Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 19-10-2017, imieniny Jana, Pawła
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Batman o wschodzie słońca Batman o wschodzie słońca

Minister Krynicy do przekopu nie przekonał

 
Elbląg, Minister Krynicy do przekopu nie przekonał Minister Gróbarczyk (stoi) przekonywał mieszkańców do zasadności inwestycji (fot. Sebastian Malicki)
Rek

Krynica Morska – największy bastion ruchu oporu przeciwko przekopaniu Mierzei Wiślanej. Dziś przyjechał tu Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, aby rozwiać wątpliwości mieszkańców na temat tej inwestycji. Nie rozwiał.

Termin spotkania został wybrany niezbyt fortunnie: piątek o godzinie 13. Mimo to sala biblioteki w Krynicy Morskiej była pełna. To jest temat, który w nadmorskim mieście budzi emocje. Wśród mieszkańców Krynicy Morskiej są zwolennicy budowy Kanału, ale sala w bibliotece zdominowana była przez przeciwników inwestycji. - To jest priorytet tego rządu, kanał żeglugowy powstanie, ale będziemy chcieli zminimalizować negatywne skutki tej inwestycji – Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej nie dał kryniczanom żadnej nadziei, że przekopu nie będzie.
     
     Sala reaguje śmiechem
     
Urzędnicy odpowiedzialni za inwestycję przekonywali, że alternatywnej drogi wodnej z Zatoki Gdańskiej do Elbląga nie ma. - Pogłębienie Szkarpawy jest droższe niż przekopanie mierzei – stwierdziła Anna Stelmaszyk- Świerczyńska, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni.
     - Kiedy powstanie kanał żeglugowy, okręty polskiej Marynarki Wojennej będą mogły swobodnie wpłynąć na Zalew Wiślany. Dzięki temu poczują się państwo bezpiecznie – przekonywał kmdr Krzysztof Rychlewski z Biura Infrastruktury Specjalnej Ministerstwa Obrony Narodowej.
     Jego słowa sala skwitowała śmiechem. Nie pomagały zapewnienia ministra, że „będzie dobrze” i „z minimalnymi utrudnieniami”. Mieszkańcy nie dawali się przekonać, ale też minister nie przywiózł do Krynicy żadnych konkretnych rozwiązań i propozycji.
     - My wszyscy wzięliśmy kredyty, pobudowaliśmy ośrodki dla turystów. I tylko na nich zarabiamy. Latem w Krynicy przebywa jednocześnie 30 tys. gości. Jakie możemy mieć zapewnienia, że będziemy mogli pracować i zarabiać na życie i spłatę kredytów?– zwracał uwagę Dariusz Labuda, radny i przedsiębiorca z Krynicy.
     - Mieszkańcy Krynicy Morskiej oczekują od rządu zabezpieczenia i gwarancji, jeżeli coś pójdzie nie tak. Jeżeli plaże będą zanikać, nastąpi katastrofa ekologiczna – mówił Adrian Bogusłowicz, przewodniczący z Lokalnej Organizacji Turystycznej w Krynicy Morskiej.
     Mieszkańcy mają szereg postulatów mających zrekompensować ich straty z tytułu budowy i funkcjonowania kanału. Chcieliby m.in. stworzenia w Krynicy strefy wolnocłowej. - Chodzi nam o stworzenie strefy wyłączonej ze wspólnej unii celnej i wspólnego podatku VAT Unii Europejskiej [UE reguluje minimalną wysokość podatku VAT w krajach członkowskich – przyp. SM] podobnej do Helgolandu w Niemczech. Żadnych fabryk, tylko turystyka i może w przyszłości uzdrowisko – Dariusz Labuda, przedstawił jedną z propozycji.
     Odpowiedź ministra była zaskakująca. - To dotyczy fiskalizacji naszego kraju. Jeżeli powstanie taka inicjatywa, musi ona dotyczyć szerszych obszarów. Jeżeli będzie to przeprowadzone w taki sposób, że okaże się, że jest to pozytywne dla Polski, to ja nie widzę większych problemów. Ale nie jest to kompetencja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej – mówił minister.

  Sala biblioteki w Krynicy Morskiej wypełniła się do ostatniego miejsca (fot. Sebastian Malicki) Sala biblioteki w Krynicy Morskiej wypełniła się do ostatniego miejsca (fot. Sebastian Malicki)


     Obawy wzbudzały też przekształcenia przyrodnicze w obrębie kanału i toru wodnego. - Mierzeja Wiślana jest wyjątkowym miejscem w skali światowej. Turyści przyjeżdżają tutaj oglądać prawdziwą przyrodę. Ta inwestycja ją zniszczy – twierdziła Małgorzata Chmiel, poseł PO z tego okręgu.
     - Nie .jesteśmy pewni, jak to będzie wyglądać. Nie mamy informacji wynikających z badań dotyczących tej inwestycji. Dopiero po ich przeprowadzeniu będziemy wiedzieli, jaka będzie skala zmian przyrodniczych – uspokajał Marek Gróbarczyk.
     - Wpiszcie mierzeję na Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO – prosił Edmund Dobroliński, mieszkaniec Krynicy Morskiej.
     
     Co z dojazdem do Krynicy?
     
Obawy wzbudzały kwestie dojazdu do Krynicy. Tutaj zagrożenia są bardziej poważne. Do Krynicy prowadzi jednopasmowa droga. Poważnym problemem może być zabytkowy most w Rybinie, który ma ograniczoną nośność i może nie udźwignąć ciężaru samochodów dowożących materiały na budowę. - Przedsiębiorcy i większość mieszkańców samego przekopu się nie boi. My obawiamy się, co będzie z dojazdem do Krynicy Morskiej w trakcie budowy? – pytał Dariusz Labuda.
     - Chcemy zmodernizować drogę do Krynicy. Jedyny problem to konieczność porozumienia się z marszałkami województw, ponieważ droga do Krynicy jest drogą wojewódzką i nie podlega jurysdykcji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad . Zanim zaczniemy budowę właściwego kanału, zbudujemy mosty i drogę tak, aby zminimalizować utrudnienia na drodze podczas budowy - obiecywał Marek Gróbarczyk.
     
     Elbląg na cenzurowanym
     
Dostało się także Elblągowi. W opinii mieszkańców Krynicy Morskiej kanał ma powstać tylko dla korzyści naszego miasta i nikt inny nie będzie miał z jego powstania szczególnych zysków. - Elbląg od wielu lat domaga się bezpośredniego dostępu do Bałtyku. Chcemy tylko tego, co było przed II wojną światową – toru wodnego do Elbląga o głębokości 5 metrów. Port w Elblągu nie jest konkurencją dla portów trójmiejskich. A cała inwestycja nie jest robiona tylko pod przeładunki w elbląskim porcie. Liczymy tez na napływ turystów wodnych – obecny na spotkaniu prezydent Elbląga Witold Wróblewski bronił budowy kanału.
     Mieszkańcy przyszli na spotkanie z ministrem pełni wątpliwości. I też z wątpliwościami wyszli. - Nie przekonał pan nas, panie ministrze. Nadal jesteśmy na nie – tymi słowami Krzysztof Swat, burmistrz Krynicy Morskiej podsumował spotkanie.
     Minister obiecał kolejne spotkania z mieszkańcami. 

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama