Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zagubiony we mgle Zagubiony we mgle

Ile zwierząt ginie wokół nas?

Do Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania wciąż napływają informacje o padłych zwierzętach. Tylko wczoraj i dziś dyspozytor odebrał zgłoszenia o jedenastu takich przypadkach.

MPO podejmuje interwencje dotyczące tylko zwierząt lądowych, w każdym przypadku informując dyżurnego weterynarza. Interwencje pracowników MPO dotyczyły ostatnio dwóch padłych kotów, pięciu gołębi, trzech wron i pustułki. To drapieżny ptak, który padł na balkonie jednego z elbląskich mieszkań.
     - Tkanki pobrane z martwej pustułki również oddaliśmy do laboratorium - na wszelki wypadek, ale jest bardzo mało prawdopodobne, że ptak mógł być chory. Zwierzę zginęło, bo lecąc, uderzyło w barierkę balkonu – mówi dr Tadeusz Cieślak, powiatowy lekarz weterynarii.
     Jeżeli po wstępnej ocenie padłe zwierzę nie budzi podejrzeń o ewentualne zakażenie ptasią grypą, trafia do utylizacji. Do laboratorium kierowane są tylko podejrzane przypadki padłych zwierząt.
     To paradoksalne, ale zagrożenie spowodowane ptasią grypą otworzyło nam nieco oczy na przyrodę wokół nas. Teraz dostrzegamy, ile zwierząt ginie każdej zimy, dowiadujemy się też np., że w Elblągu żyją pustułki.
     

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • dobre dobre buahahahahahhaahhaha :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    miłośnikzwierząt(2006-03-07)
  • Mój ptaszek zachorował chyba na ptasią grypę jest jakiś leniwy i nie sprawdza się w boju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Honzik(2006-03-07)
  • No mój ptaszek też jakiś ospały jest, może to przez tą zimę. Zrobił się leniwy i wszystko mu zwisa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zalamany(2006-03-07)
  • Tylko, nie pozwól go dać brać do buzi !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-07)
  • kto sie dowiaduje ten sie dowiaduje, trzeba patzreć naokoło, a pustułke widziałem bodajże w piatek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dios(2006-03-07)
  • Co tam pustułka, orzeł to jest coś :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dinaeel(2006-03-07)
  • Fajne te nasze miasto, mamy pustułki, eh ;) A do tego, jakie piękne imię obchodzi dziś swoje święto - Felicyta, że już nie wspomnę o Perpetule.. ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bekon(2006-03-07)
  • a co ze zwierzętami (ptakami) wodnymi które padna na lądzie??? MPO ich nie podejmie? To jakieś dziwadła jak zwykle w tym kraju albo piszący tekst artykułu nie widzą o czym piszą - co juz nie raz miało miejsce.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-07)
  • Od 3 dni dwa b.duże psy biegające samopas skutecznie blokuja wyjscie z osiedla Przy młynie w kirunku ul. Wyżynnej do SP.25 dla dzieci , i dorosłych i zadne służby jakos sobie nie mogą z tym poradzic ,a bezradni radni głosuja za stosowaniem chipów u psów ,co jest korzystne tylko dla producenta tych urzadzeń . uporajmy sie pierw z bezpańskimi psami i wlaścicielami puszczajacymi duze psy bez kagańca i smyczy. bo pogryzionemu dziecku lub dorosłemu chip już nie pomoże . Czas by zacząc zdecydowanie rozliczać służby miejskie / Straż Miejska , MPO , schronisko / z efektów ich pracy wobec zagrożenia pogryzieniem przez psy. Obudzą sie pewnie dopiero w momencie , gdy dziecko kogoś ważnego zostanie pogryzione.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-08)
  • nic dziwnego że stale znajdujemy jakieś padłe zwierzęta lub rozjechane koty czy psy,ale to też jest wina właścicieli którzy wypuszczają swoje np.psy w samopas.moja sąsiadka wypuszcza swojego psa rano wypuszczając go z kl.schodowej będąc jeszcze w szlafroku i kapciach -to nic że jest zima.ten pis biega sobie a potem czeka pod kl.schodową żeby ktoś go wprowadził na schody bo pani jego jeszcze śpi.nie widziałam jeszcze nigdy żeby ten pies był na spacerze na smyczy.dodam że mieszkam w środku miasta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    XXXXX(2006-03-09)
Reklama