Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 21-08-2017, imieniny Kazimiery, Joanny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Elbląg, Moje miasto Elbląg, Moje miasto

Minister Krynicy do przekopu nie przekonał

 
Elbląg, Minister Krynicy do przekopu nie przekonał Minister Gróbarczyk (stoi) przekonywał mieszkańców do zasadności inwestycji (fot. Sebastian Malicki)
Rek

Krynica Morska – największy bastion ruchu oporu przeciwko przekopaniu Mierzei Wiślanej. Dziś przyjechał tu Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, aby rozwiać wątpliwości mieszkańców na temat tej inwestycji. Nie rozwiał.

Termin spotkania został wybrany niezbyt fortunnie: piątek o godzinie 13. Mimo to sala biblioteki w Krynicy Morskiej była pełna. To jest temat, który w nadmorskim mieście budzi emocje. Wśród mieszkańców Krynicy Morskiej są zwolennicy budowy Kanału, ale sala w bibliotece zdominowana była przez przeciwników inwestycji. - To jest priorytet tego rządu, kanał żeglugowy powstanie, ale będziemy chcieli zminimalizować negatywne skutki tej inwestycji – Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej nie dał kryniczanom żadnej nadziei, że przekopu nie będzie.
     
     Sala reaguje śmiechem
     
Urzędnicy odpowiedzialni za inwestycję przekonywali, że alternatywnej drogi wodnej z Zatoki Gdańskiej do Elbląga nie ma. - Pogłębienie Szkarpawy jest droższe niż przekopanie mierzei – stwierdziła Anna Stelmaszyk- Świerczyńska, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni.
     - Kiedy powstanie kanał żeglugowy, okręty polskiej Marynarki Wojennej będą mogły swobodnie wpłynąć na Zalew Wiślany. Dzięki temu poczują się państwo bezpiecznie – przekonywał kmdr Krzysztof Rychlewski z Biura Infrastruktury Specjalnej Ministerstwa Obrony Narodowej.
     Jego słowa sala skwitowała śmiechem. Nie pomagały zapewnienia ministra, że „będzie dobrze” i „z minimalnymi utrudnieniami”. Mieszkańcy nie dawali się przekonać, ale też minister nie przywiózł do Krynicy żadnych konkretnych rozwiązań i propozycji.
     - My wszyscy wzięliśmy kredyty, pobudowaliśmy ośrodki dla turystów. I tylko na nich zarabiamy. Latem w Krynicy przebywa jednocześnie 30 tys. gości. Jakie możemy mieć zapewnienia, że będziemy mogli pracować i zarabiać na życie i spłatę kredytów?– zwracał uwagę Dariusz Labuda, radny i przedsiębiorca z Krynicy.
     - Mieszkańcy Krynicy Morskiej oczekują od rządu zabezpieczenia i gwarancji, jeżeli coś pójdzie nie tak. Jeżeli plaże będą zanikać, nastąpi katastrofa ekologiczna – mówił Adrian Bogusłowicz, przewodniczący z Lokalnej Organizacji Turystycznej w Krynicy Morskiej.
     Mieszkańcy mają szereg postulatów mających zrekompensować ich straty z tytułu budowy i funkcjonowania kanału. Chcieliby m.in. stworzenia w Krynicy strefy wolnocłowej. - Chodzi nam o stworzenie strefy wyłączonej ze wspólnej unii celnej i wspólnego podatku VAT Unii Europejskiej [UE reguluje minimalną wysokość podatku VAT w krajach członkowskich – przyp. SM] podobnej do Helgolandu w Niemczech. Żadnych fabryk, tylko turystyka i może w przyszłości uzdrowisko – Dariusz Labuda, przedstawił jedną z propozycji.
     Odpowiedź ministra była zaskakująca. - To dotyczy fiskalizacji naszego kraju. Jeżeli powstanie taka inicjatywa, musi ona dotyczyć szerszych obszarów. Jeżeli będzie to przeprowadzone w taki sposób, że okaże się, że jest to pozytywne dla Polski, to ja nie widzę większych problemów. Ale nie jest to kompetencja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej – mówił minister.

  Sala biblioteki w Krynicy Morskiej wypełniła się do ostatniego miejsca (fot. Sebastian Malicki) Sala biblioteki w Krynicy Morskiej wypełniła się do ostatniego miejsca (fot. Sebastian Malicki)


     Obawy wzbudzały też przekształcenia przyrodnicze w obrębie kanału i toru wodnego. - Mierzeja Wiślana jest wyjątkowym miejscem w skali światowej. Turyści przyjeżdżają tutaj oglądać prawdziwą przyrodę. Ta inwestycja ją zniszczy – twierdziła Małgorzata Chmiel, poseł PO z tego okręgu.
     - Nie .jesteśmy pewni, jak to będzie wyglądać. Nie mamy informacji wynikających z badań dotyczących tej inwestycji. Dopiero po ich przeprowadzeniu będziemy wiedzieli, jaka będzie skala zmian przyrodniczych – uspokajał Marek Gróbarczyk.
     - Wpiszcie mierzeję na Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO – prosił Edmund Dobroliński, mieszkaniec Krynicy Morskiej.
     
     Co z dojazdem do Krynicy?
     
Obawy wzbudzały kwestie dojazdu do Krynicy. Tutaj zagrożenia są bardziej poważne. Do Krynicy prowadzi jednopasmowa droga. Poważnym problemem może być zabytkowy most w Rybinie, który ma ograniczoną nośność i może nie udźwignąć ciężaru samochodów dowożących materiały na budowę. - Przedsiębiorcy i większość mieszkańców samego przekopu się nie boi. My obawiamy się, co będzie z dojazdem do Krynicy Morskiej w trakcie budowy? – pytał Dariusz Labuda.
     - Chcemy zmodernizować drogę do Krynicy. Jedyny problem to konieczność porozumienia się z marszałkami województw, ponieważ droga do Krynicy jest drogą wojewódzką i nie podlega jurysdykcji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad . Zanim zaczniemy budowę właściwego kanału, zbudujemy mosty i drogę tak, aby zminimalizować utrudnienia na drodze podczas budowy - obiecywał Marek Gróbarczyk.
     
     Elbląg na cenzurowanym
     
Dostało się także Elblągowi. W opinii mieszkańców Krynicy Morskiej kanał ma powstać tylko dla korzyści naszego miasta i nikt inny nie będzie miał z jego powstania szczególnych zysków. - Elbląg od wielu lat domaga się bezpośredniego dostępu do Bałtyku. Chcemy tylko tego, co było przed II wojną światową – toru wodnego do Elbląga o głębokości 5 metrów. Port w Elblągu nie jest konkurencją dla portów trójmiejskich. A cała inwestycja nie jest robiona tylko pod przeładunki w elbląskim porcie. Liczymy tez na napływ turystów wodnych – obecny na spotkaniu prezydent Elbląga Witold Wróblewski bronił budowy kanału.
     Mieszkańcy przyszli na spotkanie z ministrem pełni wątpliwości. I też z wątpliwościami wyszli. - Nie przekonał pan nas, panie ministrze. Nadal jesteśmy na nie – tymi słowami Krzysztof Swat, burmistrz Krynicy Morskiej podsumował spotkanie.
     Minister obiecał kolejne spotkania z mieszkańcami. 

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama