Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Ranna mewa

Dostaliśmy dzisiaj list, który dowodzi, niektórzy z nas, widząc ptaka, widzą coś więcej niż potencjalne zagrożenie ptasią grypą. Pan Tomasz Barański znalazł dziś na ul. Suwalskiej ranną mewę.

„...zauważyłem rannego ptaka. Mewa leżała na środku drogi, nie dawała do siebie podejść.
     Zadzwoniłem na numer dyżurnego Straży Miejskiej, jaki dostałem w informacji telefonicznej TP, lecz nikt tam nie odbierał telefonu, więc zgłosiłem ów fakt na policję – pisze pan Tomasz. - Było to około godz. 14. Zgłoszenie zostało przyjęte, teraz jest godz. 16.30, ptak dalej leży na środku drogi. Samochody przejeżdżają obok, ludzie się przyglądają, jakieś dzieci chciały go nakarmić bułką, lecz ptak dał im do zrozumienia, że głodny nie jest.”
     Niedługo potem dostaliśmy drugi list od pana Tomasza: - Sprawa znalazła swój finał. Krótko po godz. 17 przyjechali panowie ze schroniska, zapakowali ptaka i odjechali - napisał.
     To budujące, że w czasie, gdy w mediach pojawiają się informacje o ludziach, którzy chcą niszczyć bocianie gniazda, na ul. Suwalskiej w Elblągu ktoś martwi się o ranną mewę.
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pewnie ja żywcem zutylizowali
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Omni(2006-03-18)
  • najpierw na żywca od mewy materiał biologiczny pobrali do badania w Puławachi, a poza tym nie było anestezjologa tylko palacz pieców c.o.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-18)
  • trzeba bylo po mnie zadzwonic , ja bym ja dobił , 2 kopy , nadepnąć na koniec wyjazd zrobic jak w nożnej i po mewie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mewokilla(2006-03-18)
  • mewokilla , Twój komentarz dowodzi , że poziom inteligencji jest dużo niższy od poziomu chorej mewy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    papciu(2006-03-18)
  • to idiotyczne, że CZŁOWIEK nie potrafi się zająć mewą, to jest żenujące że człowiek został wyalienowany w obyciu z przyrodą, to wstyd za obojętność
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-18)
  • Mewokilla! Gratuluję "inteligencji". Jesteś żałosny(a).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezpodpisu(2006-03-18)
  • Tym ptakiem zajęli się zapewne tylko dlatego, że leżał na ulicy. Kilka lat temu mój syn przyniósł do domu jaskółkę ze złamanym skrzydełkiem. Zadzwoniłam do lekarza weterynarii. Uzyskaliśmy taką odpowiedź: "Proszę położyć ptaka tam, gdzie leżał, znajdzie go kot i będzie wiedział co z nim zrobić. Trzeba dbać o łańcuch pokarmowy zwierząt. Takie jest prawo przyrody"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezkomentarza(2006-03-18)
  • A na bulwarze znalezli martwego ptaka.... jak przechodziłam to zobaczylam ze stoi straz pozarna. Podeszłam blizej i baba w rekawiczkach z czarnym workiem stała a do worka strazak ladował ptaka..... ehhh
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Moria(2006-03-18)
  • Tomciu ale masz dobre serce :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ja;)(2006-03-18)
  • a co miała baba w trumience umieszczać padlinę i jej może pogrzeb fundować oraz mszę?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-18)
  • Haha... =/ nie o to chodzi, ale o to ze do rannej mewy po tym co widziałam na bulwarze jadnak bałabym sie podejść...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Moria(2006-03-18)
  • jak można się mewy bać, przecież nic nie zrobi złego, no i jest bardzo majestatyczna gdyż rozpietość skrzydeł dochodzi do... 1 metra! /sprawdzać w encyklopedii niedowiarki/
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-18)
Reklama