie doświadczeń innych państw, jak też obserwacji skuteczności podejmowanych działań można stwierdzić, że trwałe obniżenie bezrobocia - tworzenie nowych miejsc pracy można osiągnąć poprzez wsparcie przedsiębiorczości m. in. w postaci zmiany przepisów prawa pracy w celu obniżenia kosztów pracy i odbiurokratyzowania.
     Należy podkreślić, że począwszy od 1989 roku spada ilość osób zatrudnionych w dużych przedsiębiorstwach a wzrost liczby miejsc pracy następuje tylko w przedsiębiorstwach małych i średnich. W małych przedsiębiorstwach (zatrudniających do 50 osób) pracuje ponad 40 proc. ogółu zatrudnionych w gospodarce narodowej. Tempo wzrostu zatrudnienia w MSP jednak wciąż spada. Aby zrównoważyć zwolnienia z firm dużych, podlegających procesom restrukturyzacji i stopniowo ujawniającego bezrobocia na wsi należy uelastycznić warunki zatrudnienia w małych firmach.
     Przedsiębiorcy postrzegają system gospodarczy jako przeregulowany, w którym chronione są nadmiernie prawa pracownika, a uprawnienia pracodawcy nieproporcjonalnie małe. Czynnikiem ograniczającym gotowość pracodawców do zwiększenia zatrudnienia są poza kosztami ubezpieczenia inne pozapłacowe koszty pracy - a więc koszty wynikające z tytułu wydatków na szkolenie zawodowe i innych wydatków socjalnych oraz sformalizowania i zbiurokratyzowania stosunków pracy.
     W ciągu ostatniego dziesięciolecia dokonywano bardzo wielu istotnych zmian związanych m. in. z próbami łagodzenia negatywnych skutków restrukturyzacji przemysłu, usuwaniem przepisów nieprzystających do nowej sytuacji rynkowej czy wreszcie dostosowywaniem prawa do standardów UE. Wprowadzane zmiany miały na celu ochronę pracownika i niejednokrotnie były uzasadnione, jednak nie należy zapominać, że koszty zmian ponieśli głównie przedsiębiorcy. Ustawodawca miał na uwadze wprowadzając zmiany przede wszystkim ich skutki finansowe dla budżetu państwa, nie brano pod uwagę wpływu zmian na kondycję firm. Zestawienie takich zmian z próbą oszacowania kosztów, jakie ponieśli przedsiębiorcy dało znaczący wynik - koszty pracy w 1999 roku były większe o ok. 40 proc. w stosunku do stanu z roku 1990. Trzeba też pamiętać, że przedsiębiorstwa małe odczuwają znacznie bardzie drastycznie tego typu zmiany. Niejednokrotnie nie jest to kwestia słabszego rozwoju firmy a raczej jej pozostania na rynku.
     Poparte przeze mnie zmiany odnosiły się do firm małych - zatrudniających do 50 pracowników. Firm takich na koniec 1998 roku aktywnie działających na rynku było 1 709 294 co stanowi ponad 98 proc. ogółu aktywnych firm. W przedsiębiorstwach takich znalazło zatrudnienie aż
     40,9 proc. ogółu zatrudnionych w gospodarce narodowej, przy czym połowa z nich pracowała w firmach zatrudniających do 5 osób. Znaczenie MSP jako pracodawcy jest różne w zależności od regionu. W koszalińskim, słupskim czy suwalskim są one głównym pracodawcą - prawie 80 proc. zatrudnionych pracuje w firmach małych lub średnich.
     
     Zaproponowane zmiany miały na celu:
     * uelastycznienie stosunków pracy w małych firmach poprzez dopuszczenie łagodniejszych zasad wypowiadania umów o pracę, zawierania umów na czas określony, podniesienie limitu godzin nadliczbowych; należy podkreślić, że podobne rozwiązania dały bardzo korzystne rezultaty w krajach UE - we Francji w ciągu ostatniego dziesięciolecia liczba zawieranych umów terminowych wzrosła o ok. 50 proc,; w Belgii limit dopuszczonych godzin nadliczbowych to 65 godzin w okresie rozliczeniowym 3 miesięcy, a więc rocznie 260 godzin - o 110 więcej niż w Polsce.
     * odbiurokratyzowanie stosunków pracy poprzez zniesienie obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy dla pracowników, których czas pracy określony jest wymiarem zadań, czy tez którzy pobierają wynagrodzenie ryczałtowe za godziny nadliczbowe, zniesienie zbędnych obowiązków wydawania świadectwa pracy itp.
     * zmniejszenie kosztów funkcjonowania małych przedsiębiorstw poprzez podniesienie limitu warunkującego stworzenie regulaminu pracy i wynagradzania, obciążenie kosztami badań wstępnych pracownika Funduszu Pracy.
     
     Nowelizacja miała także przyczynić się do redukcji zatrudnienia w szarej strefie, gdyż według szacunków właśnie w firmach małych, zjawisko pracy na czarno występuje najczęściej".
     
     
     Wiesław Walendziak
     Poseł na Sejm RP
     Przymierze Prawicy - Komitet Wyborczy "Prawo i Sprawiedliwość"
     
     
     Poszczególne pytania zadane przez Czytelników Elbląskiej Gazety Internetowej posłowi Walendziakowi znajdziesz tutaj

przyg. M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Kto czyta te farmazony?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Łysy(2001-06-26)
  • co ty tu wciskasz czlowieku? jest procedura prawna aby sie odlaczyc jak slawkow a reprezentujacy pana asystent wawryn jest przeciwko kierowaniu sprawy do trybunalu w strasburgu, nic nie zrobiles dla naszego miasta i jestes tu spalony, chrzanow to nowe miasto i szczebel kariery, obywatele chrzanowa nie dajcie sie mamic chcecie kogos z pis to wybierzcie go ze swojego terenu, a walendziakom - poslom bez kregoslupa powiedzmy nie... (bagatela tylko jedna partia w elblagu na 1 miejscu na liscie wyborczej bedzie miala elblazanina)...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jarek(2001-06-27)
  • Panie Jarku, Pan sie myli, Pan nie zna prawa. Procedura zmiany granic jest zagwarantowana w polskim prawie - jest specjalna ustawa i rozporządzenie. Z tej procedury skorzystał Sławków. Jak Elbląg nie umie, to niech nie korzysta. A do Strasburga? Panie Jarku niech sie Pan najpierw popuka w czoło... Zycze duzo zdrowia...psychicznego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dorota(2001-06-27)
  • Drogi panie posle. Po pierwsze: nie wierze w to, ze nie zdaje sobie Pan sprawy, ze w Elblagu jest Pan spalony i w tych wyborach nie ma Pan zadnych szans startujac z okregu elblaskiego. I taki jest pewnie pierwszy powod decyzji o startowaniu z listy wyborczej w Chrzanowie. Niech Pan nie wciska kitow o wzmocnieniu listy wyborczej. A co do prawnej mozliwosci zmiany przynaleznosci terytorialnej. Slawkow to nie Elblaga, i o tym Pan rowniez dobrze wie. Zmiana przynaleznosci terytorialnej Elblaga pociagnelaby za soba m.in. likwidacje woj. warminsko-mazurskiego, ktore bez naszego miasta straciloby racje bytu. I to jest prawda oczywista tak jak to, ze 2+2=4...Gdybysmy byli gmina Stare Pole czy Slawkow szasne na zmiane przynaleznosci bylyby zdecydowanie wieksze. Ale Panu kolegom z rzadom nie w glowie jest doprowadzenie do likwidacji woj. warminsko-mazurskiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kielich(2001-06-27)
  • A na zdjeciu ma Pan oczy przymkniete...Tak jak, w moim mniemaniu, przez ostatnie cztery lata na problemy naszego miasta
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kielich(2001-06-27)
  • Ja jestem nie winny ....BLE ble... Wspólnie podejmujemy....ble, ble Kto winny - nikt :0 Po co było referendum ? ....k.... "ONI" rządzą !!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rozgoryczony(2001-06-27)
  • Panie Pośle powinien Pan zacząć myśleć o pisaniu pamiętników.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Adam(2001-06-28)
  • Wie-sław,Wie-sław,Wie-sław.................... Niech żyjeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!!!! Kazik
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-06-28)
  • nie chce mi sie czytac tych klamstw...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Adam(2001-06-30)
  • Panie Kaziu! Czy to tęsknota za ZMP i gomułkowską epoką? he, he
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oset(2001-07-01)
  • To nie tęsknota,to aluzja do takiego gadania,gładko,na okrągło i właściwie o niczym. Kazik
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-07-02)
Reklama