Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty! 29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty!

Jestem niewinna

Przed elbląskim Sądem Rejonowym rozpoczął się na nowo proces posłanki Samoobrony Danuty Hojarskiej, oskarżonej o przywłaszczenie maszyn rolniczych zakupionych z kredytu bankowego.

Szefowa pomorskiej Samoobrony pojawiła się w sądzie - chociaż - według nowych przepisów postępowania karnego, nie musiała. Powiedziała, że tylko raz nie przyszła do sądu z własnej woli, a poza tym, że jest niewinna.
     - Jak to dwukrotnie, tylko raz nie byłam, wtedy, kiedy było posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości (której posłanka jest członkiem, a była wiceprzewodniczącą) – stwierdziła Hojarska. - Jak sprawa się potoczy, to się okaże. Ja jestem niewinna.
     Posłanka pytana o to, czy zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami oddaje dług bankowi, odpowiedziała:
     - To jest moja prywatna sprawa. Jak się proces zakończy, to się wszystkiego dowiecie.
     Posłanka Danuta Hojarska oskarżona jest o przywłaszczenie maszyn rolniczych, kupionych za pieniądze z kredytu bankowego. Wraz ze swoim niezyjącym już małżonkiem pożyczyła ponad 200 tysięcy zł. Już raz proces przegrała. Otrzymała karę półtora roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat i nakaz spłaty 49 tysięcy zł. Wyrok jednak, ze względów formalnych, został uchylony. Sprawa rozpoczęła się dzisiaj od nowa. Prokurator odczytał akt oskarżenia. Posłanka nie przyznaje się do winy. Zażądała zmiany adwokata i odmówiła składania wyjaśnień. Na tym właściwie dzisiejsza rozprawa się zakończyła, bo nie stawili się świadkowie. Będą teraz musieli za karę zapłacić po 500 zł.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama