Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Mogę nawet przeprosić

Robert Biedroń, szef Ogólnopolskiej Kampanii Przeciw Homofobii zapowiedział na wtorek złożenie sprzeciwu wobec wyroku, jaki wydał wobec niego elbląski sąd za obrazę katolików.

Elbląski sąd wydał w tej sprawie wyrok bez prowadzenia procesu i nakazał Biedroniowi zapłacenie 600 zł grzywny.
     - Ja nie czuję się winny - mówi Robert Biedroń. - Jestem zaskoczony, że dostałem wyrok pocztą , a w kopercie był i wyrok, i akt oskarżenia. Nie byłem przesłuchiwany przez sąd, nie było w tej sprawie świadków. Sprawa jest absurdalna, bo nie chciałem obrażać żadnej grupy społecznej, a nawet jestem skłonny przeprosić. Na pewno będę proponował ugodę.
     Ta sprawa związana jest z innym procesem, jaki Kampania Przeciw Homofobii wytoczyła elblążance Dorocie E. ze Stowarzyszenia Rodzina Polska. Kobieta na łamach „Naszego Dziennika” stwierdziła, że homoseksualizm jest chorobą i zagrożeniem dla zdrowej rodziny. Robert Biedroń komentując wypowiedź Doroty E stwierdził, że jej słowa wpisują się w „faszystowsko-nacjonalistyczno- katolicką nagonkę” na osoby homoseksualne. Ta wypowiedź uraziła z kolei działacza Rodziny Polskiej z Podkarpacia, który podał Biedronia do sądu.
     - W sprawach drobnych przestępstw, a do takich można zaliczyć sprawę Roberta Biedronia, sąd może zastosować procedurę uproszczoną - wyjaśniła sędzia Ewa Mazurek, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Elblągu. - Oczywiście, jeżeli oskarżony nie zgadza się z wyrokiem, to zostanie przeprowadzony zwykły proces.

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Uzupełnienie o treści przepisów prawa mających zastosowanie w sprawie opisanej w artykule. Art. 257 KK. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 500 § 3 kpk. Sąd może wydać wyrok nakazowy, jeżeli na podstawie zebranych dowodów okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości. Art. 58 § 3 KK. Jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nie przekraczającą 5 lat, sąd może orzec zamiast kary pozbawienia wolności grzywnę albo karę ograniczenia wolności, w szczególności jeżeli orzeka równocześnie środek karny. Art. 505. § 1 kpk. Odpis nakazu karnego doręcza się oskarżycielowi, a oskarżonemu i jego obrońcy - wraz z odpisem aktu oskarżenia. W każdym wypadku odpis nakazu karnego doręcza się prokuratorowi. W nakazie należy przytoczyć przepisy o prawie, terminie i sposobie wniesienia sprzeciwu oraz skutkach jego niewniesienia. J.B.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J.B.(2005-08-09)
  • Działacz Rodziny Polskiej z Podkarpacia złożył wniosek o ściganie do prokuratury, a nie do sądu. Przestępstwo z art. 257 KK ścigane jest z oskarżenia publicznego - czyli z urzędu przez prokuraturę. To Prokuratura Rejonowa w Elblągu sporządziła akt oskarżenia przeciwko R. Biedroniowi i skierowała sprawę do sądu, a nie działacz Rodziny Polskiej. Prokuratura stanęła na wysokości zadania i zrobiła to co prawo jej w tym przypadku nakazuje. Zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy pozwolił sądowi wydać wyrok nakazowy, ponieważ sąd w oparciu o ten materiał uznał, że okoliczności popełnienia zarzucanego czynu oraz wina oskarżonego nie budzą żadnych wątpliwości. Inaczej mówiąc; - zebrany przez prokuraturę materiał dowodowy jest wystarczający, aby sąd mógł wydać wyrok nakazowy - bez przeprowadzania rozprawy. Niniejsze sprostowanie sporządził: ---- opisany w artykule działacz Rodziny Polskiej z Podkarpacia: mgr inż. Józef Bizoń -------
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J.B.(2005-08-09)
  • A żeś się rozpisał,tylko kto to będzie czytał?Trzeba krótko i na temat.To nie klasówka z polaka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Morientes(2005-08-09)
  • Natomiast ja myślę, że to wszystko nie tak. Najgorzej jak dwie skrajności staną obok siebie - ten religijny i ten światopoglądowy. Z jednej i drugiej strony istnieje wielka zawziętość, która nie ma w przypadku P. Biedronia nic wspólnego z wolnością jaką on propaguje, ani też z Ewangelią, która jest źródłem działania i i praktycznych wyborów i odniesień do człowieka - to jeśli chodzi o niektórych działaczy partyjnych, zwłaszcza tych , którzy czerpią inspirację z nauczania Kościoła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    j21(2005-08-09)
  • Trzeba łaskawie zauważyć i przyjąc do wiadomości, że tą drugą stroną w sprawie sądowej P. Biedronia jest Prokuratura Rejonowa w Elblągu, a nie prywatna osoba. W ten sposób negatywną cechę zawziętości przypisano publicznie Prokuraturze. Organy ścigania są powoływane do tego, aby przepisy prawa karnego nie były martwe. Inaczej mamy do czynienia nie z państwem prawa, a z państwem bezprawia. Popierania i propagowania bezprawia nie sposób znaleźć w dokumentach Kościoła Katolickiego, a wręcz przeciwnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J.B.(2005-08-09)
  • Jest tu podany przepis KK tylko gdzie ta zniewaga.Współpraca kleru z faszystowską dyktaturą generała Franko była spowodowana wspólnotą poglądów i interesów.Nietolerancja dla innych (Żydów,gejów)to cechy wspólne tak dla ruchów faszystowskich jak i Radia Maryja(może w średniowieczu Żydów z Hiszpanii wypędzili kosmici?).Czyli Państwo Polskie dało się wciągnąć (podobnie jak w średniowieczu Hiszpania i inne) do roli "miecza wiary" Pogratulować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PO(2005-08-10)
  • Szanowny Panie JB!!! Zna pan doskonale KK w związku z tym proszę o odpowiedź na pytanie:"Czy przewiduje sie kary za upowszechnianie fałszywych i niezgodnych z naukami medycznymi stwierdzeń"???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    qwe(2005-08-10)
  • Nauka jest nauką i ciągle szuka. Jak widać nie ma w nauce, czegoś jednoznacznie pewnego do końca świata. Po to cały cas się robi coś nowego i się szuka. Dlatego nie ma czegoś takiego jak głoszenie poglądów nie zgodnych z nauką. Ja pamiętam, jak było ciężko na rynku z kupieniem kapci dla dzieci, to wypisywano całe laboraty naukowe, jak to zdrowo dzieciom chodzić bez kapci, natomiast jak przemysł się poprawił i trzeba było gdzieś i komuś to sprzedać, zaczęto wypisywać, że w kapciach najzdrowiej. Mądremu dość. A choroby to choroby i kto co przyjmie zależy od pojemności rozumu i czystości myśli. Nie może być zdrowe coś co jest chore, a inaczej niezgodne z naturą. pomyśleć i niech zdrowi się cieszą dopóki zdrowie mają a chorzy próbują się leczyć, jak mają determinację i świadomość choroby. Dyskusja niby na a tak naprawdę to nie na temat kary Biedronia. Na tym się skup i szanuj prawo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ja(2005-08-10)
Reklama