Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Passat pędzi na granicę Passat pędzi na granicę

Jak w czeskim filmie

Sąd Okręgowy w Elblągu oddalił powództwo Mirosławy W. przeciwko parafiom Św. Jerzego i Św. Mikołaja. Wyrok nie jest prawomocny.

W Elblągu nie ma osoby, która nie słyszałaby o inwestycjach księdza Halberdy. Jednak były proboszcz parafii Św. Jerzego nie prowadził dokumentacji swoich inwestycji i nie sposób szczegółowo ustalić na co przeznaczał kolejne pożyczki.
     - Zebrany materiał dowodowy potwierdza, że pieniądze zostały przeznaczone na inwestycje kościelne, ale konia z rzędem temu, kto wie, na co konkretnie je wydano - stwierdził przewodniczący rozprawie sędzia Krzysztof Nowaczyński.
     Postępowanie cywilne różni się od karnego tym, że to strony gromadzą materiał dowodowy i muszą przekonać sąd o swojej słuszności. Pełnomocnik powódki mecenas Ryszard Bafia nie zdołał udowodnić, na którą inwestycję ksiądz Jan Halberda przeznaczył pieniądze pożyczone w 1992 od Andrzeja W.
     A ksiądz Halberda prowadził w sumie 16 różnych inwestycji - m.in. budowę hospicjum, domu samotnej matki, przebudowę przedszkola katolickiego, szkoły katolickiej, domu biskupa, domu parafialnego i kaplicy przy ul. Ułańskiej. Prowadził ponadto cztery sklepy - dwa mięsne, spożywczy i meblarski. Nikt nie wie, jakie sumy komu i kiedy przekazywał. Nie zdołano przesłuchać dwóch świadków, którzy mogliby wyjaśnić, ile kosztowały poszczególne przedsięwzięcia księdza Halberdy i skąd brano na nie środki. Obaj mężczyźni przebywają poza granicami kraju. Sąd nie miał więc podstaw, aby nakazać parafiom spłatę długu.
     Pełnomocnik powódki starał się również wykazać, że parafie powinny zwrócić solidarnie pieniądze, z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Tutaj również nie przedstawił dowodów, że parafie osiągnęły korzyść dzięki pieniądzom pożyczonym właśnie od Andrzeja W.
     - Wygrałem sprawę, ale jako człowiek bardzo współczuję pani W. - mówił po rozprawie pełnomocnik pozwanych parafii Janusz Lassman. - Tej kobiecie wyrządzono ogromną krzywdę. Życie jest wredne, a procedury sądowe jeszcze bardziej.
     - Ja się nie wzbogaciłam, Halberda się nie wzbogacił, parafie też nie, to gdzie są moje pieniądze - mówiła rozżalona Mirosława W. po usłyszeniu orzeczenia sądu. - Jestem rozczarowana i zawiedziona tą decyzją . To nie tylko ja sama przegrałam, takich osób jest dużo więcej.
     Ze względu na okoliczności sprawy i sytuację materialną, sąd nie obciążył Miroslawy W. kosztami procesu.
     
     Zobacz także "Diecezja w sanacyjnym stylu"

RM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Co Wy tu za bajki wypisujecie? Wmawiacie mi, że Kościół Rzymsko Katolicki, którego elbląskim Biskupem jest wspaniały człowiek ks. Andrzej Śliwiński, okradł ludzi i teraz nie chce im oddać pieniędzy a sąd nie może zasądzić zwrotu bo nie wiadomo na co pieniążki wydano?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-02-16)
  • ... czyli: Pożyczam od osób fizycznych pieniądze. Kupuję: rower, lodówkę i kiełbasę. Zebrany materiał dowodowy potwierdzi, że pieniądze zostały przeznaczone na moje inwestycje, ale konia z rzędem temu, kto będzie wiedział, na co konkretnie je wydałem - stwierdzi sędzia w Sądzie i tym samym zalegalizuje mój proceder. Aha... tylko abym nie zapomniał zapomnieć wziąć rachunków i „broń Cię Panie Boże” żadnej dokumentacji!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Już bogaty.(2001-02-16)
  • .........HM....... dziwie sie powodce,ze wszczela ten proces. przeciez jej nie zyjacy malzonek wiedzial,po co i na co dal pieniadze nie rozumiem jej toku myslenia mial on jakies tam sprawy i w ten sposob je zalatwil a roszczenia sa nie na miejscu............ ks.Halberda jest znana osobai jego "inwestycje" tez.........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kosmosik(2001-02-16)
  • z tego co wiem ks halberda rozliczyl sie na co wydalp pieniadze i z tego co wiem zrobil duzo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-02-16)
  • W takim ukłaadzie wcale nie dziwią mnie napisy graffiti na elbląskich elewacjach typu "Księża na księżyc". Duchowieństwo katolickie to 80 % złodziejstwa, a pozostali to homoseksualici. Ostro ale prawdziwie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    On(2001-02-17)
  • zlodzieje to zlodzieje a co ma do tego homoseksualizm...??? to cos gorszego choroba?? czy ja mentalnie odstaje od tego wiejskiego spoleczenstwa?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-02-18)
  • Moja mama też wpłaciła wszystkie swoje oszczędności do TPI oraz namówiła mojego brata do tego samego. Nigdy sobie nie darowała, że przez nieuczciwość kleru pozbawiła syna wieloletnich oszczędności.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jadam(2001-02-21)
Reklama