Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Przewodniczący odpowiada

 
Elbląg, Przewodniczący odpowiada fot. AD
Rek

Po wczorajszej (21 lutego) publikacji oświadczenia posła Wojciecha Penkalskiego, dziś prezentujemy odpowiedź Jerzego Wcisła, przewodniczącego Rady Miejskiej w Elblągu, który odpiera z zarzuty posła.

Treść komunikatu:
„Ze zdumieniem odczytałem oświadczenie posła Wojciecha Penkalskiego nt. fragmentu sesji rady Miejskiej z udziałem tegoż posła.
     Nieprawdziwe jest przede wszystkim stwierdzenie, że próbowałem uniemożliwić posłowi zabranie głosu podczas sesji. Zasugerowałem posłowi, by zabrał głos w punkcie „wnioski i oświadczenia”, w którym mógłby to zrobić bez łamania porządku obrad. Na prośbę posła – uzasadnianą koniecznością podróży lotniczej – przeniosłem wypowiedź jeszcze wcześniej, na punkt „interpelacje”. Ostatecznie udzieliłem głosu jeszcze szybciej, wykorzystując czas na usunięcie awarii aparatury liczącej głosy. O tym poseł wiedział i te rozwiązanie zaakceptował w rozmowie ze mną. Nie dociekam, dlaczego Poseł w swoim oświadczeniu twierdzi coś innego.
     Inną – dla mnie ważniejszą – sprawą jest stosunek Posła do samorządu i swojej w nim roli.
     Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora daje posłom i senatorom prawo uczestnictwa z sesji i zgłaszania uwag i wniosków, zaś przewodniczącego rady winien zapewnić posłowi realizacje tych uprawnień. Nie zmienia to jednak faktu, że Poseł jest gościem obrad, a nie uczestnikiem na prawach radnego, a już tym bardziej osoby, która może narzucić Radzie swój porządek obrad sesji i nakazać przewodniczącemu Rady natychmiastowego udzielenia Posłowi głosu. Prawo udzielania głosu na sesji jest zastrzeżone dla przewodniczącego Rady i w tym przypadku zostało przez Posła pogwałcone.
     Domaganie się prawa do zabrania głosu w momencie ustalania porządku obrad (w tym przypadku było zgłoszonych formalnie 12 wniosków o zmianę tegoż porządku) musiałem odebrać jako groźbę zakłócenia obrad sesji. Formalnie – chcąc udzielić posłowi głosu w tym momencie, powinienem zmienić porządek sesji, po to, by wprowadzić ponadprogramowy punk „wystąpienie posła W. Penkalskiego” i wprowadzić go w życie przed ustaleniem tegoż porządku, co – moim zdaniem – byłoby przerostem formy nad treścią. Nie przypadkiem procedury prawne w ogóle nie uwzględniają sytuacji do jakiej doprowadził swoim zachowaniem poseł W. Penkalski.
     Dodam, że Poseł przed sesją nie próbował poinformować mnie o zamiarze uczestniczenia w sesji, chociaż posiada moje dane kontaktowe i korzysta z nich w bardziej błahych niż omawiana sprawach. A jak można domniemywać z faktu, że przywiózł ze sobą oświadczenie i przyczepę piachu przyjazd Posła był dobrze zorganizowany. Miał więc czas, by mnie poinformować o swoich zamiarach.
     Mam jednak nieodparte wrażenie, że nie chodzi tu o merytoryczny wymiar faktu, a o kolejną „zadymę”, która pozwoli choć przez chwilę zaistnieć Posłowi w mediach.
     Gdyby było inaczej Poseł podziękowałby za to, iż mimo niekonwencjonalnej formuły i obrażania niezależności organów samorządu bardzo szybko otrzymał prawo do zabrania głosu i je wykorzystał, a nawet go nadużył zapraszając do mikrofonu radnych – do czego wyłączne prawo ma prowadzący sesję przewodniczący rady.
     By oszczędzić Panu Posłowi zadania „edukowania mojej osoby” odsyłam Go do lektury opinii prawnej Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu o numerze BAS-WAL-2693/08 z dnia 21 października 2008 roku, która stwierdza jednoznacznie, iż obecność posła nie zmienia faktu, że przebiegiem sesji kieruje przewodniczący rady i to on decyduje kiedy goście – także tak ważni jak posłowie – zabiorą głos.
     Trzymając się formuły „edukacyjnej” z zażenowaniem przypomnę, że aby zostać posłem trzeba złożyć ślubowanie, iż będzie się „przestrzegać porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej”. W dniu 14 lutego Poseł pokazał, ile rota ślubowania dla niego znaczy.
     
     Przew. Rady Miejskiej w Elblągu, Jerzy Wcisła”

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama