Niedziela 23-09-2018, imieniny Bogusława, Tekli. Pierwszy dzień jesieni
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mistrz parkowania :d Mistrz parkowania :d

Nie zabieraj ich z lasu (Opowieści z lasu, odc. 58)

 
Elbląg, Nie zabieraj ich z lasu (Opowieści z lasu, odc. 58) Nie dotykajmy i przenośmy młodych, jeśli nie wymaga tego sytuacja. Na zdj. pisklaki pliszki
Rek

Mogą sprawiać wrażenie samotnych i opuszczonych przez rodziców, ale warto wiedzieć, że to jeden ze sposobów na przetrwanie. Dlatego małych pisklaków, sarenek czy zajączków nie powinniśmy zabierać z miejsca, w którym zostały przez nas zauważone. Nawet, jeśli mamy dobre intencje.

Mistrzyniami zostawiania młodych w rożnych miejscach są sarny. Jeśli urodzą więcej niż jedno małe, potrafią je tak "rozłożyć", że koźlątka mogą być od siebie oddalone nawet o pół kilometra. Matka odwiedza je dwa razy dziennie, w porach karmienia. Takie zachowanie, oraz fakt, że małe nie mają zapachu, chroni je przed drapieżnikami, odciąga ich uwagę od maluszków. Podobnie robią matki-zajęczyce. Dlatego, nawet jeśli wydaje nam się, że malec jest samotny jak palec, nie powinniśmy go dotykać i gdziekolwiek zabierać. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy w pobliżu leży martwa matka. Wtedy przekazanie takiego małego zwierzęcia specjalistom jest jak najbardziej wskazane.
     A co z małymi pisklakami czy podlotami? Te pierwsze można włożyć z powrotem do gniazda, jeśli z niego wypadły. Chyba, że leży ono na ziemi – w takiej sytuacji należy zabrać pisklę i przekazać je profesjonalistom.
"Bardzo często, szczególnie w miastach, możemy natrafić na wyglądające bezbronne, młode pustułki, kawki czy sroki. Podloty tych gatunków przesiadują poza gniazdem na gałęziach drzew i krzewów" – tłumaczy Bogumiła Grabowska w artykule "Nie zabieraj mnie" opublikowanym w Echach Leśnych, nr1 (627) 2017. - "Jeśli taki malec nie jest wyraźnie ranny, to jedynym słusznym rozwiązaniem będzie pozostawienie go na gałęzi, żeby sam sobie radził".
     Natomiast jeżeli takiego malucha znajdziemy w lesie, na łące lub na polu, to, jak radzi autorka, należy go tam zostawić, by sam sobie radził z przeciwnościami natury.

oprac. mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywki
Naszywka HERB ELBLĄGA
Czapka z nadrukiem
Ręcznik z haftem