Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

I się nie narobić...

Przeszukując oferty pracy można natknąć się na wiele ogłoszeń oferujących pracę łatwą i dobrze płatną. Należy jednak bardzo uważać w takich wypadkach, aby ostatecznie nie wyjść jak Zabłocki na mydle.

"Pilnie umieścicmy reklamę na samochodach lub budynkach, 2500 zł, umowa" - takie ogłoszenie pojawiło się w jednej z elbląskich gazet. Jako kontaktowy, podano numer telefonu komórkowego. Postanowiliśmy zadzwonić.
     
     Wiadomośc za 21 zł
     W słuchawce usłyszeliśmy głos automatycznej sekretarki. Poinformowała nas ona, że są jeszcze wolne miejsca dla osób chcących nawiązać współpracę z pewną agencją marketingową. Po dalsze informacje należało się jednak zgłosić pod inny numer. Okazał się on sprytnie zakamuflowanym numerem audiotele 0 701... Firma informowała o kosztach połącznia. Za jedną minutę rozmowy zapłacilibyśmy 4,22 zł.
     Mimo to, postanowiliśmy dzwonić dalej. Usłyszeliśmy kolejne nagranie, z którego dowiedzieliśmy się, że wiadomość dotycząca warunków umowy potrwa około pięciu minut. Łatwo więc można wyliczyć, że samo odsłuchanie wiadomości będzie nas kosztowało ponad 21 zł. Po trzech minutach przesłuchiwania niezmiernie interesującego nagrania zrezygnowaliśmy z dalszych "negocjacji" warunków umowy z automatem...
     
     Ktoś chce zarobić
     Telekomunikacja Polska S.A. oferuje firmom różnego rodzaju usługi.
     - Numery 0 700 czy 0 800 są do różnego rodzaju usług, gdzie usługodawca ponosi jakieś koszty lub chce po prostu zarobić - mówi Stanisław Dragan z elbląskiego oddziału Telekomunikacji. - Są to numery różnie płatne. Od połączeń darmowych, po takie, gdzie za minutę rozmowy płaci się aż dziewięć zł.
     To, ile z takich rozmów trafia do kasy Telekomunikacji, a ile do usługodawcy, zależy od zawartej umowy. A te są objęte tajemnicą handlową.
     
     Oszustwo zgodne z prawem
     Firma kusząca takimi ogłoszeniami działa zgodnie z prawem. Numery audiotele są legalne i każda firma może je sobie zarejestrować. Tylko w niektórych wypadkach sprawę można zgłosić prokuraturze.
     - W aspekcie odpowiedzialności karnej można to rozpatrywać tylko przy pewnych ustaleniach - wyjaśnia Andrzej Steckiewicz, zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu. - Podstawowym kryterium jest fakt, czy dana firma wprowadza kogoś w błąd, aby uzyskać nienależne dochody.
     Według prokuratury tylko w wypadku, gdyby podana firma nie istniała lub nie świadczyła wymienionych usług można ją pociągnąć do odpowiedzialności karnej.
     
     Tonący brzytwy się chwyta
     W tej samej gazecie znaleśliśmy więcej podobnych ogłoszeń. Ktoś, kto rozpaczliwie poszukuje pracy, łapie się każdej możliwości. 21 zł może wyglądać na niewielkie poświęcenie, jeżeli w perspektywie są do zarobienia tysiące zł. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że najczęściej sprawa nie wygląda tak różowo, a pragnący zarobić już na samym starcie nic nie zyskuje, a traci.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jest to bardzo smutna prawda o stanie naszego systemu prawnego, który umożliwia, a przede wszyskim - nie potrafi pociągnąć oszustów do odpowiedzialności. Z drugiej strony, nie można być naiwnym. Ludzie, jeżeli prawo nas nie chroni, to my musimy być wyczuleni na podobne naciąganie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mariano(2001-12-13)
  • To co zostało opisane, jest wspaniałym tematem dla urzedow pracy, ktore juz nic nie robia. To, że nie ma w nich ofert pracy to oczywiscie nie ich wina ( po co posrednictwo pracy ?). Ale dlaczego instytucja zajmująca się bezrobotnymi, nie informuje ich o takich "przekretach". Aż żal tych zdesperowanych ludzi, którzy ostatnia złotówke wydadzą na takie telefony. Bedąc ostatnio w tym "przybytku" jako stłamszony bezrobotny odczułem wrażenie , że jestem już nikomu niepotrzebna, a urząd - owszem zarejestruje, a na pytanie o pracę - pani wzrusza ramionami.Wewnątrz budynku żadnych informacji, nic a nic.Tablice wiszą puste,strzępy jakichs starych informacji. Czyzby ta instytucja szykowała sie do likwidacji?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Desperado(2001-12-14)
  • To, ze ludzie sa naiwni to nie jest niczyja wina, moze lepiej, ze zmadrzeja wydajac 21 zl, a nie np. 1000 na jakims innym przekrecie. Desperado: urzedy pracy beda sie rozbudowywac, bo ktos tych bezrobotnych musi obsluzyc (co miesiac wszak 20000 luda przychodzi zlozyc podpis,ze ofert brak, to daje 1000 dziennie, 160 na godz.). Jedyna "firma", ktora nie straci klientow przez najblizsze kilka lat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-12-14)
  • skoro demokracja to można nawet oszukiwać ludzi. to tak jak w polsce nie ma burdeli \ nie ważne czy to dobrze czy żle czy tak powinno byc czy nie \burdele były są i będą -najważniejsze żeby ci przedsiębiorcy płacili odpowiednie podatki inie popełniali przestepstwa robiac cokolwiek wbrew woli kobiet które tam są-atu bardzo cienka linia miedzy prawem aprzestępstwem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-12-18)
  • Przeciez burdel daje wspaniała prace i godziwe zarobki, i az dziw ze niema w elblagu uliczki przy ktorej staly by dziewczyny i czekaly na klienta - przy takim bezrobociu ? to dziwne. No rzeczywiscie urzedy pracy bedą sie rozrastały i kwitły wg. zasady im gorzej tym lepiej - ale czy lepiej ? Zalezy dla kogo ? Ofert pracy do burdelu nie przyjmą, więc kochani radzmy sobie sami, sami sie wyszkolimy ( nie koniecznie na kursach organizowanych przez pupy), sami sobie znajdziemy robotę z informacji w gazecie znalezionej na smietniku albo od znajomych, sami rozpoczniemy działalnośc gospodarczą , po co nam pożyczka z funduszu pracy - zbieractwo puszek po piwie - super sprawa, dająca dochody extra, zbyt zapewniony !!!A więc do dzieła, podpisz listę na potwierdzenie, że jeszcze żyjesz i jestes gotowy do podjecia pracy, której nie ma, i paszoł von- do nastepnego miesiąca.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jakistambezrobotny?(2001-12-19)
Reklama