Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

Rajd Diaczenki, czyli jak rodził się polski Elbląg (śladem publikacji)

 
Elbląg, Rajd Diaczenki, czyli jak rodził się polski Elbląg (śladem publikacji) Elbląg, luty 1945 (fot. pochodzi ze strony http://historyimages.blogspot.com)
Rek

Co roku mniej więcej o tej porze mamy kolejną odsłonę historii Elbinga o tym, jak to się piękne niemieckie miasto, zamieszkane przez pokojowo nastawioną ludność, zmieniło się w morze ruin za sprawą dzikich hord ze wschodu. Takie nastawienie jest jednym z przykładów naginania historii i nierozumienia istoty nazizmu jako systemu totalitarnego. W praktyce oznaczało to objęciem w sposób totalny i pełny każdej dziedziny życia. Innymi słowy niemieckie społeczeństwo jest winne temu, co się stało... - pisze dr Michał Glock śladem naszej wcześniejszej publikacji na ten temat. 

O walkach pod Elbingiem wciąż dużo nie wiemy. Powodem tego jest trudność w dotarciu do raportów radzieckich oraz całkiem dużo wspomnień niemieckich, które pieczołowicie zebrał Pan Tomasz Stężała. Innymi słowy dobrze znamy przebieg walk od strony niemieckiej.  Trochę rosyjskich materiałów jest publikowanych w internecie, ale to tyko czubek góry lodowej. Te, które są dla nas najciekawsze, leżą sobie na półeczkach w archiwum w Podolsku pod Moskwą lub w Gatczynie i Petersburgu (w odniesieniu do spraw morskich) i czekają, aż je ktoś naukowo wykorzysta. Wielką rolę w badaniu losów miasta w 1945 roku ma również stowarzyszenie Denar, które zebrało bardzo wiele pamiątek z tamtego czasu.  
     Dla mnie najciekawszymi materiałami są te związane z naszą stocznią Schichaua, co tam zdobyto i co się potem z tymi dobrami działo (pisałem o tym rok temu).  W czasie mojego pobytu w Gatczynie widziałem tam piękny album ze zdjęciami zabranymi z archiwów stoczni w Gdańsku. Kto wie, może i z naszego Schichaua zachowały się zdjęcia wklejone w jakiś niepozorny album?
     Do tego dochodzą interesujące kwestie dotyczące naszego lotniska, z którego operowały trzy radzieckie pułki myśliwskie i dwa szturmowe będące częścią lotnictwa Floty Bałtyckiej i lotnictwa armijnego (18 gwardyjski pułk myśliwski). Oczywiście mowa tu już o okresie po zdobyciu miasta. 
     Pan Gliniecki z całym szacunkiem dla niego, mógłby darować sobie pewne nieuprawnione porównania. Co ma dzisiejszy  Donbas do Elbinga AD 1945 tego nie wiem. To tak samo kuriozalne jak wypowiedź ministra Schetyny o tym jakoby Oświęcim wyzwalali Ukraińcy…Znany z imienia i nazwiska jest oficer, który otwierał bramy Auschwitz I i nie był to Ukrainiec.
     Nijak nie można porównywać tego, co się dzieje na wschodzie Ukrainy z tym, co działo się na froncie radziecko-niemieckim pod koniec II wojny światowej. Za każdym razem Pan Gliniecki pisze również o rajdzie Diaczenki wręcz jak o zbrodni. Tymczasem było to zwyczajne rozpoznanie bojem. Armia Czerwona bardzo często tego typu manewry uskuteczniała i rajd Diaczenki jest ciekawy tylko dlatego, że udało się radzieckim czołgom wjechać tak daleko w zabudowę miejską. Tylko i aż tyle. Podobnie poprawiają historię inni historycy twierdząc, że zatopienie Gustloffa to wielka zbrodnia, tymczasem w świetle prawa był to zwykły okręt wojenny i jako taki został zatopiony przez Marineskę.
     Cieszy mnie natomiast kilka wpisów internautów-  w tym ten o niemieckiej Panterze, jadącej na czele radzieckiej kolumny czołgów. Jest ciekawa monografia Maksyma Kołomyjca (czołowego historyka od wojsk pancernych w Rosji) właśnie o zdobycznych czołgach niemieckich i ich bojowym wykorzystaniu. Okazuje się, że pod koniec wojny niemieckie czołgi z czerwonymi gwiazdami nie były wcale tak rzadkie, jak się wydaje. Tygrysy szły na przykład w szturmie Berlina (!). Pamiętamy, że bardzo wiele czołgów niemieckich zostało porzuconych z powodu braku paliwa i jako sprawne dostały się czerwonoarmistom.
     Dla przypomnienia: miasto Elbing jako ważny ośrodek przemysłowy było jednym z głównych celów radzieckiej operacji wschodniopruskiej (po Königsbergu). Była to najkrwawsza z 4 wielkich radzieckich ofensyw, jakie objęły tereny dzisiejszej Polski (lwowsko-sandomierska, wiślano-odrzańska, wschodniopruska, wschodniopomorska). Tym, co dziś tak chętnie plują na naszą elbląską historię, chcę przypomnieć, że mogą to robić, bo na naszej polskiej ziemi zginęło 287 466 czerwonoarmistów, a 1 005 435 odniosło rany (w tym w operacji w Prusach Wschodnich 126 464 zabito, a 584 778 było rannych), a mowa tu tylko o wspomnianych ofensywach, bo łącznie zginęło dwa razy więcej żołnierzy. Pamiętajmy o nich 10 lutego. Nasze miasto jest polskie właśnie dzięki nim.

dr Michał Glock
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Łola boga. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 6
    cieciorka(2015-01-28)
  • Panie Michale czy w tych liczbach na temat czerwonoarmistów wliczył Pan tych, którzy zginęli między 17 września 1939 a 22 czerwca 1941 roku, "ratując" Polskę?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 9
    Konop|DC(2015-01-28)
  • Nareszcie sensowny artykuł.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20 20
    Inżynier(2015-01-28)
  • Należy zacząć od tego, że dyskusja o moralności dwóch systemów totalitarnych i o tym, że ktoś miał prawo do zemsty i zabijania to jak dyskusja o dziewictwie doświadczonej murwy - czystko absurdalna. Trzeba być niespełna rozumu, żeby usprawiedliwiać kogoś w popełnianiu zbrodni i mówić, że miał do tego prawo. Wojna jest wojną, ze wszystkimi swoimi okrucieństwami i następstwami. To niekończąca się spirala nienawiści, a im dłużej trwa, tym gorzej, bo pozbawia ludzi skrupułów i ludzkich odruchów. Potępić należy samą ideę prowadzenia wojen, ale do tego ludzkość zaślepiona żądzą władzy i bogactwa jeszcze chyba nie dojrzała.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 3
    Sprawiedliwy(2015-01-28)
  • cała prawda-dzięki Armii Czerwonej urodził się Polski Elbląg, to jest fakt niepodważalny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 16
    Homik(2015-01-28)
  • Co wy ludzie do tego Schetyny pijecie? Jak nie Ruskie to dr Michał w artykule cos tam napomsknal. Skoro fakty sa takie ze Front Ukrainski wyzwalal Auschwitz i byli tam Ukraincy to czemu o tym nie mowic lub odbierac im zaslugi. ( szczegolnie dzisiaj gdy tocza wojne ) Tak samo mozna powiedzie ze Alianci zdobyli Mt Cassino a nie Polacy. Toc wiadomo ze ze to byla Armia Czerwona wiec daj pan spokók doktorze i inni podobnie argumentujacy. Takie sztuczne bicie piany. Takie smieszne prowokacje w celu wyniesienia Schetyny na oltarz. Co do Elblaga to tresc jest tak przedstawiana jakby dotyczyla nas, nasza historia 1945.Jedyne co robilismy na tych ziemaich wtedy to umieralismy w obozach Stuthoff. Wedlug mojej oceny narracja w stylu nasz biedny Elblag zniszoczny jest zbyt naciagana. Jakbysmy mieli cokolwiek do powiedzenai w tamtym czasie. Jak gdyby skupianie sie na tym etapie mialo wielkie znaczenie. Mam oplakiwac niemcow ktorzy zgineli i odczuwac empatie bo mieszkam tutaj teraz? (piękne niemieckie miasto, zamieszkane przez pokojowo nastawioną ludność). Wszedzie gineli ludzie to jest wojna polskie miasta tez byly piekne z pokojowo nastawioną ludnoscia. Z niemcow robi sie ofiary. Zniszczyli im Elblag ? PRetensje do samych siebie niech maja ze tak pokojowo rozpetali wojne nie liczac sie z wlasnym narodem. Takie pro niemeickie nastawienie w tym artykule. Oderwane od obiektywnych prawd. Propaganda zajezdza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 3
    (2015-01-28)
  • Ja bym proponował aby P Michal napiasł coś o masakrze ludnosci cywilnej przy dworcu, przez czolgi Diaczenki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 4
    (2015-01-28)
  • Trzeba być totalnym ignorantem, żeby takie rzeczy pisać. Albo ignorantem albo ruskim pachołkiem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    21 11
    (2015-01-28)
  • Co to za peerelowska propaganda? Ludzie już nie łykają tych kłamstw. Za wychwalanie komunizmu powinieneś kacapie ponieść odpowiedzialność.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 11
    (2015-01-28)
  • Dr Michał Glock to znany elbląski bajkopisarz. Jego teksty chwalące armię czerwoną, są prawie żywcem przeniesione z lat 50,60.Z niecierpliwością czekam na kolejne czerwone wypociny na temat Żołnierzy Niezłomnych (1 marca się zbliża) Ps. tak to były dzikie hordy ze wschodu. .. Ps. 2 Sergiusz Piasecki "Zapiski oficera Armii Czerwonej" z humorem o tych właśnie hordach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 14
    AutonomiczniN.(2015-01-28)
  • panie Glock, włąśnie dzisiaj pojawił się artykuł odnośnie Schetyny że w 60 armii radzieckiej wyzwalającej obóz przeważali Ukraińcy w 60%, słownie: sześćdziesięciu procentach. Pańskie podejście śmierdzi miłością do komuny i czerwonych braci za których panowania w Polsce zapewne ukształtowano w odpowiednim kierunku pańskie poglądy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 6
    A.K.(2015-01-28)
  • towarzyszu Glock czy nie pora zmienic obywatelstwo na sowieckie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 11
    (2015-01-28)
Reklama