Środa 26-09-2018, imieniny Kosmy, Damiana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

O karach za grzechy i zdrowym rozsądku

 
Elbląg, O karach za grzechy i zdrowym rozsądku Na służbie. Sierż. sztab. Maciej Krztoń i st. post. Grzegorz Łuczko z elbląskiej drogówki (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Kierowcy lekceważą przepisy dotyczące ograniczenia prędkości, a także wjeżdżają na skrzyżowanie na tzw. późnym zielonym. Z kolei piesi przechodzą w miejscach niedozwolonych i uważają, że światło czerwone oznacza „można iść”. Oczywiście, nie wszyscy. To jednak grzechy główne, na które wskazują elbląscy policjanci. Zobacz fotoreportaż.

Nawet pozornie niewielkie naruszenie prawa drogowego może mieć opłakane skutki. Niewielkie w odczuciu kierowców, bo policjanci mogą mieć już inne zdanie na ten temat.
     - Najczęściej popełniane wykroczenia? Przekraczanie prędkości i niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej oraz wykroczenia przeciwko pieszym – wymienia sierż. sztab. Maciej Krztoń z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. - To, jeśli chodzi o kierujących, bo jest też duży wachlarz wykroczeń popełnianych przez samych pieszych. Do najczęstszych należy przechodzenie przez jezdnię w miejscach niedozwolonych, „wyskakiwanie” zza pojazdów, jak również ignorowanie sygnalizatora. W ostatnim okresie było dużo zdarzeń z udziałem pieszych – zauważa policjant. - Skutki mogą być bardziej tragiczne niż przy kolizji pojazdów, bo pieszy jest niechronionym użytkownikiem ruchu drogowego.
     - Duży problem jest z osobami starszymi – dodaje st. post. Grzegorz Łuczko. - Wczoraj starsza pani powiedziała, że ma 80 lat i dużej różnicy śmierć pod kołami by jej nie zrobiła.
     - Nie mają już tej dynamiki ruchu, ale mają lekceważący stosunek do przepisów obowiązujących na drodze – mówi sierż. sztab. Maciej Krztoń. - Usłyszałem już „Ja dwie wojny przeżyłam i co ty będziesz mi tu, synek, mówił”.
     - Ciężko jest ukarać osobę 80-letnią, bo to jednak autorytet wiekowy, ale z drugiej strony taka osoba nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie zagrożenie sprowadza na siebie, ale i na innych użytkowników ruchu – stwierdza st. post. Łuczko.
     Ale jeźdźmy dalej (i to dosłownie, bo przemierzamy ulice miasta z patrolem drogówki). Jakie kary grożą pieszym za łamanie przepisów?
     - Mandat w wysokości 50 zł za przechodzenie w miejscu niedozwolonym, 100 zł za niezastosowanie się do sygnalizatora – wylicza sierż. sztab. Maciej Krztoń.
     Piesi mają jednak zwykle też coś do powiedzenia, zanim przyjmą mandat. Bo co, jeśli pieszy pokona przejście mimo włączonego czerwonego światła, ale sytuacja ma miejsce późnym wieczorem, na pustej ulicy?
     - O, tak, często słyszymy „A u nas, w Anglii to można”. Tak, ale u nas, w Polsce, ustawodawca nie przewidział takiej sytuacji i przepisy mówią jasno: nie stosujesz się do nich, będzie kara – odpiera sierż. sztab. Maciej Krztoń. - Skoro my zauważyliśmy takie wykroczenie to oznacza, że jednak jechaliśmy.
     - Do każdej sytuacji staramy się jednak podchodzić indywidualnie – zaznacza st. post. Grzegorz Łuczko. - Bo tu nie chodzi o zabawę w kotka i myszkę: jak jesteśmy [policja-red.] to nie można, a jak nas nie ma to można...
     Wątpliwości podczas zatrzymania przez drogówkę mają też kierowcy.
     - Najczęściej, gdy przekraczają prędkość tłumaczą: „Spieszę się”, „Bo dziecko do szkoły zawoziłem” albo „Daj pan spokój! Tu powinna być „siedemdziesiątka”, żadnego zagrożenia nie spowodowałem” - cytuje sierż. sztab. Krztoń. - Są też miejsca w terenie zabudowanym, gdzie dla niektórych kierowców i „setka” nie stanowi problemu.
     - Trzeba myśleć zdroworozsądkowo i z tego ludzi rozliczamy – twierdzi st. post. Łuczko.
     Wczoraj (15 lutego) policjanci zatrzymali m.in. dwa auta osobowe, bo ich niepokój wzbudził stan techniczny pojazdów. Obie kierujące zostały pouczone i zobowiązane do naprawy usterek. Mandatem dla kierowcy zakończyło się holowanie Żuka na drodze ekspresowej, a także dla kierującej, która spowodowała niegroźną kolizję na ul. Hetmańskiej.
     Ponadto policjanci drogówki skontrolowali miejsca wskazane przez mieszkańców na mapie zagrożeń bezpieczeństwa.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta fizelinowa, laminowana 148x260 cm - Wodosp
Fototapeta lateksowa 360x150 cm - Zwierzątka
Fototapety z uliczkami
Naklejki na meble