Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 26-02-2017, imieniny Aleksandra, Mirosława
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zima i ptaki Zima i ptaki

Mogę nawet przeprosić

Robert Biedroń, szef Ogólnopolskiej Kampanii Przeciw Homofobii zapowiedział na wtorek złożenie sprzeciwu wobec wyroku, jaki wydał wobec niego elbląski sąd za obrazę katolików.

Elbląski sąd wydał w tej sprawie wyrok bez prowadzenia procesu i nakazał Biedroniowi zapłacenie 600 zł grzywny.
     - Ja nie czuję się winny - mówi Robert Biedroń. - Jestem zaskoczony, że dostałem wyrok pocztą , a w kopercie był i wyrok, i akt oskarżenia. Nie byłem przesłuchiwany przez sąd, nie było w tej sprawie świadków. Sprawa jest absurdalna, bo nie chciałem obrażać żadnej grupy społecznej, a nawet jestem skłonny przeprosić. Na pewno będę proponował ugodę.
     Ta sprawa związana jest z innym procesem, jaki Kampania Przeciw Homofobii wytoczyła elblążance Dorocie E. ze Stowarzyszenia Rodzina Polska. Kobieta na łamach „Naszego Dziennika” stwierdziła, że homoseksualizm jest chorobą i zagrożeniem dla zdrowej rodziny. Robert Biedroń komentując wypowiedź Doroty E stwierdził, że jej słowa wpisują się w „faszystowsko-nacjonalistyczno- katolicką nagonkę” na osoby homoseksualne. Ta wypowiedź uraziła z kolei działacza Rodziny Polskiej z Podkarpacia, który podał Biedronia do sądu.
     - W sprawach drobnych przestępstw, a do takich można zaliczyć sprawę Roberta Biedronia, sąd może zastosować procedurę uproszczoną - wyjaśniła sędzia Ewa Mazurek, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Elblągu. - Oczywiście, jeżeli oskarżony nie zgadza się z wyrokiem, to zostanie przeprowadzony zwykły proces.

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Uzupełnienie o treści przepisów prawa mających zastosowanie w sprawie opisanej w artykule. Art. 257 KK. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 500 § 3 kpk. Sąd może wydać wyrok nakazowy, jeżeli na podstawie zebranych dowodów okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości. Art. 58 § 3 KK. Jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nie przekraczającą 5 lat, sąd może orzec zamiast kary pozbawienia wolności grzywnę albo karę ograniczenia wolności, w szczególności jeżeli orzeka równocześnie środek karny. Art. 505. § 1 kpk. Odpis nakazu karnego doręcza się oskarżycielowi, a oskarżonemu i jego obrońcy - wraz z odpisem aktu oskarżenia. W każdym wypadku odpis nakazu karnego doręcza się prokuratorowi. W nakazie należy przytoczyć przepisy o prawie, terminie i sposobie wniesienia sprzeciwu oraz skutkach jego niewniesienia. J.B.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J.B.(2005-08-09)
  • Działacz Rodziny Polskiej z Podkarpacia złożył wniosek o ściganie do prokuratury, a nie do sądu. Przestępstwo z art. 257 KK ścigane jest z oskarżenia publicznego - czyli z urzędu przez prokuraturę. To Prokuratura Rejonowa w Elblągu sporządziła akt oskarżenia przeciwko R. Biedroniowi i skierowała sprawę do sądu, a nie działacz Rodziny Polskiej. Prokuratura stanęła na wysokości zadania i zrobiła to co prawo jej w tym przypadku nakazuje. Zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy pozwolił sądowi wydać wyrok nakazowy, ponieważ sąd w oparciu o ten materiał uznał, że okoliczności popełnienia zarzucanego czynu oraz wina oskarżonego nie budzą żadnych wątpliwości. Inaczej mówiąc; - zebrany przez prokuraturę materiał dowodowy jest wystarczający, aby sąd mógł wydać wyrok nakazowy - bez przeprowadzania rozprawy. Niniejsze sprostowanie sporządził: ---- opisany w artykule działacz Rodziny Polskiej z Podkarpacia: mgr inż. Józef Bizoń -------
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J.B.(2005-08-09)
  • A żeś się rozpisał,tylko kto to będzie czytał?Trzeba krótko i na temat.To nie klasówka z polaka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Morientes(2005-08-09)
  • Natomiast ja myślę, że to wszystko nie tak. Najgorzej jak dwie skrajności staną obok siebie - ten religijny i ten światopoglądowy. Z jednej i drugiej strony istnieje wielka zawziętość, która nie ma w przypadku P. Biedronia nic wspólnego z wolnością jaką on propaguje, ani też z Ewangelią, która jest źródłem działania i i praktycznych wyborów i odniesień do człowieka - to jeśli chodzi o niektórych działaczy partyjnych, zwłaszcza tych , którzy czerpią inspirację z nauczania Kościoła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    j21(2005-08-09)
  • Trzeba łaskawie zauważyć i przyjąc do wiadomości, że tą drugą stroną w sprawie sądowej P. Biedronia jest Prokuratura Rejonowa w Elblągu, a nie prywatna osoba. W ten sposób negatywną cechę zawziętości przypisano publicznie Prokuraturze. Organy ścigania są powoływane do tego, aby przepisy prawa karnego nie były martwe. Inaczej mamy do czynienia nie z państwem prawa, a z państwem bezprawia. Popierania i propagowania bezprawia nie sposób znaleźć w dokumentach Kościoła Katolickiego, a wręcz przeciwnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J.B.(2005-08-09)
  • Jest tu podany przepis KK tylko gdzie ta zniewaga.Współpraca kleru z faszystowską dyktaturą generała Franko była spowodowana wspólnotą poglądów i interesów.Nietolerancja dla innych (Żydów,gejów)to cechy wspólne tak dla ruchów faszystowskich jak i Radia Maryja(może w średniowieczu Żydów z Hiszpanii wypędzili kosmici?).Czyli Państwo Polskie dało się wciągnąć (podobnie jak w średniowieczu Hiszpania i inne) do roli "miecza wiary" Pogratulować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PO(2005-08-10)
  • Szanowny Panie JB!!! Zna pan doskonale KK w związku z tym proszę o odpowiedź na pytanie:"Czy przewiduje sie kary za upowszechnianie fałszywych i niezgodnych z naukami medycznymi stwierdzeń"???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    qwe(2005-08-10)
  • Nauka jest nauką i ciągle szuka. Jak widać nie ma w nauce, czegoś jednoznacznie pewnego do końca świata. Po to cały cas się robi coś nowego i się szuka. Dlatego nie ma czegoś takiego jak głoszenie poglądów nie zgodnych z nauką. Ja pamiętam, jak było ciężko na rynku z kupieniem kapci dla dzieci, to wypisywano całe laboraty naukowe, jak to zdrowo dzieciom chodzić bez kapci, natomiast jak przemysł się poprawił i trzeba było gdzieś i komuś to sprzedać, zaczęto wypisywać, że w kapciach najzdrowiej. Mądremu dość. A choroby to choroby i kto co przyjmie zależy od pojemności rozumu i czystości myśli. Nie może być zdrowe coś co jest chore, a inaczej niezgodne z naturą. pomyśleć i niech zdrowi się cieszą dopóki zdrowie mają a chorzy próbują się leczyć, jak mają determinację i świadomość choroby. Dyskusja niby na a tak naprawdę to nie na temat kary Biedronia. Na tym się skup i szanuj prawo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ja(2005-08-10)
Reklama