Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Memorandum Miejscowego Aborygena

Jako rodowity elblążanin, chciałbym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami wynikającymi z potrzeby i konieczności szybkiego działania, które da początek (mam nadzieję) powstaniu inicjatywy zarówno władz lokalnych, jak i miejscowej społeczności.

Na początek proponuje zająć się niszczejącym mieniem kolei w obrębie Naszej Krainy. PKP, ogromny organizm, obecnie bardzo niewydolny, powodujący liczne konflikty i zawirowania w gospodarce naszego kraju. Abnegacja kolei jest ogromna, nie można liczyć na jej udział w jakiejkolwiek inicjatywie regionalnej, nie mówiąc już nic o inicjatywach gminnych lub powiatowych. Zróbmy to sami wyprzedzając wszystkich, których jeszcze można wyprzedzić, zagospodarowując substancję bogatą w gęsta sieć szlaków kolejowych (niektórych już pozbawionych torowisk) będącą nerwem naszej krainy.
     
     Kolej Nadzalewowa
     Co raz pojawiają się sygnały o zamykaniu lub wręcz całkowitej likwidacji niektórych linii kolejowych. Ostatnio straszy się nas, o zgrozo, zamknięciem linii nadzalewowej Elbląg-Braniewo. Ten szlak kolejowy powstał głównie po to, aby eksponować uroki tego miejsca i prawdę powiedziawszy żaden inny środek komunikacji powszechnej nie jest w stanie przejąć tej roli lub ją zastąpić. Cała Europa dostrzega istotną funkcję społeczno-ekologiczną kolei i w sposób wydatny modernizuje swoje szlaki. Natomiast nasza kolej wycofuje się z niewiadomych przyczyn z przetargu na autobusy szynowe - tani, lekki i szybki tabor do obsługi ruchu lokalnego, a rozkład jazdy pociągów kojarzy nam się nierozwiązywalnym zadaniem matematycznym, którego niewykonalność wynika z błędnie przyjętych założeń (nikt nie analizuje potrzeb społecznych i rynku tego rodzaju usług). Nadal kierujemy się źle pojętym "dobrem społecznym", a w dziedzinie prawa "małą szkodliwością społeczną". Ten bełkot jest nie do przyjęcia, bo cały czas drepczemy w miejscu, a Europa Zachodnia poważnie się zastanawia, czy przyjąć nas do siebie i czy już na to zasłużyliśmy. Z drugiej strony nie ma co się oszukiwać, EWG w obszarze Polski zainteresowane jest przede wszystkim nowym dużym "rynkiem zbytu", a nie naszą gospodarką czy też innymi naszymi domenami. Naszym wielkim potencjałem są piękne tereny i samorządność lokalna - nowy organizm społeczny, który rodzi się w bólach, ale zaczyna już żyć i doskonale funkcjonować, są na to rozliczne przykłady. Proponuję więc aby zainteresować się majątkiem PKP, który obumiera i niszczeje w sposób katastrofalny. Wszystkich problemów obecnej chwili nie załatwi powszechna motoryzacja i jej rozliczne fetysze oferowane nam na co dzień. Kraje, które przeżyły chorobę motoryzacji w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kładą duży nacisk na komunikację powszechną i starają się stymulować niekontrolowany rozwój kultury kółka z silnikiem.
     
     Konkretne rozwiązania
     W obszarze majątku kolei i jej działalności można zaproponować:
     Wynajęcie wagonów i stworzenie objazdowych tanich hotelików dostępnych nawet dla kieszeni biednego studenta (standard schronisk młodzieżowych). Każda, nawet mała stacja posiada bocznicę, wodociąg i telefon, a te właśnie media zaspokoją w pełni potrzeby tego rodzaju przedsięwzięcia;
     Część wynajętych wagonów można przeznaczyć na wyszynk - tanie smaczne i ze standaryzowane jadłodajnie, które będą stanowiły konkurencję dla sieci nawet Mc`Donalds`a. Wagony tego typu mogą stać nie tylko na torowiskach ale także w eksponowanych miejscach miejscowości na imitacji torów, doskonale wkomponowane w krajobraz (to samo można dokonać ze starymi tramwajami). Dwa momenty są tu najistotniejsze: menu (proste i smaczne), wystrój i zewnętrzny wygląd tego typu wagonu - pełna standaryzacja opracowana przez fachowców;
     Przy szlakach kolejowych istnieje dużo niewykorzystanych, niszczejących budynków i zabudowań. PKP nie ma żadnej koncepcji na zagospodarowanie tego mienia, można się pokusić o szczegółową analizę tego zagadnienia. Ta substancja budowlana może spełniać wielorakie funkcje, warunkowane lokalnymi potrzebami. Podstawową jednak sprawą jest uregulowanie stanu prawnego powyższych nieruchomości, co wiąże się głównie z przeprowadzeniem procesu uwłaszczenia, a ta operacja prawna nie została dokonana powszechnie. Z moich obserwacji wynika, że na terenie Polski Północnej proces uwłaszczenia dokonano w odniesieniu do 50 proc. (podejście optymistyczne) mienia administrowanego przez PKP;
     Zagospodarowanie starych szlaków kolejowych, pozbawionych torów, doskonale nadających się na przykład do adaptacji na trasy rowerowe z całą infrastrukturą im towarzyszącą (np. stary szlak kolejowy, pozbawiony torów, łączył kiedyś Elbląg z Ostródą i Iławą);
     Bogate gminy lub ich związki mogą się pokusić, wspólnie z lokalnym establishmentem, o wykup małych, bardzo atrakcyjnych szlaków kolejowych, tworząc z nich doskonałą ofertę turystyczną. Te i inne przykłady, które można mnożyć, dają niezbite dowody, że niemoc sprawczą można pokonać, przełamując pewne stereotypy, tworząc politykę lokalną, która zapewni nowe miejsca pracy i dochody, tak teraz potrzebne samorządom.
     
     ***
     
     Czas nieubłaganie mija. Niezbyt to wyszukane słowo, ale jak prawdziwie oddaje istotę rzeczy, zwłaszcza w odniesieniu do naszych obecnych realiów dnia codziennego. Przemijanie jest domeną czasu , ale nie koniecznie musi być przyległością śmiertelników, szczególnie to nie postrzeżone, które prowadzi do bylejakości, zaniechań i sprowadza sprawę do marginalnych pokładów sił witalnych człowieka.
     Jest tyle do zrobienia, aby zaistnieć w świadomości europejskiej, tej średniej, nie najwyższych lotów, tej która pierwsza pozwoli, w pełni tego słowa znaczeniu, nazwać nas pełnoprawnymi członkami nowej Europy. Obszar na którym żyjemy - to nasza ojczyzna, miejsce w którym się urodziliśmy i obecnie egzystujemy, być może jest to także obszar bardzo bliski ludziom innych nacji, którzy stąd także wywodzą swoje korzenie.

AborygenMiejscowy
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • BRAVO AborygenMiejscowy popatrz jakie ambitne plany no..., ze tez nasi radni nie sa tacy pomyslowi, dlaczego? Jakis tam Aborygen wpadl na pomysl rozwoju Elbląga, a i tak to nie ma zadnego znaczenia bo rada miasta ma inne plany rozwojowe, np budowa kolejnych hipermarketów, w tym widza szanse. Tak więc AborygenieMiejscowy, Twoje plany na nie wiele sie zdadza, bo nie masz wplywu na ich realizacje bo nie masz wplywu na rade, ale a rade wplyw maja pieniadze, ktore dostają (oczywiście nielegalne) pieniadze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lucek(2002-02-19)
  • Jest to artykul chyba z czasow PRL. EWG czy UE???? Cos mnie tu nie gra.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obserwator(2002-02-19)
  • No piknie ale ..... to wrecz utopia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czlowiek z Doliny M(2002-02-19)
  • Szanowny Pan Aborygen MIejscowy Popieram całkowicie Pana przemyślenia wszystko to trzeba zrobić i to mozna zrobić bardzo niskim kosztem. Ale w Elblągu istnieją potężne siły polityczne ,którym bardzo zależy aby tu nie było pracy.Wykonuje się inwestycje które maja przynosić efekty ekonomiczne dopiero za parę lat. Most przez rzekę Projekt węzła 7-22 Terminal w porcie Obwodnica przez środek miasta Prom z Tolkmicka Ratusz Fosa Na wszystko to potrzebny był wkład z gminy na tak zwane koncepcje. Koncepcji nie trzeba zrealizować i nie trzeba mieć uprawnień budowlanych. Ale otrzymuje się legalnie kasę od osób którym zależy na dużym bezrobociu w Elblągu. Bezrobotni chętnie pojadą na roczną pracę za granicą może nie wrócą. Ziemia będzie tańsza. Uważam , Elbląg ma największe szanse rozwojowe dzięki wodnemu połłączeniu z największym rynkiem świata. Tylko Urząd Morski nie może blokować portu w Elblągu. Ostatnio holownik morski nie mogł wpłynąć po konstrukcję do Stoczni Gdynia i trzeba było do Bałtyjska dostarczyć barkę pchaczem śródlądowym. Dodatkowe koszty , a więc ograniczenia w produkcji ,a w konsekwencji będą zwolnienia z pracy. Port Elbląg powinien dać pracę dla tysiąca osób jest masa towarowa , ale w Radzie Nadzorczej Zarządu Portu były wiceminister przeciwnik rozwoju portu jest głównym doradcą Przewodniczącego Wspolników Zarządu Morskiego Portu Elbląg Tylko te osoby są odpowiedzialne , że tysiąc osób nie ma pracy Te osoby zarządzają największym społecznym majatkiem. Polak to brzmi dumnie, nadszedł czas działania
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-02-19)
  • Aborygenie miejscowy: A może chcesz zostać prezydentem? Chętnie bym na Ciebie głosował.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KLON(2002-02-19)
