Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-10-2017, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dzień NATO w Elblągu Dzień NATO w Elblągu

Kto śpi pod korą? (Opowieści z lasu, odc. 37)

Elbląg, Kto śpi pod korą? (Opowieści z lasu, odc. 37) Biegacz wręgaty zimuje pod korą

Zima to trudny czas dla całego świata przyrody, dlatego każdy sposób na przetrwanie jest dobry. Niektóre gatunki owadów, mięczaków, a nawet kręgowców chowają się pod korą martwych drzew, która chroni je przed zimnem, wiatrem i drapieżnikami.

"Najdogodniejszym miejscem do przezimowania jest kora na kilkuletnich kłodach, która w wyniku rozkładu łyka nie jest już trwale związana z podłożem i łatwiej jest się pod nią dostać. Pozostałości po poprzednio żyjących tam lokatorach – chodniki, korytarze czy stare koleby poczwarkowe - umożliwiają wejście i znalezienie względnie bezpiecznego schronienia" - pisze Grzegorz Okołów w swoim tekście "Spanko pod korą", który został zamieszczony w Echach Leśnych, nr 4 (622) 2015.
     Jak wylicza autor w takim miejscu chętnie zimują ślimaki, świdrzyki czy pomrowy, a także drobne skorupiaki, takie jak stonogi, wije, drewniaki, skulice.
     To tu chowają się również owady drapieżne, takie jak biegacz wręgaty czy gąsienicznik motylowiec, który zimować lubi w gromadzie. Jak podaje Grzegorz Okołów pod jednym płatem kory można znaleźć od kilku do kilkunastu osobników. Czasami w takim miejscu schronienie znajdują również młode zaskrońce, a także traszki zwyczajne.
     Jak tłumaczy autor przeczekanie zimy pod korą  wydaje się rozwiązaniem idealnym, ale w naturze nie ma stuprocentowej gwarancji przetrwania.
"Zagrożeniem wcale nie muszą być wielcy drapieżcy – równie istotnym mogą okazać się organizmy znacznie mniejsze. Ukryte, praktycznie unieruchomione w stanie hibernacji owady, stają się łatwym celem ataku dla pasożytniczych roztoczy, uaktywniających się właśnie w temperaturze bliskiej zeru" – wyjaśnia Grzegorz Okołów.

oprac. mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama