Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-10-2017, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Katedra Katedra

Prezydent bez absolutorium! Będzie referendum?

 
Elbląg, Prezydent bez absolutorium! Będzie referendum? Witold Wróblewski nie otrzymał absolutorium (fot. Witold Sadowski, archiwum portEl.pl)
Rek

Rada Miejska w Elblągu nie udzieliła absolutorium prezydentowi Witoldowi Wróblewskiemu za wykonanie budżetu za 2015 rok. Zabrakło jednego głosu. Zdecydowała negatywna opinia na temat budżetu klubu radnych PiS. Brak absolutorium grozi wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta. - Nie odpowiem na razie na to pytanie - stwierdził Marek Pruszak, przewodniczący Rady Miejskiej pytany przez nas o to, czy wystąpi o zwołanie sesji, na której miałby być głosowany wniosek o referendum. Zobacz zdjęcia z sali obrad.

Takiej sytuacji nie pamiętają najbardziej doświadczeni radni. Mimo pozytywnej opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej na temat realizacji budżetu za 2015 rok, a także pozytywnych opinii komisji finansowo-budżetowej i rewizyjnej Witold Wróblewski nie otrzymał absolutorium. Za głosowało jedynie 12 radnych (wszyscy radni PO, SLD oraz Marek Burkhardt i Maria Kosecka), przeciw było dziewięciu radnych PiS, wstrzymało się czworo również z PiS (Zenon Lecyk, Zdzisław Olszewski, Jan Redzimski i Halina Sałata).
     - Opinia RIO i komisji nie jest dla radnych wiążąca, każdy może głosować według własnego sumienia – tłumaczył na szybko zwołanej konferencji prasowej w przerwie obrad Marek Pruszak z klubu radnych PiS i przewodniczący Rady Miejskiej. - Mamy wrażenie, że prezydentowi nie zależało na tym absolutorium, nie spotkał się z nami, nie było żadnego sygnału z jego strony na ten temat.
     - Prezydent mówi ładnie o współpracy, ale za kulisami tak to nie wygląda. W ten sposób nie da się współpracować. W tej całej sprawie przecież nie chodzi o nas, tylko o mieszkańców – dodał Paweł Fedorczyk, radny PiS.
     - Myślę, że jest to zła decyzja dla mieszkańców miasta – powiedział tuż po głosowaniu Witold Wróblewski.
     - Jakie będą konsekwencje tej decyzji – dopytywali dziennikarze.
     - Potem porozmawiamy – dodał Witold Wróblewski.
     Tymczasem zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym brak absolutorium może oznaczać wszczęcie procedury referendalnej, pod warunkiem jednak, że radni wystąpią z oddzielną uchwałą o nieudzieleniu absolutorium. Gdyby została przegłosowana, wówczas powinna być zwołana sesja w sprawie referendum o odwołanie prezydenta. Czy będzie taki wniosek? - Na to pytanie na razie nie odpowiemy – stwierdził Marek Pruszak.
     - My nic nie musimy robić, decyzja należy do RIO. To pierwsza taka sytuacja w naszym mieście. W Młynarach przed laty ówczesna pani burmistrz co roku nie miała absolutorium i nadal kierowała gminą – dodał Janusz Hajdukowski, przewodniczący klubu PiS.
     - To decyzja polityczna, jestem zniesmaczony. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca – komentował w przerwie obrad Wojciech Rudnicki, radny SLD
     Budżet miasta w ubiegłym roku zamknął się kwotą 548 mln złotych, deficyt wyniósł 4 miliony złotych. - Miasto złapało finansowy oddech. Po raz pierwszy od 1994 roku zadłużenie miasto się zmniejszyło, w sumie o 19 milionów złotych. Wyemitowaliśmy o 5 milionów złotych mniej obligacji, spłaciliśmy zobowiązania na kwotę 14 mln złotych – wyliczał Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. - Projekt budżetu przygotował poprzedni prezydent, w ciągu roku wspólnie nad tym budżetem pracowaliśmy. Deficyt na koniec roku wyniósł 4 miliony złotych, wobec planowanych 25 milionów. Pozyskano 20 milionów złotych ze środków zewnętrznych z ministerstw, od wojewody, z Urzędu Marszałkowskiego. Na koniec roku w kasie miasta pozostało 8 milionów złotych, które przeszły na kolejny rok i pozwolą na lepszą realizację tegorocznych zadań.
     Argumenty prezydenta radnych PiS nie przekonały. Jeszcze przed głosowaniem klub PiS mocno skrytykował realizację budżetu. - Prezydent nie ma wizji całościowej reorganizacji w oświacie, przeprowadził szkodliwą reorganizację urzędu zwalniając kompetentnych urzędników, która kosztowała podatnika wypłatę odszkodowań dla zwolnionych osób, pomysł na połączenie szpitali przebił się dopiero po naszych wnioskach, w mieście postępuje degradacja zasobu mieszkaniowego – wyliczał Paweł Fedorczyk, który wspomniał też o tym, że prezydent nie wspomniał o roli, jaką zdaniem radnych PiS w projektowaniu budżetu na 2015 rok odegrał poprzedni prezydent Jerzy Wilk.
     Krytycznie współpracę z prezydentem ocenił też klub PO. - Poparliśmy prezydenta w wyborach, idąc z hasłami „Razem dla Elbląga” i „Elbląg – wspólna sprawa”, ale nasze wyborcze priorytety dla miasta nie są realizowane, czyli tworzenie nowoczesnego, bezpiecznego miasta – wypominał Michał Missan, przewodniczący klubu PO. Mimo tych słów radni PO zdecydowali tak jak radni SLD i zagłosowali za absolutorium. By stało się faktem, zabrakło jednego głosu.
     
     Co dalej?
     Zgodnie z art. 28a ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym, w przypadku nieudzielenia prezydentowi absolutorium Rada może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta. Może, ale nie musi. Jak wynika z powyższego przepisu, to rada gminy decyduje o rozpoczęciu takiej procedury. Dopuszczalne jest, że rada gminy nie podejmuje uchwały o przeprowadzeniu referendum mimo wcześniejszego nieudzielenia absolutorium. Problem w tym, że uchwała, nad którą debatowali elbląscy radni nie dotyczy nieudzielenia, ale udzielenia absolutorium. Z tych prawniczych zawiłości wynika, że radni musieliby najpierw podjąć nową uchwałę - w sprawie nieudzielenia absolutorium - i dopiero wówczas mogliby wszcząć procedurę referendalną. Być może radnych z prezydentem pogodzi Regionalna Izba Obrachunkowa, która powinna wydać opinię na temat sytuacji w elbląskim samorządzie. 

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama