Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Płoną trawy

Elbląg, Płoną trawy (fot. Damian Matwiejczyk).

Nie pomagają apele i prośby. Na nic ostrzeżenia i kary. Trawy wciąż płoną, a co gorsze, sezon na ludzką głupotę dopiero się rozpoczął.

Największy pożar szalał w sobotę na Modrzewinie, paliło się 30 hektarów nieużytków tuż przy lesie. Podpalaczami prawdopodobnie były dzieci.
     - Bawiły się w ten sposób, że podpalały pozostałości roślinne, a potem obserwowały, jak działają strażacy - mówi kapitan Ryszard Baran, rzecznik elbląskiej straży pożarnej.
     Każdy wyjazd do pożarów traw to dla strażaków koszt tysiąca złotych. Straty spowodowane przez ogień są o wiele wyższe. W pożarach traw giną drobne zwierzęta i owady, wypalona ziemia jest wyjałowiona. Niestety, nawet te argumenty nie docierają do niektórych rolników.
     - Jeśli obserwatorzy z Unii Europejskiej stwierdzą, że dany rolnik wypala trawy, to nie dostanie unijnych dotacji na działalność rolniczą - ostrzega Ryszard Baran. - Próbujemy wszystkiego, żeby zapobiec wypalaniu traw, już nawet apelowaliśmy w kościołach, by ludzie tego nie robili.
     W tym roku strażacy gasili już 64 takie pożary. Za wypalanie traw grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności lub grzywna do 500 zł.
     Mówi Przemysław Siagło z Komendy Miejskiej PSP w Elblągu:
     

Joanna Kostańczuk - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Drobnych owadów, jak np. komary, to mi akurat nie szkoda :P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krystus(2006-04-10)
  • Nie badzmy smieszni b.prosto sprawdzic ,ktory rolnik podpalil swoje pole ,chyba w strazy ,policji ,w gminach oraz u soltysow nie trudno sie dowiedziec gdyz sa to ludzie po szkolach a jesli te sluzby ,ktore biora pieniadze i to nie male nie potrafia to niech zleca p.Rutkowskiemu jesli jeszcze dziala jego firma.Ciekawy jestem ilu rolnikow zostalo ukaranych mandatem w ostatnich 5-ciu latach bo napewno sa takie statystyczne dane.A moze trzeba zatrudnic FBI.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-04-10)
  • No niestety ale udowodnić wine rolnika nie jest tak łatwo bo zawsze bedzie mógł powiedzieć że to nie on podpalił a jemu podpalili. Ja bym zmienił zasady przydzielania dotacji i zabrał je kazdemu u którego paliło sie pole bez względu na winnego, proste wypalona trawa =brak zasady dobrej praktyki rolnej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-04-11)
  • Ja niedawno miałem stłuczkę, gdyż z zielska przy drodze w pełnym pędzie wyskoczył mi spory pies. Na szczęście poszedł tylko zderzak. Gdyby ułamki sekund przeleciał szybciej (trącony bokiem) - wypadek murowany, może karambol, bo z tyłu jechały auta, prędkość ok. 90km/h. No ale niedawno na szczęście rolnicy wypalili te zielska i teraz już można jeździć bezpiecznie. Zapewne wielu życie uratowano, no może nie robaczkom czy komarom, ale ludziom po prostu (wiem, dla niektórych to wartość najmniejsza). Skoro zaś służba drogowa kompletnie nic nie robi, niech tam ogień załatwi sprawę (oczywiście nadzorowany, a nie wzniecany przez dzieci). Dość powiedzieć, że parę lat temu podobne zdarzenie z psem przeżył mój kolega na motocyklu. Do dziś ma śruby w nodze, a rehabilitacja trwała parę miesięcy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-04-11)
  • Jeśli wypalacie ponieważ tak trzeba, to do cholery pilnujcie a nie uciekacie jak zające których nic już nie interesuje. Gaszenie płonących traw to nie lada wysiłek.Tłumicą miejsce przy miejscu aż zagaśnie.Syzyfowa praca.Biedni strażacy, którzy muszą to gasić. Mogę się zalożyć ,że akcji tego typu jest więcej niż wypadków i wielkich pozarów. Co jeszcze nasi dzielni chłopcy będą musieli robić? Sprzątają ulice,gasza śmietniki,ściągają wsciekle koty z drzew itp. Czy tym naprawdę ma się zajmować STRAŻ POŻARNA.-TO JAKIŚ OBŁĘD.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SISI(2006-04-11)
  • nie prościej byłoby karac odpowiednia grzywną , a nie co roku prosić o niewypalanie /
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-04-11)
  • Uważam, że należy powołać Centralną Rolniczą Agencję Przeciwpożarową i jej oddziały terenowe na wszystkich szczeblach administracyjnych ( co najmniej 500 miejsc pracy ), następnie zwrócić się o fundusze z Unii Europejskiej na projekty badawcze dotyczące budowy satelitów, które wystrzelone w kosmos będą monitorować obszary rolne i cyfrowo zapisywać początek i rozwój pożaru, oraz osoby w nim uczestniczące. Następnie należy wystąpić o dodatkowe fundusze na budowę standardów powiadamiania straży pożarnej o pożarze oraz występowania przez Policję o nagrania zapisów satelitarnych osób biorących udział we wznieceniu ognia. Jedynie 20 letni plan rozwoju systemu satelitów pozwoli bez wątpliwości ustalić, czy sprawcą podpalenia był Józek, Czesiek czy Dziewczynka z zapałkami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Panzerzug(2006-04-11)
  • mysle ze wypalanie traw to gupota niedosc ze niszczy sie przyrode to służby takie jak straz sa zajete a jakby cos sie stalo powaznego a wszystkie jednostki sa przy trawach a gdzies dalej np przy wypadku ludzie potrzebuje pomocy i co wtedy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    vonjungingen(2006-04-11)
  • SISI ty nic niewiesz co dzieje sie w strazy wiec nie gadaj gupot a a zabawa tlumica to troszke meczace a zreszta myslisz ze tylko trawa sie pali w elblagu wczoraj mieszkanie np a jak jednostka bylaby na tych trawkach to okolo 10 minut pozniej a tak okolo 2minut i na miejscu a przez 5 minut to jest juz w chacie rozgorzenie jezeli wiesz co na mysli mam SISI
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    strazak(2006-04-11)
  • Dpóki ktoś w tym wypalaniu traw nie zginie albo się rolnikowi chałupa nie zajmie, bo wiatr nagle zmieni kierunek, to wypalanie się nie skończy - stare prawa wsi. Wystarczy objrzec lub przeczytać "Konopielkę" czy "Chłopów". Lud wie lepiej: z dziada pradziada tak było to, po co to zmieniać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    CZTELNIK(2006-04-11)
  • jakiś palant podpala ciągle zarośla przy lotnisku. Chyba lubi pieczone bażanty, gryzonie, zające, tudzież inne ptactwo. I nie tylko o komary tutaj chodzi, jak to pisał pan kierowca. Swoją drogą, skąd się bierze taka sekciarska, czarno-biała wizja świata, w której jest do wyboru albo przyroda, albo bezpieczeństwo kierowcy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-04-11)
Reklama