Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

A im ciepło... jesienią A im ciepło... jesienią

Nic o nas bez nas

W szpitalu miejskim protestują związkowcy. Przedstawiciele OPZZ pielęgniarek i położnych, Solidarności oraz Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia żądają, aby prezydent zrezygnował z powołania nowej dyrektorki. Wiesławę Jastrząb zaakceptowała wczoraj rada społeczna szpitala.

Przypomnijmy, placówka przy Żeromskiego ma około 20 milionów złotych długu i od 1 stycznia działa jako niesamodzielny zakład budżetowy podległy Urzędowi Miejskiemu. Decyzję o przekształceniu, na wniosek prezydenta, pod koniec grudnia podjęła Rada Miejska. Ma ono uchronić szpital przed upadłością i pozwolić na przeczekanie w ten sposób do uchwalenia przez Sejm przepisów o oddłużeniu placówek ochrony zdrowia. W czasie głosowania Wiesława Jastrząb zdobyła 4 głosy w 6-osobowej, zdominowanej przez przedstawicieli SLD radzie społecznej szpitala. Ostatnio pracowała w szpitalu wojewódzkim. Jest także przewodniczącą jednego z kół SLD w Elblągu.
     - Byłem przeciwny tej kandydaturze, bo dyrektor powinien obejmować stanowisko w dobrej atmosferze, jeśli jest inaczej, źle wróży to i nowej dyrektorce, i pracownikom - mówi radny Jerzy Wilk, jeden z członków społecznej rady.
     
     Dyrektor na pół roku
     Protestujący związkowcy uważają, że nowa osoba w szpitalu w ogóle nie jest potrzebna.
     - Skoro Rada Miejska zapowiedziała, że do końca czerwca zapadnie decyzja co do dalszych losów naszego szpitala, to ta nominacja jest zbędna – mówi Barbara Siwakowska ze Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia. - Pół roku to zbyt krótki okres, aby taka osoba mogła cokolwiek dla naszej placówki zrobić, wystarczy jedynie na zapoznanie się z dokumentami.
     Związkowcy proponują, aby do czerwca na stanowisku pozostawić dotychczasowego dyrektora dr Jacka Perlińskiego lub też aby został on wicedyrektorem do spraw medycznych.
     - Pan Perliński dyrektor zna szpital od podszewki, dał się poznać jako dobry organizator i wspaniały człowiek, który chce i potrafi rozmawiać z pracownikami - mówią związkowcy.
     Wśród ich postulatów jest także odwołanie dotychczasowej wicedyrektorki do spraw medycznych - Alicji Boczar.
     
     Wymiana stanowisk
     - Choć uważamy, że niektóre decyzje pani Boczar wprowadziły chaos, to nasze zastrzeżenia nie mają charakteru personalnego - zapewnia Barbara Siwakowska. - Nie zgadzamy się jednak z tym, że z powodu oszczędności na emerytury lub zasiłki przedemerytalne musiały przejść pielęgniarki po 50 roku życia, a nie może tego zrobić 64-letnia protegowana władz miasta. To poważny zarzut, ale jesteśmy to winne wszystkim koleżankom, które musiały ze szpitala odejść. Niestety też wszystkie pisma, jakie w tej sprawie kierowaliśmy do pana prezydenta, zostały bez odpowiedzi. Poza tym, chcemy na tym stanowisku kompetentnej osoby.
     Z Wiesławą Jastrząb nie udało nam się wczoraj skontaktować. Swojej opinii na temat postulatów związkowców nie chciała także zdradzić Alicja Boczar. Również wczoraj, tuż przed zakończeniem godzin urzędowania rzeczniczka Urzędu Miejskiego Agnieszka Staszewska powiedziała, że przynajmniej na razie prezydent nie podpisał nominacji Wiesławy Jastrząb. Jednak późnym popołudniem otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Henryka Słoniny.
     
     Bez decyzji
     "Związkowcy w nieuprawniony sposób ingerują w kompetencje samorządu" - napisał prezydent i poprosił o wsparcie "wszystkich konstruktywnych kroków, których celem jest utrzymanie szpitala i redukcja zadłużenia. (...). Nie pozwólmy, aby partykularne interesy grupki osób zniweczyły te działania i zniszczyły szpital". W piśmie zabrakło jednak jednoznacznej odpowiedzi na postulaty protestujących.
     - Uważamy, że mamy prawo wiedzieć i interesować się tym, co dzieje się w naszym zakładzie - odpowiadają przedstawiciele załogi. - Dotąd nas o tym informowano, a kiedy próbowaliśmy pytać, wychodziliśmy z takich spotkań upokorzeni.
     Na liście postulatów znalazło się także żądanie, aby Urząd Miejski publicznie przedstawił wyniki ostatnich kontroli w szpitalu.
     Barbara Siwakowska mówi: - Pierwsza kontrola odbyła się pod nieobecność dyrektora Perlińskiego i po tym, kiedy media poinformowano, jakie to jest zadłużenie i jak źle pracujemy. Tymczasem trzy kolejne kontrole nie wykazały żadnych nadużyć, bo od dawna było wiadomo, skąd wzięły się długi. Uważamy, że po prostu publicznie oczerniono dyrektora i dotąd nikt nie powiedział "przepraszam". Nie boimy się żadnych kontroli, bo tu nie ma nic do ukrycia.
     
     Akcja bez końca?
     Tymczasem pracownicy, którzy wczoraj oflagowali budynek szpitala i poinformowali o proteście pacjentów grożą, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, rozpoczną bezterminową akcję protestacyjną. Decyzja w tej sprawie może zapaść już dziś.
     - Zgodnie z przepisami, w czasie takiego protestu nie mogą zapadać żadne decyzje co do dyrekcji, a zatem jakkolwiek nie potoczą się rozmowy z Urzędem Miejskim i tak dotychczasowy dyrektor pozostanie na stanowisku, nawet jeśli protest miałby trwać pół roku – usłyszeliśmy.
     Sam dr Jacek Perliński powiedział nam wczoraj, że czeka na rozwój wypadków:
     - Gdybym miał zostać w szpitalu jako wicedyrektor do spraw medycznych, musiałbym się porozumieć z urzędującym dyrektorem - mówi dr Perliński. - Z jednej strony szkoda mi trochę szpitala i na pewno chciałbym tu zostać i mieć jakiś wpływ na to, co się dzieje, ale z drugiej - nie chciałbym przeszkadzać...

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Co za twór "Rada społeczna" ten szpital jest jeszcze w latach wczesny Gierek!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    franek(2005-01-18)
  • Rada jest obowiązkiem ustawowym, powołuje organ założycielski, natomiast jak dokonano wyboru - bez konkursu, działaczka rządzącej partii, bez przeprowadzenia nawet pozorów konsultacji
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pracownica szpitala(2005-01-18)
  • a co to znaczy, że Dyrektor nie może "prowadzić działalności gospodarczej"?! Z wiadomości jakie posiadamy to nowa [proponowana W.J.] p.Dyr. też prowadzi działalność gospodarczą ...........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pracownicy-szpiedzy(2005-01-18)
  • Tam każdy pracownik to dyrektor. A wię gdzie kucharek sześć.......
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mieszkaniec(2005-01-18)
  • Gdzie sie dwóch bije tam trzeci korzysta . Szpital Wojewdz. straci konkurencję.A szkoda..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pacjent(2005-01-18)
  • Wiadomość dla Franka - jeśli w ELBLĄGU jest gdzieś ,, szpital w Leśnej Górze ,, to właśnie jest on na Żeromskiego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Irek(2005-01-18)
  • Kiedy skończy sie monopol Poczty Polskiej? Jak długo możemy tolerować arogancję i bezmyślność pań w okienku . Jest to jedyna instytucja w Unii Europejskiej w której "panienka z okienka" o godzinie 16.30 trzaska krastą i stwierdza, że ona ma teraz przerwę i musi coś pilnego zrobić, bo jeżeli nie to otrzyma burę od przełożonych. Zdegustowany klijent pozostaje za kratą i jedynie może złożyć skargę w okienku nr 5. Dość tego, tak dłużej być nie może.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czytelnik(2005-01-18)
  • Nalezy natychmiast przewieżc chorych do innych szpitali, zlikwidować szpital i ewentualnie powołać nową jednostkę , przeprowadzic rekrutację całkowicie nowego personelu. Obecnie jest to twór całkowicie niereformowalny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Przedsiębiorca od 25 lat(2005-01-18)
  • a co z pacjentami jak zaczna akcję protestacyjną????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    przyszła pacjentka(2005-01-18)
  • przedsiębiorco to wstyd ale nie masz pojęcia o tym co mówisz twoje rozumowanie jest na poziomie dziecka ;gratuluje ci firmy jeżeli jest r ównie tak dobra jak skuteczny jest twój rozum nie masz pojęcia o czym mówisz więc się nie ośmieszaj Szpital to nie towar i pacjent też nie przedmiot więc lepiej nie kompromituj się bo przy obsłudze w Wojewódzkim Szpitalu możesz umrzeć pod płotem chyba ,że jesteś pewny , że masz pieniądz i one cię uleczą
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Eskulap(2005-01-18)
  • Mili Pacjenci napewno możecie być spokojni ta akcja protestacyjna nie jest wymierzona w Was .jest ona protestem przecimko Władzom miasta Elbląga ,które nagminnie łamią prawo .Służba Zdrowia jest już u kresu ludzkiej wytrzymałości dlatego musi zaprotestowac aby wreszcie można było normalnie pracować.Aby pacjent mógł być traktowany jak chory człowiek a nie przedmiot.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Eskulap(2005-01-18)
  • eskulap: do kogo ta mowa? Napisz wyraznie, ze bronisz etatow a nie pacjentow!A coz to za problem zlikwidowac szpital i przeniesc pacjentow? To tak jakbys napisal, ze jest jakis techniczny problem ewakuowac pacjentow na wypadek zagrozenia.Lecz sie sam!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-01-18)
Reklama