Sobota 21-07-2018, imieniny Daniela, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pijana bezmyślność

Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Rzeczna w pobliżu Pasłęka. Prąd poraził jednego z robotników pracujących na słupie wysokiego napięcia. Brygadzista nadzorujący roboty był pijany.

Do wypadku doszło ok. godz. 14. Na słupie znajdował się 37-letni Leszek P. oraz 28-letni Dariusz B. - brygadzista, który miał nadzorować odłączenie jednej i podłączenie drugiej linii. Mężczyźni nie odłączyli prawidłowo zasilania i Leszek P. został porażony prądem. Tylko szybkie przybycie na miejsce wypadku lekarza, który przeprowadził reanimację, uratowało poszkodowanemu życie. Obecnie znajduje się on na oddziale wewnętrznym pasłęckiego szpitala. Lekarze nie chcą się wypowiadać na temat stanu zdrowia porażonego prądem robotnika.
     - W tej chwili mogę powiedzieć, że jego stan się polepszył - usłyszeliśmy w szpitalu. - Nie podejmę się jednak rokowania, co będzie dalej. Takie przypadki często kończą się uszkodzeniami wewnętrznymi np. mózgu bądź serca.
     Policjanci, którzy zjawili się na miejscu wypadku, stwierdzili, że brygadzista nadzorujący roboty był pijany. W wydychanym przez niego powietrzu alkomat wykrył jeden promil alkoholu. Na razie nie wiadomo, czy Leszek P. również znajdował się pod wpływem alkoholu. Stwierdzi to badanie pobranej od poszkodowanego krwi. Sprawą zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy oraz elbląska prokuratura.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna III