Niedziela 20-01-2019, imieniny Fabiana, Sebastiana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rocznica zdobycia Elbląga

 
Elbląg, Rocznica zdobycia Elbląga fot. nadesłana
Rek

10 lutego będziemy obchodzić ważną rocznicę w historii naszego miasta, czyli 68. rocznicę zdobycia Elbląga przez Armię Czerwoną w 1945 roku. W tym roku w programie uroczystości dla zainteresowanych przewidziano możliwość składania kwiatów pod pomnikiem żołnierzy Armii Czerwonej, wystawę oraz spotkanie w Kawiarence Clio.

10 lutego (niedziela) w godz. 15.30 - 16.00 pod Pomnikiem Żołnierzy Armii Czerwonej zostanie wystawiony posterunek honorowy. W tym czasie zapraszamy wszystkich chętnych do składania kwiatów i wieńców.
     12 lutego o godz. 17.30 wszystkich zainteresowanych bliższym poznaniem czasu walki o miasto w 1945 r., zapraszamy do Klubu Garnizonowego w Elblągu, gdzie odbędzie się otwarcie ekspozycji broni, umundurowania i oporządzenia z okresu ostatniej wojny. Wystawa przygotowywana jest przez Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze „Denar” (działające przy Klubie Garnizonowym w Elblągu).
     O godz. 18.00 przewidziane jest spotkanie w Kawiarence Clio, organizowanej przez Muzeum Archeologiczno - Historyczne w Elblągu i elbląski oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego. Kawiarenka wyjątkowo odbędzie się w Klubie Garnizonowym 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Gościem spotkania będzie Tomasz Gliniecki, autor m.in. telewizyjnych opowieści o lokalnych tajemnicach II wojny światowej, który przedstawi swoją świeżo wydaną książkę pt. „Elbląg czasów wojny”.
     
     Program obchodów:
     10 lutego (niedziela)
     Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej, ul. Agrykola
     godz. 15.30 – 16.00 Posterunek Honorowy
     
     12 lutego (wtorek)
     Klub Garnizonowy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej ul. Mierosławskiego 5
     godz. 17.30 – otwarcie wystawy
     godz. 18.00 - Spotkanie w Kawiarence Clio
     
Joanna Kujawska, Departament Kultury UM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Wszystko pięknie ale dlaczego od wczoraj nie ma wody na Robotniczej? Średniowiecze...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 1
    Czytelnik_MOBI_87489(2013-02-04)
  • dlatego ze wlasnie koparka robi dziure w chodniku pod kosciolem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2013-02-04)
  • no w końcu Zdobycia! a nie wyzwolenia jak nas mamiono przez 70 lat
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2013-02-04)
  • Zdobywali dla siebie, ale Elbląg przypadł nam przez psikus historii. Churchuil w jedynym pozytywnym swoim posunięciu dla Polski, ale i przed strachem coraz większych żądań Stalina, powiedział mu " wała ". Przybyli tu cwaniacy z Warszawki, szabrownicy, troche inteligencji, a na końcu narodek który mieszkał na kresach i na chleb mówił " beb", mieszkał w chałupach strzechą krytą, za które w ramach repatryjacji dostał domki i mieszkania z cegły i skanalizowane. Dobra te były dewastowane, zwłaszcza na wsiach, gdzie narodek nie wiedzał jak sie korzysta z dóbr cywilizacji. Dzięki wam sowieccy sołdaci że tak pędziliście na Berlin nie dbając o własne zycie ( 32 tyś leży w Braniewie i kilka tysiecy w innych miejscach w tym w Elblągu), dzięki czemu Churchil dostał "rozwolnienia" i sprzeciwił sie poraz pierwszy Soso. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2013-02-04)
  • JaroSławek Może i jest różnica między zdobyli, a wyzwolili, ale co to za Posterunek Honorowy i kwiaty? Pytam przez wzgląd na ciekawość.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JaroSławek(2013-02-04)
  • andrzejocha17 Ojciec moj nakzem przyjechal do Elblaga z Bydgoszczy gdziezostawil nowonarodzonego synka i zone jako piekarz-cukiernik piekl chleb dla owczesnych mieszkancow. Do dzis jestem dumny ze nalezal do grupy osadnikow nowej Polski, ciezkie to byly lata, wraz z rodzina z poznanskiego zabespieczal mienie piekarni przy obecnie Browarnej wtedy 3-maja. szabrownikow bylo co nie miara ale to wojna czyni w ludziach zmiany nie zawsze na lepsze. Jak nieco podroslem bawilem sie na gruzach dawnej fabryki cukierkow. Mam respektet do rosjan za to co zrobili dla zdobycia Berlina, szanuje pamiec tamtych dni. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    andrzejocha17(2013-02-04)
  • jak zdobyli, to czemu my świętujemy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ;:::;;;(2013-02-04)
  • Andrzejocha - przyłaczam sie do tego co piszesz. Ci co nie wiedza dlaczego są kwiaty i warta honorowa, to włąśnie dlatego zginęli tysiące kilometrów od domu. Natomist na paradzie zwycięsców w Londynie, nie było polskich żołnierzy, a nawet lotników którzy uratowali "agolom"tyłek. To jest wyższość kultury wschodniej nad " dumną" ale durną zachodnią.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2013-02-04)
  • Urodziłem się po wojnie, znam trochę historię i wiem, że w latach wojny i po niej nic nie było białe i czarne. Wszystkie narody zaangażowane w wojnę były poszkodowane, chociaż nie w równym stopniu. Czy nie czas zacząć o tamtych czasach myśleć jak o czasach minionych, złych i strasznych ale minionych? Nie wolno nam o tamtych czasach zapominać, ale musimy się nauczyć rozmawiać o nich spokojnie, bez emocji. Po każdej stronie byli mordercy, ale byli też bohaterowie ratujący nieznanych sobie ludzi (ryzykując często życiem własnym i rodziny). Dlaczego my Polacy, nie potrafimy o tym rozmawiać spokojnie. Przecież jak powiedział prof. Bartoszewski: "W czasie wojny najbardziej bałem się Polaków!" i to jest prawda. Należy mówić o wszystkim, nie jesteśmy aniołami lecz zwykłymi ludźmi. Na pewno ktoś zaraz napisze, że to nas mordowano, że do nas strzelano, że gwałcono nasze kobiety. A my co, nie robiliśmy tego samego? Dlatego jeszcze raz nawołuję, zacznijmy o czasach minionych rozmawiać bez zacietrzewiania. Oddajmy cześć poległym w boju ale jednocześnie nie darujmy mordercom. Przecież wejście wojsk radzieckich na te ziemie było WYZWOLENIEM, taka była prawda. To nie Amerykanie te ziemie wyzwalali tylko Rosjanie. Że przez następnych prawie 60 lat ci sami Rosjanie próbowali nas zniewolić to prawda, ale to przecież nasi dzisiejsi "przyjaciele" na to nas skazali dla własnych partykularnych interesów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    Ewon(2013-02-04)
  • Ten " narodek " który tu przybył nigdy na chleb nie mówił inaczej jak chleb. Tu przybyli ludzie którzy od wieków mieszkali w granicach Rzeczypospolitej. I całe wieki bronili tradycji i polskości. Był czas, że byle szabrownik zwracał się pogardliwie '' wy za Buga " Mój stryj walił wówczas delikwenta w pysk i do leżącego mówił : i za Tamizy, bo był w RAF -ie. Różni ludzie tu zamieszkali. Taka była rzeczywistość. Jak i ta, że to Rosjanie zdobyli Elbląg. A tym co leżą na cmentarzu w Braniewie, Elblągu należy się szacunek. Tak jak każdemu poległemu żołnierzowi. I nie ubierajmy Ich w szaty o kolorze barwy politycznej. Bo mundur jest zielony. I niech tak zostanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2013-02-04)
  • JaroSławek Trudno oddzielić żołnierski trud od polityki. Bez polityki by go nie było. Z drugiej strony, prawdopodobnie, byłby znacznie większy chaos. Chcę tylko zaspokoić swoją ciekawość. Z jednej strony uhonorowanie przelanej żołnierskiej krwi jest jak najbardziej na miejscu. Z drugiej jednak strony Armia Czerwona wolności tu nie przyniosła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JaroSławek(2013-02-04)
  • To niewątpliwie ciekawe i nurtujące pytanie. Co przyniosła Armia Czerwona na tereny będące w dawnych granicach Niemiec. Jeśli, mieszkali tu ludzie nie popierający Hitlera, to stratę domu i możliwości dalszego tu życia ciężko nazwać wyzwoleniem. Ale, gdy uwzględnimy zbrodniczy system nazistowskich Niemiec, to wkroczenie tu Rosjan ma przesłanki wyzwolenia. To co kończy udrękę, barbarzyństwo jest wyzwoleniem. Śmierć, po ciężkiej chorobie jest wyzwoleniem od cierpienia. I jakby nie zabrzmiało to ironicznie, to śmierć jest jakimś pozytywem. Niestety. Zaś z drugiej strony tak to bywa, że na łzach jednych buduje się szczęście drugich. Lub, namiastkę szczęścia. Ci za Buga i z dalekich Kresów też byli wyganiani z swoich domów i nie bardzo chcieli jechać na wyzwolone ziemie. Oni mieli swoją ziemię. Wilno, Lwów i tysiące innych miasteczek i wsi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2013-02-04)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naklejki na meble
Fototapety z pejzażami
Fototapeta lateksowa 300x260 cm - Jezioro
Fototapeta lateksowa 290x260 cm - Sowy