Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 18-10-2017, imieniny Łukasza, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mamy go! Mamy go!

Protestowali przeciwko rządowi PiS: - Czujemy się zagrożeni

 
Elbląg, Protestowali przeciwko rządowi PiS: - Czujemy się zagrożeni Manifestacja KOD odbyła się na Placu Solidarności przed Pomnikiem Ofiar Grudnia '70 (fot. AD)
Rek

Dziś (13 grudnia) w Elblągu - podobnie jak w ponad 100 miastach w kraju i za granicą -  sympatycy Komitetu Obrony Demokracji wraz z Platformą Obywatelską i Nowoczesną protestowali przeciwko rządowi Prawa i Sprawiedliwości. Wybór daty nie był przypadkowy. - Widzimy podobieństwo tego, co robi obecny rząd z tym, co działo się w stanie wojennym - mówił Tadeusz Kawa, członek zarządu KOD Grupa Elbląg. Zobacz fotorelację.

KOD zgłosił dzisiejsze zgromadzenie w Urzędzie Miejskim i określił liczbę jego uczestników na ok. 200-300 osób. O godz. 15.30 Plac Solidarności zaczął wypełniać się elblążanami, których niepokoi polityka obecnego rządu, czują się zagrożeni  i wskazują na podobieństwa do czasów PRL. Wybór daty - 13 grudnia - nie jest przypadkowy. Uczestnicy protestu wspominali ofiary stanu wojennego, pochylili głowy i złożyli kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Grudnia '70.
     - Zdecydowaliśmy się w tym dniu upamiętnić ofiary stanu wojennego - mówił Tadeusz Kawa, członek zarządu Komitetu Obrony Demokracji Grupa Elbląg. - Ale też powodem, dla którego tu jesteśmy jest to, że widzimy podobieństwo tego, co robi obecny rząd z tym, co działo się w stanie wojennym.
     Kilka godzin wcześniej przed Pomnikiem Ofiar Grudnia '70 kwiaty złożył przewodniczący Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ Solidarność Jan Fiodorowicz. Skrytykował wówczas organizatorów popołudniowej manifestacji za wybór czasu i miejsca na wyrażanie swojego niezadowolenia względem demokratycznie wybranej władzy.
     - Nie mamy nic przeciwko temu, że ta władza została demokratycznie wybrana - odpierał Tadeusz Kawa. - Czujemy się jednak zagrożeni - i to nie tylko KOD, ale i rzesza środowiska elbląskiego, bo jest z nami i  Platforma Obywatelska, Nowoczesna, ale i zwykli elblążanie. Przykro nam, że przewodniczący Solidarności widzi to inaczej. Nie  szukamy wojny, zawsze będziemy wyciągać dłoń pokojowo. Ale wybrany demokratycznie rząd walczy z częścią społeczeństwa, a tak być nie może.
     Wyboru miejsca manifestacji bronił również senator PO Jerzy Wcisła: -  Protest pod Pomnikiem Ofiar Grudnia '70 ma pokazać, że takie działania rządu, które są właściwie permanentnym stanem wojny ze społeczeństwem, zawsze kończą się tak samo: czołgami, aresztami i formalnym stanem wojennym. Polacy nigdy nie zgodzą się na odebranie im wolności - kontynuował polityk Platformy Obywatelskiej. -  A dzisiejsza polityka PiS odbiera prawo do wolności zgromadzeń, prawo do stowarzyszeń, łamie się Trybunał Konstytucyjny, łamie się prawa nauczycieli, rolników, prawników, policjantów. I to się w końcu skończy walkami na ulicach. Chcemy, by ten pomnik był nie tylko pamiątką krwawych wydarzeń, ale i przestrogą - zakończył.
     - Nie można dopuścić do tego, co było - nie krył emocji uczestnik manifestacji Henryk Gusztaf. -  Aż oczy łzawią, gdy się patrzy na to, co robi nawet nie rząd, a jeden człowiek. Ograniczony w zawiści po śmierci brata miota się i chce spełnić swoją wcześniejszą obietnicę - chce rządzić 20 lat. Boję się, że brak demokracji doprowadzi do zmiany ordynacji wyborczej i tak się stanie. Musimy jak najwięcej takich rzeczy robić - wskazywał na dzisiejsze zgromadzenie.
     Obawy ma również Regina Ferster: - Nie zgadzam się z łamaniem prawa przez rządzących - mówiła elblążanka. - Chcę wesprzeć wszystkich, którzy chcą, by prawo nie było łamane, by był trójpodział władzy i żeby wolność obywatelska nie była naruszana.

  (fot. Anna Dembińska) (fot. Anna Dembińska)


     Co zarzuca rządzącym? - To, że łamią konstytucję, nie przestrzegają prawa - wyliczała. - Nie takiej Polski się spodziewaliśmy i nie życzę sobie, by nastała sytuacja jak w stanie wojennym. Przez lata cieszyłam się wolnością i demokracją, a teraz uważam, że prawa obywatelskie są zagrożone.
     Co ma dać takie manifestowanie niezadowolenia?
     - W wewnętrzną przemianę PiS nie wierzę - przyznał senator Jerzy Wcisła. - Ale to głos ważny dla społeczeństwa, co pokazały już kobiety i osłabiły wolę PiS do walki z nimi. Ustawa o zgromadzeniach też już została troszeczkę zmieniona. Wierzę, że ludzie pokażą, że nie podoba im się polityka PiS, które chce zmienić państwo demokratyczne w totalitarne.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama