Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Nie zabieraj ich z lasu (Opowieści z lasu, odc. 58)

 
Elbląg, Nie zabieraj ich z lasu (Opowieści z lasu, odc. 58) Nie dotykajmy i przenośmy młodych, jeśli nie wymaga tego sytuacja. Na zdj. pisklaki pliszki
Rek

Mogą sprawiać wrażenie samotnych i opuszczonych przez rodziców, ale warto wiedzieć, że to jeden ze sposobów na przetrwanie. Dlatego małych pisklaków, sarenek czy zajączków nie powinniśmy zabierać z miejsca, w którym zostały przez nas zauważone. Nawet, jeśli mamy dobre intencje.

Mistrzyniami zostawiania młodych w rożnych miejscach są sarny. Jeśli urodzą więcej niż jedno małe, potrafią je tak "rozłożyć", że koźlątka mogą być od siebie oddalone nawet o pół kilometra. Matka odwiedza je dwa razy dziennie, w porach karmienia. Takie zachowanie, oraz fakt, że małe nie mają zapachu, chroni je przed drapieżnikami, odciąga ich uwagę od maluszków. Podobnie robią matki-zajęczyce. Dlatego, nawet jeśli wydaje nam się, że malec jest samotny jak palec, nie powinniśmy go dotykać i gdziekolwiek zabierać. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy w pobliżu leży martwa matka. Wtedy przekazanie takiego małego zwierzęcia specjalistom jest jak najbardziej wskazane.
     A co z małymi pisklakami czy podlotami? Te pierwsze można włożyć z powrotem do gniazda, jeśli z niego wypadły. Chyba, że leży ono na ziemi – w takiej sytuacji należy zabrać pisklę i przekazać je profesjonalistom.
"Bardzo często, szczególnie w miastach, możemy natrafić na wyglądające bezbronne, młode pustułki, kawki czy sroki. Podloty tych gatunków przesiadują poza gniazdem na gałęziach drzew i krzewów" – tłumaczy Bogumiła Grabowska w artykule "Nie zabieraj mnie" opublikowanym w Echach Leśnych, nr1 (627) 2017. - "Jeśli taki malec nie jest wyraźnie ranny, to jedynym słusznym rozwiązaniem będzie pozostawienie go na gałęzi, żeby sam sobie radził".
     Natomiast jeżeli takiego malucha znajdziemy w lesie, na łące lub na polu, to, jak radzi autorka, należy go tam zostawić, by sam sobie radził z przeciwnościami natury.

oprac. mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama