Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

Lekcja z powodzi. Co dalej?

 
Elbląg, Lekcja z powodzi. Co dalej? Natura dała nam ostrzeżenie - mówią urzędnicy odpowiedzialni za ochronę przeciwpowodziową. Na zdjęciu uszczelnianie wału w Stankowie na Żuławach Elbląskich (fot. MS, archiwum portEl.pl)
Rek

Co zrobić, by tegoroczna powódź w regionie się nie powtórzyła? Nad tym zastanawiały się władze wojewódzkie, samorządowcy i urzędnicy odpowiedzialni za ochronę przeciwpowodziową. - Przygotujemy raport, który przedstawię odpowiednim ministrom – zapowiedział dzisiaj w Elblągu wojewoda warmińsko-mazurski.

Woda zawsze była groźna dla Żuław. Ostatnie powodzie udowodniły, że wiele jeszcze w ochronie przeciwpowodziowej jest do zrobienia, bo wiosną sytuacja może się powtórzyć. - Musimy pamiętać, że znaleźliśmy się w sytuacji szczególnej. Natura dała nam ostrzeżenie. Część obiektów była projektowana na tzw. „wodę stuletnią”, tymczasem w okresie 17-19 września spadła woda, która według oceny Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej jest oceniana na „wodę pięćsetletnią” – mówił Krzysztof Kuriata, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Warmińsko-Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim.
     Na razie sytuacja jest opanowana. Samorządowcy, władze wojewódzkie oraz urzędnicy odpowiedzialni za ochronę przeciwpowodziową rozmawiali dzisiaj w Elblągu o przyczynach, skutkach ostatnich powodzi oraz o tym, jak im zapobiegać w przyszłości.
     - Spotkaliśmy się po to, aby zrobić analizę przyczyn, których zdaniem poszczególnych uczestników spotkania doprowadzają dosyć regularnie do podtopień, do zagrożenia w poszczególnych gminach – mówił Artur Chojecki, wojewoda warmińsko-mazurski.
     Wójtowie poszczególnych gmin po kolei wymieniali słabe punkty systemu przeciwpowodziowego. Wiele z nich powtarzało się w każdej wypowiedzi: m.in. trzeba naprawić wały, uregulować populację bobrów.

  - Przygotujemy raport, który przedstawię odpowiednim ministrom – zapowiedział dzisiaj w Elblągu wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki (fot. Anna Dembińska) - Przygotujemy raport, który przedstawię odpowiednim ministrom – zapowiedział dzisiaj w Elblągu wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki (fot. Anna Dembińska)


     - Część obiektów hydrologicznych jest położona w obszarze Natura 2000 i bardzo mocno akcentują tę sprawę ekolodzy. Wskazywano również na potrzebę budowy wrót na ujściu do Zalewu Wiślanego, w ten sposób zabezpieczymy się przed cofką – mówił Krzysztof Kuriata.
     - W krótkim czasie wszyscy zarządcy poszczególnych wałów, rzek muszą do nadejścia zimy podjąć działania , które zabezpieczą wały i rzeki oraz przede wszystkim mieszkańców przed tym, co w „czarnym scenariuszu” może wydarzyć się wiosną – wskazywał Artur Chojecki. - Długofalowo potrzebna jest kompleksowa naprawa systemu melioracji, systemu ochrony wałów przeciwpowodziowych, pogłębianie i odmulanie rzek, podkaszanie i podwyższanie wałów. Przygotujemy raport, który uzgodnimy ze wszystkimi samorządami i zarządami melioracji. Taki raport przedstawię odpowiednim ministrom.
     Raport ma być gotowy do końca listopada i ma pokazać, jakie inwestycje są konieczne. Skąd wziąć na nie pieniądze? - Dużo do zrobienia ma samorząd województwa i jego jednostki, jak olsztyński i Żuławski Zarząd Melioracji. Zgadzam się, że za mało środków jest przeznaczanych na działania przeciwpowodziowe – zwrócił uwagę Artur Chojecki.
     Wojewoda liczy też na środki z budżetu centralnego. Być może uda się sięgnąć po środki z rezerwy budżetowej. Co ciekawe, od nowego roku wszystkie wody i sprawy ochrony przeciwpowodziowej będą w gestii nowej spółki „Wody Polskie”, utworzonej przez rząd. Żuławski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych prawdopodobnie zostanie jej oddziałem terytorialnym.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Zapewne nic sie nie zrobi az kiedys pusci jakis wal to sie obudza
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 1
    Pan w(2017-11-13)
  • A moim zdaniem trzeba powiększyć j.drużno będzie większy zbiornik na wodę. Ostatnio się nie mieści woda bo jezioro zarosło, przez te lata.albo bagrujemy rezerwat albo toniemy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 5
    On(2017-11-13)
  • A moim zdaniem trzeba powiększyć j.drużno będzie większy zbiornik na wodę. Ostatnio się nie mieści woda bo jezioro zarosło, przez te lata.albo bagrujemy rezerwat albo toniemy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 4
    On(2017-11-13)
  • Wystarczy tak jak kiedyś udrażniać rowy melioracyjne. Były do tego zawsze powołane służby i do tego także byli zobowiązani rolnicy aby przy swoich polach udrażniać rowy. A dziś? Jak jest problem to się budzą i lansują kto może więcej. Panowie i panie trochę pokory. To co kiedyś dobrze działało dziś zanikło. Dlaczego?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    16 0
    O b.(2017-11-13)
  • @O b. - bo kiedyś to więżniowie pracowali dla gospodarki i odrabiali za swoje długi, byli dróżnicy i inne formacje --a teraz popada GODZINĘ i POWÓDŻ. Mamy służby od tego ale tylko za biurkiem i lans Toyotą
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 0
    matti01(2017-11-13)
  • Mnie też piwnice zalało. Odczepcie się.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    Prezydentropuch(2017-11-13)
  • To nic nie da. Ostatnio mamy duże opady, rowy pełne pompy nie nadążają A tu cofka. I gdzie ta woda ma pójść. Ja bym stawiał na trze pojemnik na wodę. Czyli sekcje pól oddzielone wałami pod zalanie w tej sytuacji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    On (2017-11-13)
  • Może urzędnicy zamiast się wiecznie zastanawiać wzięliby się do pracy... Aha oni już pracują w końcu pensja za posiedzenie leci...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 2
    ojdyromuchomoro(2017-11-13)
  • "Podkaszanie wałów" - czyli wykaszać porost tylko u stopy wału? Nie lepiej tak jak dotychczas na całej szerokości?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    emerytowanymeliorant(2017-11-13)
  • anton daj kostkę trotylu będzie fun
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 1
    (2017-11-13)
  • Elbląg powinien być miastem który zajmuje się zulawami i tu powinna być kasa ppow. Nie nadaje się olsztyn do tych spraw. Czy tego wojewoda nie zauważa i marszałek i olsztyniaki. A bajanie i bajeczki to ptzefszkolakom.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 0
    Koniec gadki (2017-11-13)
  • Wielokrotnie zgłaszałem produkcje elementów ochrony wałów przeciwpowodziowych podobnych do szczelnych ścianek typu larsen z odpadów z tworzyw sztucznych. .. Dziwnym trafem nawet odpowiedzi nie było z ministerstwa szyszkowego. .. boć to nie bażanty. .. .Ile czasu ma upłynąć aby biorący olbrzymie pieniądze ludzie robili to co do nich należy? Pewnie znowu budują jakąś kolejna stodołę za miliony? Odpadów z tworzyw sztucznych są hałdy, technologia znana, potrzeby w ochronie wałów są olbrzymie. .. i co? Anno dobra zmiana nadal dobrze się czuje. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    klmn(2017-11-13)
Reklama