UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ostatni kurs

 
Elbląg, Ostatni kurs
Ostatni kurs do Braniewa...(fot. Anna Dembińska)

W sobotę (20 sierpnia) po raz ostatni w tym sezonie mieszkańcy i turyści mogli skorzystać z przejażdżki koleją nadzalewową. Trasa biegnąca wzdłuż linii wody, czasem przez las jest urokliwa, ale niedoceniana. Zobacz zdjęcia z ostatniej podróży.

Przez dwa wakacyjne miesiące (dokładniej w weekendy) linią kolejową nr 254 mknął pociąg. Można było wybrać się w podróż np. z Elbląga do Tolkmicka, by tam przesiąść się na statek i popłynąć do Krynicy Morskiej. W sobotę z takiej możliwości skorzystało około dziesięciu osób.
     Kolej nadzalewowa to atrakcja turystyczna. Przez okna pociągu można podziwiać urokliwą okolicę, wysiąść w Suchaczu, Kadynach lub w Tolkmicku i odpocząć na plaży. Niewielu jednak korzysta z takiej możliwości. W ostatni wakacyjny kurs wybrało się zaledwie kilkadziesiąt osób. A szkoda, bo warto...
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • szkoda, ale to chyba wina pogody bo była w sobotę kiepska
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • nie ma złej pogody, tylko ubiór może być zły; -) Po prostu brak promocji. Na dworcach ciężko się czegoś dowiedzieć. Po drugie przeciętny elblążanin najchętniej spędza czas uprawiając sport typu grill. Zaraz odezwa się głosy ze za drogo ( jednak na piwo styka). Prawda jest taka, że ciągle nie umiemy spędzać wolnego czasu aktywnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    maruder(2011-08-22)
  • wyobraź sobie co by było gdyby zabrakło na te piwo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • a ile kosztuje bilet naa to cacko!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • Mało osób jedzie po godziny żle pomyślane odjazdu i powrotu. Jak jechać na plażę na cały dzień czy pół dnia a powrót czym z buta. Ciekawi mnie dlaczego w koło olsztyna jest tyle połączeń i na jesieni nie są likwidowane tak jak nasza kolej nad zalewowa. Jednak to prawda dziadowskie województwo a olsztyn dno.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • Mam nadzieję że dla tow. Gintowta Dziewałtowskiego jest to też ostatni kurs. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • ARRIVA w ostatnim kursie przygotowała pasażerom Kolei Nadzalewowej BRZYDKĄ NIESPODZIANKĘ. Otóż pociąg, wbrew temu co można było usłyszeć w Elblągu - odjechał GODZINĘ WCZEŚNIEJ (sic!!!) z Braniewa! To doprawdy praktyki rodem z. .. .. PKP! Dziękujęmy! Musieliśmy wracać z Braniewa autobusem, po 2-godzinnym oczekiwaniu!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ARRIVA dała ciała...(2011-08-22)
  • Ci goście wciąż nie rozumieją, że UPROSZCZENIE wszelkiej biurokracji i informacji to klucz do sukcesu. Chciałem tam wysłać znajomków z zagranicy, ale się bałem, bo systemy informacyjne są na naszych kolejach tak do bani, że. .. jak nie wiecie jak to sięrobi, to pojedźcie sobie na najbliższą stację do np. Niemiec i tam zobaczcie. Każde durne utrudnienie, niejasne połączenia wiązane z innymi środkami transportu (jak ten statek, autobusy. .), niejasny i zmieniający się rozkład, brak wyraźnej informacji - to wszystko to po prostu strzał w kolano dla takich przedsięwzięć, niestety. I jest to tak oczywiste, że ch. .strzela jak sięwidzi taki marnujący się potencjał. Samo puszczenie pociągu nie wystarczy - musi być CZYTELNA informacja i PROSTE zasady działania tegoż. Oby w następnym roku było lepiej, bo trasa to naprawdę unikat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kolejorz(2011-08-22)
  • Kolejorz - masz rację!!! To nieustanna prowizorka - uliczna łapanka, gdzie nigdy i nigdzie nie znajdzie się stałych gości, turystów pełne wagony etc. NIGDY! To łatanie sznurkiem i drutem, albo idzie się na całość, albo podaje tyły! W NIEMCZECH podczas tzw. Dampfparade - tysiące turystów, gości z zagranicy, a w tym także DWIE ELBLĄSKIE LOKOMOTYWY firmy SCHICHAU!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Nieustanna prowizorka....(2011-08-22)
  • i tak jak nie lubię Internetowego marudzenia, to tu muszę w 100 % przyznać rację. Prowizorka, to słowo klucz, które charakteryzuje działania wielu polskich, a w szczególności lokalnych przedsięwzięć. My mamy świetne pomysły, ale kompletny brak wyczucia rynku, a przede wszystkim brak sensownej reklamy, promocji. Tysiące wydawane na bezsensowne ulotki, spotkania i brak czytelnej reklamy w Internecie i oczywiście na dworcach. A to naprawdę niewielki koszt.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kaziuk23(2011-08-22)
  • zasady, rozkłady, tablice informacyjne na dworcach i u nas w szególności powinny być tak proste, że nie mówiący w ogóle po polsku, słabo rozgarnięty turysta z np. Niemiec, Hiszpanii czy UK się w tym połapał! I tego zdają sie nie rozumieć betonowe głowy na PKP i pochodnych. Nie mówiąc o komunistycznym systemie "peronowym" - znam ten ból, bo nie raz pomagałem jakimś biednym obcokrajowcom -albo w kasi, albo w szukaniu właściwego pociągu. .. bo w normalnym kraju pociąg Tczew - Zakopane wjeżdża na TOR nr 7 - i wszystko gra. Nie daj Boże jak coś się jeszcze u nas wydarzy, i pociąg wjedzie na inny peron - i tylko ledwo słyszalny głos (tylko po polsku oczywiście) jakiejś pani mówi, że jest jakaś zmiana i tralala la. Ciekawym, ilu takich "zagubionych" pasażerów mają później panie w informacji/kasie. ŻENADA - jak tego nie zmienicie, to do ludzi z Europy nie macie co startować. .. a tu Euro2012 za pasem. .. .Najbardziej zabawne jest to - zgadzając się z przedmówcami - że to nie są jakieś duże koszty zaprojektować i trzymać się PROSTEGO systemu informacyjnego. Najlepiej nie ma co się modzić, tylko skopiować co najlepsze z krajów zachodnich, bo tam koleją jeździ się bezstresowo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elektryk z okolicy(2011-08-22)
  • Podobnie jest zresztą ze znakami drogowymi - w Niemczech na autostradzie trzeba chyba zasnąć, żeby jadąc gdzieś pierwszy raz nie zauważyć odpowiedniego zjazdu czy jakiegoś ważnego miejsca, bo każdy ważny znak jest powtórzony 2 razy (+ najmniej 1 przy samym zjeździe bodajrze) - a u nas. .. ktoś chyba wymyślił, że oszczędzi na tablicach. .. albo takie kwiatki jak na naszym Węźle WSchód drogowskaz na Warszawę stojący od razu za lampą (żeby się mniej rzucał w oczy; ) - chyba, że to "już" poprawili. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elektryk z okolicy(2011-08-22)
Reklama