Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Krecia robota, niedźwiedzia przysługa

Elbląg, Krecia robota, niedźwiedzia przysługa

Inspekcja pracy domaga się zmiany umów o pracę w nowych sklepach Biedronki w Elblągu i Braniewie. Oficjalne wystąpienie w tej sprawie zostało wysłane do Kostrzyna, gdzie mieści się siedziba firmy Jeronimo Martins Dystybucja. - To dla pracowników niedźwiedzia przysługa - przekonuje rzecznik JMD.

W obu miastach Jeronimo Martins przejął od innej sieci - Royal Markety cztery sklepy. Kontrole przeprowadzone po interwencjach pracowników wykazały, że nowy właściciel niezgodnie z prawem zmienił warunki zatrudnienia około 50 osobom.
     Inspektorzy przypominają, że pracodawca, który przejmuje zakład pracy lub jego część, z mocy prawa musi przejąć również pracowników na tych samych zasadach. Pracowników z umowami na czas nieokreślony lub na 10 lat firma Jeronimo Martins zatrudniła jednak na 3 miesiące lub jeden rok, a niektórym osobom zmniejszyła etaty.
     - Co prawda, niektórzy otrzymali wyższe wynagrodzenie, niż poprzednio, ale nie zmienia to faktu, że zostało złamane prawo - wyjaśnia elbląski inspektor pracy, Eugeniusz Dąbrowski.
     Wystąpienie nie jest pierwszym pismem, jaki inspekcja skierowała w sprawie czterech nowych sklepów Biedronki. Wcześniej w sprawie sklepu przy ul. Nowowiejskiej w Elblągu kontaktowała się bowiem z regionalnym centrum dystrybucji w Grudziądzu.
     - Odpowiedź, jaką otrzymaliśmy była niezgodna z prawdą – mówi Eugeniusz Dąbrowski. - Przedstawiciele sieci twierdzili, że przepisy, na które my się powołujemy, nie mają zastosowania w tym przypadku, bo Jeronimo Martins nie przejął majątku przejmowanego zakładu pracy. Ustaliliśmy jednak, że przejęto wyposażenie. Jest bezsporne, że dalej w tym samym miejscu jest sklep i pracują w nim ci sami ludzie.
     - Sklepy, w których teraz jest Biedronka, wielokrotnie zmieniały właściciela, ale dotychczas nie było takiego problemu. Za każdym razem nowy pracodawca przejmował ludzi na zasadach określonych w kodeksie pracy, natomiast Jeronimo Martins robi to niezgodnie z prawem – podkreśla inspektor.
     Wystąpienie bezpośrednio do właściciela sieci umożliwiły elbląskiej PIP niedawne zmiany przepisów.
     - Jeszcze niedawno w takich przypadkach mogliśmy występować tylko do pracodawców, którzy mają swoją siedzibę w rejonie naszego działania, czyli na terenie województwa warmińsko – mazurskiego, teraz ta bariera znikła – tłumaczy Eugeniusz Dąbrowski.
     - Inspekcja nie wie, o walczy - twierdzi rzecznik Jeronimo Martins, Paweł Tymiński. – Przepis, na który się powołuje dotyczyłby nas, gdybyśmy przejęli kontrolę nad firmą Royal Markety, a tak przecież nie było. Oni wycofali się z działalności w czterech sklepach, weszliśmy my i podpisaliśmy umowę z właścicielem obiektów. I nie był to nasz poprzednik. To, że zatrudniliśmy ludzi Royala to była nasza dobra wola. Zresztą nawet gdybyśmy zrealizowali postulaty inspekcji, wiązałoby się to z niższymi pensjami.
     - PIP robi więc pracownikom niedźwiedzią przysługę – ocenia rzecznik.
     Tymczasem do elbląskiego sądu pracy wpłynął pierwszy pozew od pracownicy jednego z przejętych przez Biedronkę sklepów. Kobieta domaga się, by zatrudniono ją na takich samych zasadach, na jakich pracowała w markecie Royala, bo zaproponowane jej przez JMD warunki były gorsze, niż u poprzedniego pracodawcy.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • moim zdaniem powinni iść na wikt inspekcji pracy kóra te glupie przepisy foruje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cieśla(2005-09-08)
  • Brawo PIP! Zycze dalszych sukcesow w pomnazaniu bezrobotnych!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Biedron(2005-09-08)
  • Inspekcja pracy domaga sie...., tylko ze takie firmy jak Jeronimo Martins to najzwyklej w swiecie olewaja, bo co im taka Inspekcja moze zrobic, napisze kilka nakazów, wystapien, które zazwyczaj w odpowiedzi znajda haka na inspektora bo maja dobrych prawników. Takie sprawy powinny byc z urzedu przez Inspekcje pracy kierowane do sadu pracy, a inspekcja powinna byc strona w takim procesie i służyc pomoca poszkodowanym. Jesli sie myle to poprosze o sprostowanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Maku(2005-09-08)
  • dlaczego nie przestaniecie tam kupowac?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gucio(2005-09-08)
  • Tam gdzie wkracza DĄBROWSKI pracownicy mają problemy a najczesciej sa zwalniany on jak się przyśsie do kogoś zwłszcza do jakiegoś pracodawcy to odrazu nakazuje zatrudniać na dożywotnie umowy.NIedlugo nakaze dawać mieszkania italony na samochody jest to specjalista od spraw pracowniczych z tamtej epoki najlepiej niech sie zatrudni na Bialorusi lub Kubie a w BIURACH GDZIE JEST TERAZ PIP NIECH ZATRUDNI BYŁYCH PRACOWNIKÓW ZAMECHU. Tak kazdy zatrudniony w sklepie lub gdzie indziej do jego wyburzenia będzie miał pracę i umowe na całe życie jego czy sklepu to jakaś nowa forma zatrudnienia niech ją opatentuje i da ktoremos kandytatowi na wybory taki bełkot pasuje tylko tam i się dziwic ze w ęlblagu tyle afer z pracodawcami czy nie trzeba by sie przypatrzeć pracy PIP czy ich wogole ktos rozlicza za takie bzdury.PIP pod takim kierownictwem zawsze będzie uwikłany w różne spawy nakazy tylko komu to służy bo napewno nie pracwnikom pokażcie chociaż jednego ktoremu PIP sam pomogł.Na konrolę idą jak ktoś zgłosi do firmy ktora jest platnikiem podatkow zus itp a około 20%ludzi pracuje na czarno i tam nie słychać zeby słynny Dąbrowski wkroczył bo to go przerasta umie tylko dawac nakazy pracy sam sobie niech wystawił taki dożywotni i teraz chce żeby wszyskim dać takie umowy ale nie wszyscy pracują w PIPie ale na PIP tak
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pracodawca(2005-09-08)
  • prawa pracownicze musza byc przestrzegane i tyle .Popieram inspekcje karac cwaniaków pracodawców ktorzy oszukuja
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    student(2005-09-09)
  • He he. przecież nikogo to nieinteresuje , w Biedronce sa zawsze tłumy !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kriss(2005-09-10)
Reklama