Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 22-05-2018, imieniny Wiesława, Heleny
 
Rek

UWAGA!

Mamy gorące serca, mamy rekord!

Elbląg, Mamy gorące serca, mamy rekord! Liczenie zebranych pieniędzy trwa (fot. AD)
Rek

Trwa liczenie pieniędzy zebranych podczas 19. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Elblągu. I już wiadomo, że padł rekord. Wstępne szacunki wskazują na kwotę 130 tysięcy złotych! A nadal rozliczają się lokalne sztabiki, jest zainteresowanie gadżetami, których nie udało się sprzedać podczas niedzielnej, internetowej aukcji.

W niedzielę (9 stycznia) „Sie ma!” Jurka Owsiaka zabrzmiało w całej Polsce już po raz dziewiętnasty. Na ulice wyszły tysiące wolontariuszy z puszkami, do których Polacy wrzucali datki. Były też organizowane licytacje, koncerty, potężne imprezy plenerowe, które tradycyjnie zakończyły się Światełkiem do nieba. Wszystko dla małych podopiecznych Fundacji Jurka Owsiaka. Tegoroczny dochód WOŚP zostanie przekazany na zakup sprzętu dla dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi.
     Grał też Elbląg. Blisko 380 wolontariuszy pracowało przy organizacji Finału, przemierzało ulice miasta z puszkami, do późnych godzin nocnych segregowało pieniądze. Swój wolny czas i chęci poświęcali też inni elblążanie, właściciele firm, pracownicy banku PKO SA. Serca wszystkich biły gorąco dla Orkiestry. Dla chorych dzieci.
     
     Ciężka rola debiutanta
     Elbląski 19. Finał WOŚP po raz pierwszy organizowało Regionalne Centrum Wolontariatu.
     - Imprezę organizowali młodzi, nieraz bardzo młodzi ludzie i na te umiejętności, jakie mają wyszło bardzo dobrze – mówi Gabriela Zimirowska, szefowa Centrum. (na zdj. niżej) – Mam poczucie, że zrobiliśmy to, co trzeba. Wiadomo, były też potknięcia, ale taką imprezę organizowaliśmy po raz pierwszy. Teraz wiem, co trzeba poprawić, jakie inne rozwiązania logistyczne wprowadzić. Ale było bezpiecznie. Na ulice wyszły 374 puszki i wszystkie wróciły do sztabu finansowego. Był co prawda jeden incydent z kradzieżą puszki ze sklepu, ale ona nie była nasza. Wydeptaliśmy wiele ścieżek, by zorganizować Finał WOŚP. Poświęciliśmy na to ponad 2 miesiące. A trzeba pamiętać, że w międzyczasie było dużo dni wolnych, były święta, niektóre firmy czy instytucje nie pracowały, gdy my chcieliśmy coś załatwić. A było co robić. Jednak wszyscy, do których zwróciliśmy się z prośbą o pomoc – pomagali – podkreśla szefowa elbląskiego sztabu WOŚP. – Urząd Miejski udostępnił Salę Staromiejską, by w niej wolontariusze mogli się ogrzać, napić herbaty, czy coś zjeść. A zjeść mogli np. pizzę, której nie poskąpiły elbląskie pizzerie. Na nasze licytacje trafiło wiele gadżetów przekazywanych przez firmy, urzędy, a także takich wykonanych własnoręcznie. My to wszystko przekazaliśmy do lokalnych sztabików oraz na internetową aukcję. Licytacja odbywała się także na scenie głównej, która w tym roku stanęła przy ul. Zamkowej.

 

A dlaczego właśnie tam?
     - Powodów było kilka – wyjaśnia Gabriela Zimirowska.– To było w sumie jedyne miejsce w Elblągu, w którym można było zorganizować takie granie. Przemawiały za nim względy bezpieczeństwa, fakt, że również na starówce mieścił się sztab finansowy, a także znalazło się dobre miejsce na „puszczenie” Światełka do nieba. Pirotechnicy byli zadowoleni z przestrzeni, która umożliwiła im wykonanie wymyślnych świetlnych kombinacji. Podobałoby mi się również na Starym Rynku, gdzie odbywały się Świąteczne Spotkania Elblążan, ale gdzie tam zorganizować pokaz fajerwerków?
     Tak czy inaczej wielkoorkiestrowa scena stanęła na starówce, która potrzebuje ożywienia.
     
     Co poszło pod młotek?
     Atrakcją tej licytacji i niewątpliwym rarytasem było Złote Serducho WOŚP. Takich złotych „cacek” wykonano 200. Jednak tylko 18 sztuk trafiło do sztabów w różnych miastach Polski. Jednym sercem wyróżniony został właśnie Elbląg. A to serca wyjątkowe, bo wykonane z przetopionych pierścionków, kolczyków, łańcuszków przekazywanych każdego roku na Orkiestrę. W Elblągu pamiątkowy rarytas wylicytowano za kwotę 3 800 zł.
     Była też aukcja internetowa, na którą trafiły m.in. wielkoorkiestrowe kubki i koszulki, gadżety przekazane przez Urząd Miejski, kalendarz portElu. Niewiele przedmiotów pozostało bez właścicieli. A i te ciągle znajdują nabywców.
     - Jeszcze dziś dzwonili ludzie, którzy nie zdążyli wziąć udziału w licytacji, a chcą wpłacić sumy na konto WOŚP – mówi Gabriela Zimirowska. – Pan na przykład bardzo chciał kupić kufel elbląski i kupił – za 90 zł. Pieniądze wrzucił do puszki, którą mamy jeszcze w Regionalnym Centrum Wolontariatu, zaplombowaną z banderolą. Dodatkowo nabywcy wpisują do protokołu, jaką rzecz nabyli i za jaką kwotę.
     
     Mamy rekord!
     Jak podkreśla Gabriela Zimirowska zbieranie pieniędzy przebiega bardzo starannie i bezpiecznie: - Sztab finansowy po raz kolejny mieścił się w banku PKO SA, pieniądze z puszek tam trafiały i już „nie wychodziły” – mówi. – Tam wolontariusze segregowali pieniądze, a pracownice banku – poświęcając swój wolny czas i chęci – zajęły się liczeniem. Lokalne sztabiki i inni darczyńcy rozliczają się z nami dowodami wpłaty. Tych mogą dokonać bez prowizji w Banku PKO SA. Do puszek trafiała też obca waluta, którą przekażemy do Warszawy oraz obrączki, łańcuszki, które zostaną przetopione na kolejne Złote Serducha – dodaje Gabriela Zimirowska..
     I to co najważniejsze – padł kolejny elbląski rekord zbiórki! Wstępnie doliczono się już 130 tysięcy złotych (ubiegłoroczny Finał przyniósł ponad 126 tys. zł)! A jeszcze nie rozliczyło się kilka sztabików.
     - Fantastycznie zagrała Szkoła Podstawowa nr 19, która zebrała 4 500 zł – cieszy się Gabriela Zimirowska. – Blisko 700 zł zebrano w Areszcie Śledczym wśród osadzonych, mamy też wiadomości z Krynicy Morskiej, że jest spora suma. To cieszy i wskazuje na to, że z naszą empatią jest dobrze, mamy ochotę otwierać się na innych. Ileż oczu, uszu, serduszek zostało uratowanych dzięki sprzętowi zakupionemu z pieniędzy WOŚP.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Królik minaturka
Artemia
Karma dla papug średnich
Cats Best 10L