Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 17-12-2017, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Taka sytuacja na Moście Niskim Taka sytuacja na Moście Niskim

Pensja pilnie strzeżona

Rek

Jaka jest najpilniej strzeżona tajemnica Urzędu Wojewódzkiego? Wysokość wynagrodzenia szefowej elbląskiej delegatury. Takie wrażenie odnieśliśmy po trwającej prawie miesiąc korespondencji mailowej z urzędnikami wojewody. Oto historia rodem z „Misia” Barei.

4 marca. Wojewoda Artur Chojecki przedstawia dziennikarzom Karolinę Motykę-Kozioł, nową dyrektor elbląskiej delegatury Urzędu Wojewódzkiego. - Młoda, energiczna i kompetentna – mówi o sobie nowa pani dyrektor. Dziennikarze pytają o wynagrodzenie. - Wydaje mi się, że nie powinnam takich informacji udzielać - odpowiada Karolina Motyka-Kozioł.
     - Zarobki są porównywalne z wynagrodzeniem dyrektora biura wojewody - dodaje Paweł Żukowski, dyrektor generalny Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie.
     - Proszę wystąpić do rzecznika prasowego w tej sprawie – słyszą na konferencji dziennikarze, a wszystko nagrywają kamery Telewizji Elbląskiej (zobacz film).
     7 marca piszemy maila do Bożeny Ulewicz, doradcy wojewody, pełniącej również obowiązki rzecznika prasowego, prosząc o podanie wynagrodzenia brutto Karoliny Motyki-Kozioł. Trzy tygodnie trwa wymiana korespondencji, podczas których widać wyraźnie, że urzędnicy nie chcą podać wysokości wynagrodzenia pani dyrektor, mimo że otrzymuje je z pieniędzy publicznych. Sytuacja przypomina scenę z filmu „Miś” Barei: „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?”. Ale po kolei.
     
     Pierwsza odpowiedź
     10 marca otrzymujemy pierwszą odpowiedź od pani Ulewicz. Negatywną. „Wprawdzie informację publiczną stanowi każda wiadomość wytworzona przez władze publiczne i osoby pełniące funkcje, niemniej jednak art. 5 ust. 2 Ustawy o dostępie do informacji publicznej wskazuje wyjątki od zasady udostępnienia informacji publicznej stanowiąc między innymi, że prawo do informacji podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy.
     Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia z dnia 14 września 2010 r., sygn. akt. I OSK 1035/10 wskazał, że wniosek o udzielenie informacji o wysokości wynagrodzenia poszczególnych osób uznać należy za wniosek dotyczący informacji ad personam, która nie stanowi informacji publicznej. Reasumując: biorąc pod uwagę powyższe przesłanki, uznać należy, że informacja, o którą Pan Redaktor wystąpił, nie podlega udostępnieniu w trybie Ustawy o dostępie do informacji publicznej”.
     Pytamy więc inaczej: prosimy o informację, ile wynosi wynagrodzenie brutto dyrektora delegatury Urzędu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. „UW ma dwie delegatury, więc z pewnością w tym wypadku nie ma mowy o naruszeniu prywatności. Proszę o informację o wynagrodzeniu brutto związanym z danym stanowiskiem, a nie osobą” - piszemy do urzędników.
     
     Druga odpowiedź
     Nasze zdziwienie rośnie przy drugiej odpowiedzi. „W pierwszej kolejności należy wskazać, że w strukturze organizacyjnej Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie nie ma stanowiska dyrektora delegatury Urzędu Województwa Warmińsko-Mazurskiego, którego dotyczy Pański drugi wniosek o udostępnienie informacji. Co więcej, w strukturze organizacyjnej Urzędu wyodrębniono jedynie Wydział Zarządzania Delegaturą w Elblągu. W związku z tym wskazanie  wysokości wynagrodzenia  sprowadzałoby się wyłącznie do ujawnienia wynagrodzenia tylko i wyłącznie Dyrektora Wydziału Zarządzania Delegaturą Urzędu w Elblągu, co w istocie odpowiada wszelkim przesłankom  uznania, że jest to informacja "ad personam", której poświęcone zostało przytoczone już wcześniej orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 września 2010 r., sygn.akt. I OSK 1035/10. Jak to już zostało wyjaśnione uprzednio, nie jest to informacja, która podlega udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej” - pisze rzecznik prasowy wojewoda.

  Karolina Motyka-Kozioł jet szefową elbląskiej delegatury Urzędu Wojewódzkiego od 25 lutego (fot. MS, archiwum portEl.pl) Karolina Motyka-Kozioł jet szefową elbląskiej delegatury Urzędu Wojewódzkiego od 25 lutego (fot. MS, archiwum portEl.pl)


     Gdyby pójść tropem tej wypowiedzi, nie można byłoby podać wysokości wynagrodzenia prezydenta Elbląga czy nawet wojewody warmińsko-mazurskiego, o prezydencie kraju nie wspominając. Przecież to byłaby też informacja „ad personam” - próbujemy przekonać urzędników wojewody. I dodajemy, że pozostaje nam jedynie skierowanie sprawy do sądu administracyjnego, by uzyskać te dane. 18 marca prosimy urzędników, zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, o przesłanie decyzji o odmowie udzielenia informacji, by na nią powołać się w sądzie.
     
     Trzecia odpowiedź
     Po świętach, 29 marca, zamiast decyzji o odmowie otrzymujemy maila z informacjami o wynagrodzeniu Karoliny Motyki-Kozioł. Ale nie jest to wysokość jej pensji, tylko zbiór wyliczeń, mnożników i składowych, z których sami musimy dojść do wniosku, ile to wynagrodzenie wynosi.
„Wynagrodzenie dyrektora Wydziału do spraw  Zarządzania Delegaturą Urzędu w Elblągu zostało określone w następującej wysokości:
     - wynagrodzenie zasadnicze - mnożnik 3,736 kwoty bazowej,
     - dodatek funkcyjny – mnożnik 0,47 kwoty bazowej,
     - dodatek stażowy - % wynagrodzenia zasadniczego uzależniony od stażu pracy” - pisze Bożena Ulewicz, wymieniając przepisy ustawy o służbie cywilnej, ustawy budżetowej na 2016 rok, rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów i numery Dzienników Ustaw, gdzie je można znaleźć.
     Policzmy więc. Kwota bazowa w służbie cywilnej w 2016 roku wynosi 1873,84 zł brutto (nie zmienia się od 2009 roku), więc wynagrodzenie zasadnicze pani dyrektor wynosi 7000 złotych brutto. Dodatek funkcyjny – 880 złotych brutto. Pani dyrektor, jak sama przyznała, ma 10-letnie doświadczenie w pracy, z tego tytułu przysługuje jej więc 10 procent dodatku stażowego liczonego od wynagrodzenia zasadniczego, w tym przypadku 700 złotych brutto. W sumie wynagrodzenie brutto Karoliny Motyki-Kozioł wynosi około 8580 złotych brutto. Zagadka została rozwiązana.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • niezłę jaja, i to nie wielkanocne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    50 0
    (2016-03-30)
  • nooo, całkiem nieżle
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 0
    (2016-03-30)
  • I o to było całe zamieszanie??? Pensja adekwatna do stanowiska (nie oceniając komepenencji Pani dyrektor). Nie rozumiem zacietrzewienia urzędników którzy nie cha udostepnić takich informacji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    28 11
    (2016-03-30)
  • a ja myślę że i tak wychodzi więcej. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    28 0
    buchalter(2016-03-30)
  • Żenada, każdy urzędnik na stanowisku kierowniczym jest zobowiązany do składania oświadczenia majątkowego, której jest publicznie udostępnione na BIP-ie każdego urzędu przynajmniej gminy, w której pracuję. Jako kierownik składam corocznie takie oświadczenie podając imię i nazwisko i może to zobaczyć każdy zainteresowany. Czy urzędnik PIS ma inne przywileje niż bezpartyjny? Wstyd dla urzedu wojewódzkiego. jak mogą tak traktować społeczenstwo. Niewiarygodne bezprawie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    60 0
    (2016-03-30)
  • Przecież obecnie jest jawność wszystkiego. Ludzie piastujący stanowiska są bez tajemnic.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    31 0
    (2016-03-30)
  • Obiecano że Urząd Marszałka lub Urząd Wojewódzki będzie w Elblągu. Obiecano powrót dyspozytorni do Elbląga. Budowa nowej strażnicy dla straży pożarnej. PRZEKOP mierzei. Z wymienionych punktów nie ma nic.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 1
    (2016-03-30)
  • Ta pani jak sie dzwoni do urzedu to rozlacza bo jak to mowi "Ona jest dyrektorem"!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 2
    Wujek(2016-03-30)
  • Zawłaszczanie kraju przez towarzystwo pisowskie jest aż nadto widoczne. Proponowana ustawa niby antyterrorystyczna robi ze zwykłych ludzi terrorystów. Po co? Ano po to by nie można była wywalić pisowców od korytek. .. .. myślą iż wiecznie się przyspawali. .. .. Waloryzacja emerytur zamiast w górę jest w dół, zobaczą ludzie jak ich w bambuko się robi to może otrzezwieją. .. oby tylko n ie polała się krew. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 6
    (2016-03-30)
  • Zarobki tej Pani w stosunku do zarobków prezesów spółek skarbu państwa to drobne na waciki. Niech portel dotrze do danych ile na kontraktach zarabiają prezesi np. w grupie energa
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 1
    (2016-03-30)
  • "Młoda, energiczna i kompetentna – mówi o sobie nowa pani dyrektor. ". Dlaczego nie dodała, że jest także niezłomna jak PAD. To teraz w modzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 1
    (2016-03-30)
  • Rumunia – pomimo sprzeciwu Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Komisji Europejskiej – postanowiła zaryzykować i istotnie obniżyła stawki VAT oraz inne podatki dla małych przedsiębiorców. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Rumuński rząd odnotował znaczny wzrost wpływów budżetowych, co w konsekwencji przyczyniło się do powstania na początku roku nadwyżki budżetowej. Podstawowa stawka VAT została zmniejszona z 24 do 20 proc. Wcześniej zmniejszono także stawki na żywność – z 24 do 9 proc. Jakby tego było mało rząd w Bukareszcie zdecydował, że od początku roku stawka podatku dochodowego dla przedsiębiorców prowadzących 1-osobową działalność gospodarczą wyniosła zaledwie 3 proc. Jeśli taki przedsiębiorca zatrudni pracownika, to stawka PIT spada mu do 2 proc. Jeśli zatrudni dwóch pracowników – stawka PIT zostaje zmniejszona tylko do 1 proc. ! Efekt? – Do połowy marca wpływy podatkowe w Rumunii wzrosły aż o 7 proc. w porównaniu do analogicznego okresu sprzed roku. Oczywiście to dopiero początek roku, ale uwzględniając dobre prognozy wzrostu PKB (Rumunia ma odnotować w tym roku wzrost na poziomie +4,1 proc. PKB; dla porównania Polska: +3,6 proc. PKB) jest bardzo prawdopodobne, że świetne wyniki w zakresie wpływów do budżetu utrzymają się przez kolejne miesiące.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 1
    Pediatra(2016-03-30)
Reklama