Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Płoną trawy

Elbląg, Płoną trawy Płoną łaki w pobliżu Łęcza

Mimo że za wypalanie traw grozi kara grzywny lub aresztu elbląscy strażacy każdego dnia otrzymują kilkanaście zgłoszeń na ten temat.

Wypalanie traw to coroczna wiosenna plaga.
     - Każdego dnia otrzymujemy od 12 do 14 tego typu zgłoszeń - mówi Mirosław Leśniewski, dyżurny operacyjny elbląskiej straży pożarnej. - Nie pomagają apele i ostrzeżenia. Rolnicy nadal wypalają trawy. Szczególnie niebezpiecznie robi się, gdy teren z płonącą roślinnością znajduje się w pobliżu budynków mieszkalnych lub dróg czy torów kolejowych. Wiatr rozprzestrzenia ogień i może spowodować pożar domostw, a dym z płonących traw ogranicza widoczność na drogach, co może skutkować wypadkiem.
     Strażacy przestrzegają więc przed wypalaniem traw. Do apelu dołączają się również policjanci.
     - Zgodnie z kodeksem wykroczeń "Kto nieostrożnie obchodzi się z ogniem lub wykracza przeciwko przepisom dotyczącym zapobiegania i zwalczania pożarów, a w szczególności: roznieca ogień poza miejscami wyznaczonymi do tego celu, pozostawia rozniecony ogień, korzysta z otwartego płomienia, wypala wierzchnią warstwę gleby lub pozostałości roślinne, podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany" - cytuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Natomiast w ustawie o ochronie przyrody znajduje się zapis - "Kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary podlega karze aresztu albo grzywnie".
     Jeżeli w wyniku wypalania traw wybuchnie pożar lub wystąpi takie niebezpieczeństwo sprawca odpowie już nie za wykroczenie, lecz za przestępstwo.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Nie tylko grozi kara z urzędu ale też taki delikwent nie dostaje kasy z UE, jeśli stwierdzi kontrola, że wypala trawkę ;) Ostatnio, przypomne, Andrzej "Ferdek Kiepski" Grabowski prawie sie zabił pod Krakowem przez takich "mózgów".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    krakus(2005-04-05)
Reklama