  • Aborygenie z wyboru Miejscowy. Kombinujesz dobrze i wiesz ,że aby przejąć i zagospodarować kolej nadzalewową trzeba ją przejąć od koleii. Aby to było możliwe muszą się dogadać trzy samorzady lokane . Jak sam wiesz graniczy to z cudem. Poaz tym uruchomienie tej kolei to nie wielkie inwestycje na których za same zezwolenia i zgody można zarabiać. A może nie daj Bożetrzeba trzeba by parę złotych dołożyć. Wiesz że taki program zagospodarowania istnieje i że dwaj Elblążanie Miejscowi dotarli do Urzędu Marszałkowskiego żeby zainteresować tym problemem .Wiesz tez ,że jeżeli kolej zamknie tą linię to nie da sie jej ponownie uruchomić. Ty to wiesz i władze samorządowe też. Ty się przejmujesz a im zwisa, bo nie załatwiają tam żadnego swojego interesu. Pisz Aborygen dalej ,podziwiam Twoją cierpliwość.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    D.Bocian(2002-02-19)
  • Interesjace propozycje. Watpie jednak, czy da je sie zrelizaowac silami i funduszami gmin (wszyscy wiemy jak sie tutaj gospodarzy dobrem spolecznym). Jedyna nadzieja w prywatyzacji dobr publicznych i odbuirokratyzowaniu naszych struktur administracyjnych. I dlatego potrzebne sa nam trwale , prawnie usankcjonowane zmiany w klimacie politycznym. Przydaloby sie Globalne Ocieplenie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fm(2002-02-19)
  • Od kilku lat towarzyszę staraniom o odzyskanie kolei wąskotorowej na Żuławach. Nie jest łatwo negocjować z PKP, by pozbyły się czegoś, z czego nie potrafią zrobić żadnego pożytku. Myślę, że podobnie byłoby w przypadku próby zrealizowania pomysłu przejęcia kolei nadzalewowej. Bez wątpienia musiałby powstać podmiot (stowarzyszenie?), który mógłby przejąć w dzierżawę torowisko, wagony i lokomotywy, zatrudniłoby ekipę, itd... Ogrom pracy, którą nie wiem, czy ktoś jest gotów wykonać. Ale pomysł przedni. Widziałem taką kolej w Niemczech, podnajmowaną do celów turystycznych. Widziałem też w Bieszczadach. No i najprawdopodobniej latem ruszy kolej żuławska na Mierzei. Tam też partnerem będzie Stowarzyszenie. No, ale poza Żuławami partnerami do rozmów nie były PKP (w Bieszczadach - Lasy Państwowe). Gadanie z PKP przekracza cierpliwość przeciętnego zjadacza chleba. Może jednak Aborygen Miejscowy kogoś natchnie, a przykład Stegny i Sztutowa zdopinguje. Zainteresowanych odsyłam do kilku informacji na stronach: www.stegna.ug.gov.pl/wiadomoscistegnienskie/waskotor.htm.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JeW(2002-02-20)
  • Szanowny Aborygenie M. Masz moją akceptację. Tylko po co tyle słów i zbędnej retoryki /"Czas nieubłaganie mija". "Przemijanie jest domeną czasu.."etc./ Wiadomo o co chodzi i też uważam ,że temat kolei może się w końcu wykoleić?! A chociaż jestem za wejściem do UE, to wnerwia mnie ciągłe "straszenie' przez Ciebie UE. Piszesz - "Ten bełkot jest nie do przyjęcia, bo cały czas drepczemy w miejscu, a Europa Zachodnia poważnie się zastanawia, czy przyjąć nas do siebie i czy już na to zasłużyliśmy." Prawdopodobnie jesteś człekiem zakompleksionym i na kolanach czekasz na wejście do UE. Obys kiedyś sie nie musiał zachłysnąć tą EUROPĄ. A wracając do naszych lokalnych problemów, to Szanowny Aborygenie równolegle z niniejszym memorandum wystosuj taki postulat do naszej ukochanej Rady Miejskiej i wtedy niech się zapracowani radni pogimnastykuja co by Ci odpowiedzieć, żeby nic z tego nie wyszło:-))) Tylko - Kochany - mniej filozoficznych dywagacji, a bardziej lapidarnie, wtedy i sens bywa głębszy. Bywaj
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    egzegeta(2002-02-20)
  • Zara lize na kolanach do Urzędu Miejskiego i będę i grzecznie prosił. Jak się uda to Szlachetnego Przedmówce Perorującego zawiadomię. Dziękuje za rady - już nie będę chodził na kolanach. Dzisiaj wieczorem wstanę na równe nogi i wypiszę do UE memorandum - niech gnoje wiedzą, co to znaczy duma Elblążaka!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2002-02-20)
  • MemorandującyAborygen już w przeddzień wejścia do UE nazwał ich gnojami,a co będzie dalej? Panie trochę litości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Memorygenzamiejscowy(2002-02-20)
  • Panowie wezcie zimny pryszni; troche wiecej kultury. Nikt nie musi na glupote odpowiadac sarkazmem. To prowadzi do nikad.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bluselka(2002-02-20)
Reklama