Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Podaż wyższa od popytu

Kilkakrotnie mniej miejsc będzie w tym roku na aplikacji sędziowskiej. W apelacji gdańskiej, w skład której wchodzą sądy okręgowe w Toruniu, Bydgoszczy, Włocławku, Gdańsku, Słupsku i Elblągu, przewidziano jedynie 28 osiem miejsc dla absolwentów prawa. W ubiegłym roku sam tylko elbląski sąd miał do dyspozycji 30 miejsc.

Jacek Pietrzak, prezes Sądu Okręgowego w Elblągu zauważa, że może to ograniczyć dostęp do zawodu, bo sędziowska, obok prokuratorskiej, jest jedyną bezpłatną aplikacją i cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem.
     - Dla absolwentów wyższych uczelni oznacza to większą konkurencję, a dla sądów może oznaczać, że nie w każdym okręgu będą zatrudnione osoby na stanowiskach aplikantów - wyjaśnia prezes.
     Sędzia Iwona Kujawa z Ministerstwa Sprawiedliwości tłumaczy, że miejsc na aplikacji jest tyle, ile potrzeba, bo nabór został dostosowany do rzeczywistych potrzeb polskiego sądownictwa.
     - Do ubiegłego roku dostęp do tak zwanych aplikacji korporacyjnych był zamknięty. Jedynymi praktycznie otwartymi aplikacjami, gdzie przyjęcia następowały na zasadzie egzaminów konkursowych, były sądowa, prokuratorska i referendarska - mówi sędzia. - Limity na te aplikacje były bardzo duże, bo była to jedyna droga do zawodu sędziego i w ogóle do kształcenia osób po studiach prawniczych. Ustawa z 30 czerwca 2005 r. umożliwiła jednak dostęp do aplikacji adwokackiej, radcowskiej i notarialnej. W tej chwili, by się na nie dostać, wystarczy pozytywnie zdać test egzaminacyjny. W związku z tym wielkość naboru na aplikację sądową i prokuratorską można było wreszcie dostosować do rzeczywistych potrzeb wymiaru sprawiedliwości. W poprzednich latach przyjmowaliśmy bowiem ogromne rzesze aplikantów, ale asesorami, czyli osobami, które zdały egzamin sędziowski i mogły pracować w sądzie, zostawał tylko niewielki odsetek tych osób. Dla przykładu, w 2002 r. w całej apelacji gdańskiej na trzyletnią aplikację sądową przyjęto 110 chętnych. W 2005 r. na stanowiska asesorów zostało mianowanych zaledwie osiem osób. Wszystko dlatego, że skończył się czas bardzo dużych przyrostów etatów sędziowskich. Według wyliczeń ministerstwa sprawiedliwości, również w porównaniu z innymi krajami, wskaźnik liczby sędziów w stosunku w liczby ludności oraz ilości spraw jest obecnie wystarczający.
     Iwona Kujawa dodaje, że apelacja gdańska należy do tych, które w tym roku otrzymały największą pulę miejsc na aplikacji sędziowskiej. Są bowiem apelacje, które otrzymały tylko 15 miejsc.
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • co na to minister ziobro???? mówił, że bedzie lepiej, a wyszło że jest gorzej. czy to tak należy zrozumiec treść informacji??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2006-04-05)
Reklama