Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 19-08-2017, imieniny Jana, Bolesława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Molo w Kretowinach . Molo w Kretowinach .

Oddali hołd byłym więźniom

 
Elbląg, Oddali  hołd byłym więźniom fot. Michał Skroboszewski
Rek

W lutym 1941 roku przy ul. Fredry powstała filia hitlerowskiego KL Stutthof. Przebywało w niej od 200 do 500 więźniów – najliczniejszą grupę stanowili Polacy, byli tu też Niemcy z Gdańska, Czesi, Rosjanie. O tym, że w miejscu tym stały kiedyś więzienne baraki przypomina obelisk, pod którym w samo południe złożono kwiaty. Odegrano"Ciszę", zapłonęły znicze... Zobacz więcej zdjęć.

Jak wyjaśnia Karol Wyszyński, przewodnik PTTK, w jednym z odcinków dotyczących historii elbląskich ulic "więźniowie pracowali głównie w zakładach Schichaua i wykonywali przede wszystkim prace pomocnicze. Do stoczni chodzili okrężną drogą (według M. Filipowicza) przez ulicę Kościuszki. Podobóz został zlikwidowany prawdopodobnie w 1942 r., ale ponownie uruchomiono go w październiku 1944 r. Na więźniów wybrano już jednak fachowców, takich jak tokarze, mechanicy, ślusarze i zatrudniono ich już na linii produkcyjnej. Filia uległa likwidacji 20 stycznia 1945 r. w związku ze spodziewanym atakiem Armii Czerwonej".
     Więźniów przewieziono do głównego obozu Stutthof, z którego ewakuowano ich w dwóch etapach. Pierwszy przeprowadzono pod koniec stycznia 1945 r. (więźniowie w 20-stopniowym mrozie szli w marszu śmierci blisko 200 km), drugi w kwietniu 1945 r. (drogą morską). W obu ewakuacjach śmiertelność sięgała nawet 50 proc. ogólnej liczby więźniów.
     W miejscu tym, jak co roku, składane są kwiaty w uroczystej oprawie. Pojawia się młodzież szkolna, urzędnicy różnego szczebla, osoby związane z podobozem w Elblągu.
     - To miejsce, w którym upamiętniamy osoby, które w nieludzkich warunkach pracowały w podobozie Elbląg, najczęściej w fabrykach Schichaua – mówił Jacek Boruszka, wiceprezydent miasta. - To również moment, w którym co roku można pochylić się, złożyć kwiaty, a poprzez historię popatrzeć w przyszłość, spojrzeć na pewne sprawy inaczej, uczyć się, jak nie powinno być w przyszłości.
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama