Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zagubiony we mgle Zagubiony we mgle

Na kruchym lodzie w Batorowie

Cudem uniknęli śmierci w nurtach Zalewu Wiślanego dwaj mieszkańcy Kamionka Wielkiego. Prawdopodobnie wybrali się na połów ryb w centralnym punkcie Zalewu. Pod jednym załamał się lód, drugi próbował mu pomóc. Skończyło się na strachu dzięki szybkiej akcji ratunkowej strażaków.

Do Batorowa, skąd strażacy otrzymali wezwanie na ratunek, jest z Elbląga kilkanaście kilometrów. Zgłoszenie było pilne, mowa w nim była o dwóch osobach znajdujących się w wodach Zalewu Wiślanego.
     - Byli to dwaj rybacy, którzy weszli na lód rozstawić sieci. Pod jednym krucha tafla się załamała. Wpadł do wody, ale udało mu się wczołgać na krę. Drugi rybak wskoczył do wody na pomoc koledze. O własnych siłach dotarł do brzegu - opowiada Tomasz Malesiński ze Straży Pożarnej. - Ten na krze zaczął dryfować w kierunku Krynicy Morskiej.
     Przy takiej akcji trzeba wziąć pod uwagę niską temperaturę wody i powietrza oraz dość mocny prąd i duże zalodzenie akwenu. Czas ma niebagatelne znaczenie, bo wychłodzenie organizmu może spowodować poważne komplikacje zdrowotne a nawet śmierć.
     Do ratowania tonących straż użyła sani lodowych. Pod jednym z ratowników także załamał się lód, na szczęście koledzy pilnowali również jego bezpieczeństwa.
     Dla obu rybaków wyprawa zakończyła się szczęśliwie. Obaj o własnych siłach doszli do karetki, która odwiozła ich do szpitala na obserwację. Wypadek bada policja. Sprawdzi też, do kogo należą sieci znalezione w pobliżu miejsca wypadku.
     

Mira Stankiewicz – Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama