Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Podaż wyższa od popytu

Kilkakrotnie mniej miejsc będzie w tym roku na aplikacji sędziowskiej. W apelacji gdańskiej, w skład której wchodzą sądy okręgowe w Toruniu, Bydgoszczy, Włocławku, Gdańsku, Słupsku i Elblągu, przewidziano jedynie 28 osiem miejsc dla absolwentów prawa. W ubiegłym roku sam tylko elbląski sąd miał do dyspozycji 30 miejsc.

Jacek Pietrzak, prezes Sądu Okręgowego w Elblągu zauważa, że może to ograniczyć dostęp do zawodu, bo sędziowska, obok prokuratorskiej, jest jedyną bezpłatną aplikacją i cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem.
     - Dla absolwentów wyższych uczelni oznacza to większą konkurencję, a dla sądów może oznaczać, że nie w każdym okręgu będą zatrudnione osoby na stanowiskach aplikantów - wyjaśnia prezes.
     Sędzia Iwona Kujawa z Ministerstwa Sprawiedliwości tłumaczy, że miejsc na aplikacji jest tyle, ile potrzeba, bo nabór został dostosowany do rzeczywistych potrzeb polskiego sądownictwa.
     - Do ubiegłego roku dostęp do tak zwanych aplikacji korporacyjnych był zamknięty. Jedynymi praktycznie otwartymi aplikacjami, gdzie przyjęcia następowały na zasadzie egzaminów konkursowych, były sądowa, prokuratorska i referendarska - mówi sędzia. - Limity na te aplikacje były bardzo duże, bo była to jedyna droga do zawodu sędziego i w ogóle do kształcenia osób po studiach prawniczych. Ustawa z 30 czerwca 2005 r. umożliwiła jednak dostęp do aplikacji adwokackiej, radcowskiej i notarialnej. W tej chwili, by się na nie dostać, wystarczy pozytywnie zdać test egzaminacyjny. W związku z tym wielkość naboru na aplikację sądową i prokuratorską można było wreszcie dostosować do rzeczywistych potrzeb wymiaru sprawiedliwości. W poprzednich latach przyjmowaliśmy bowiem ogromne rzesze aplikantów, ale asesorami, czyli osobami, które zdały egzamin sędziowski i mogły pracować w sądzie, zostawał tylko niewielki odsetek tych osób. Dla przykładu, w 2002 r. w całej apelacji gdańskiej na trzyletnią aplikację sądową przyjęto 110 chętnych. W 2005 r. na stanowiska asesorów zostało mianowanych zaledwie osiem osób. Wszystko dlatego, że skończył się czas bardzo dużych przyrostów etatów sędziowskich. Według wyliczeń ministerstwa sprawiedliwości, również w porównaniu z innymi krajami, wskaźnik liczby sędziów w stosunku w liczby ludności oraz ilości spraw jest obecnie wystarczający.
     Iwona Kujawa dodaje, że apelacja gdańska należy do tych, które w tym roku otrzymały największą pulę miejsc na aplikacji sędziowskiej. Są bowiem apelacje, które otrzymały tylko 15 miejsc.
     
SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • co na to minister ziobro???? mówił, że bedzie lepiej, a wyszło że jest gorzej. czy to tak należy zrozumiec treść informacji??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2006-04-05)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia inna niż inne
RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia nowoczesna